Mieszkańcy Kenii i całej Afryki wyjątkowo odporni na ciężki COVID-19

Afryka wydaje się bardziej odporna na COVID-19 niż reszta świata. Niewiele zakażeń kończy się śmiercią, choroba ma tam zwykle łagodny przebieg.

Pierwszy przypadek SARS-CoV-2 w Kenii został zgłoszony 12 marca. Eksperci ds. zdrowia zaczęli się obawiać, że Afrykę czeka teraz ogromna fala zakażeń i zgonów z powodu COVID-19. Na szczęście te pesymistyczne przewidywania się nie sprawdziły. Dla przykładu - w Kenii do końca lipca zgłoszono 20 636 przypadków i 341 zgonów. 

Wskaźniki zgonów z powodu COVID-19 w całej Afryce nadal pozostają niskie na tle reszty świata, wyjątkiem jest Republika Południowej Afryki. Kontynent afrykański zamieszkuje 17 procent populacji świata. Ale tylko 5 procent przypadków COVID-19 na całym świecie dotyczy Afryki (według szacunków na koniec lipca) i zaledwie 3 procent zgłoszonych zgonów. Wzrost liczby przypadków w Afryce jest znacznie wolniejszy niż w Wuhan na początku epidemii, a także w Europie czy Ameryce.

Przypisuje się to kilku czynnikom, w tym ograniczonej zdolności diagnostycznej (prawdopodobnie zgłaszana jest mniejsza liczba przypadków, niż rzeczywiste zakażenia), ale też szybkiemu wdrożeniu rygorystycznych środków zapobiegawczych, młodszej populacji oraz przewadze bezobjawowych i łagodnych infekcji COVID-19.

Brytyjscy i kenijscy naukowcy przeprowadzili badania, które miały pomóc w wyjaśnieniu zaskakująco niskiego wskaźnika zgonów na COVID-19 w Kenii, a także pokazać prawdziwy zasięg epidemii. W tym celu przeanalizowali próbki krwi pobranej od dawców w centrach transfuzji krwi oraz od kobiet w ciąży uczęszczających do klinik przedporodowych w okresie od kwietnia do czerwca 2020 roku. Szukano przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2 (typu IgG), używając do tego celu bardzo czułego testu immunologicznego. Na tej podstawie naukowcy obliczyli wskaźniki infekcji w Kenii. Pomogło im to także wyciągnąć pewne ogólne wnioski dotyczące całego kontynentu.

Zobacz wideo Czy Polacy wystarczająco przestrzegają obostrzeń?

Czy mieszkańcy Afryki mają naturalną odporność na COVID-19?

Badanie krwi pod kątem przeciwciał na SARS-CoV-2, skorygowane wynikami testów, pokazały, że w Kenii wskaźnik zakażeń wynosi 4,3 procent. Najwyższe wskaźniki miały aglomeracje miejskie, takie jak Mombasa, Nairobi i Kisumu. Wyniki tego badania mogą być nieco zawyżone, ponieważ próbki krwi pochodzą od dawców krwi, a nie od grupy reprezentatywnej dla całej populacji w kraju - zastrzegają badacze.

Natomiast zadziwia bardzo niski wskaźnik zgonów. W badanym okresie w Kenii z powodu koronawirusa zmarło 341 osób, dla porównania w tym samym okresie Hiszpania, mając podobny co Kenia odsetek zakażeń, odnotowała aż 28 tys. zgonów.

Jednak ostatecznie naukowcom nie udało się tak naprawdę odpowiedzieć na pytanie, co stoi za wyjątkową odpornością na ciężki COVID-19 wśród mieszkańców Afryki. Nadal pozostaje w mocy hipoteza demograficzna mówiąca, że jest to zasługa młodej populacji tego kontynentu (w Kenii tylko 3,9 proc. ludzi ma powyżej 65 lat, we Włoszech - 23,3 proc.). O tym, że zakażeni przechodzą COVID-19 łagodniej, świadczy choćby fakt, że szpitale w Kenii nie są w tej chwili tak obciążone jak w Europie.

Jest też druga hipoteza mówiąca o wyższej naturalnej odporności mieszkańców Afryki. - Mogą mieć alternatywne mechanizmy odporności na SARS-CoV-2, w tym tzw. odporność komórkową, być może wywołaną częstymi zakażeniami innymi ludzkimi koronawirusami (HCoV), odpowiadającymi za łagodne zakażenia dróg oddechowych - czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie "Science". Te hipotezy jednak wymagają dalszych badań.

Źródła: MedicalXpress.com, Science