Odporność stadna nigdy nie była stosowana jako strategia reagowania na epidemię. To nietyczne - twierdzi szef WHO

- Odporność stadną osiąga się chroniąc ludzi przed wirusem, a nie narażając ich na jego działanie - stwierdził kategorycznie szef WHO. W dodatku jeszcze niewiele wiemy o budowaniu odporności na COVID-19. Skutki przechorowania mogą trwać miesiącami.

Dyskusje toczone na świecie na temat zdobywania odporności stadnej poprzez pozwolenie na swobodne rozprzestrzenianie się koronawirusa wzbudziły zdecydowaną reakcję Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Na wtorkowej konferencji prasowej szef WHO Tedros Ghebreyesus powiedział:

Nigdy w historii zdrowia publicznego odporność stadna nie była stosowana jako strategia reagowania na epidemię, nie mówiąc już o pandemii. Jest to problematyczne zarówno z naukowego, jak i etycznego punktu widzenia

- Nie ma drogi na skróty. Frustracja, którą odczuwa wielu ludzi, jest zrozumiała. Pandemia trwa już wiele miesięcy i na razie nie widać jej końca. Różne rodzaje obostrzeń i blokada gospodarki są z pewnością niepokojące. Ale odpowiedzią musi być kompleksowe, wieloaspektowe podejście z wykorzystaniem wszelkich dostępnych narzędzi mających na celu stłumienie pandemii - podkreśla szef WHO.

Mamy obecnie wyraźny wzrost nowych przypadków choroby, przede wszystkim w Europie i Ameryce. W ciągu ostatnich czterech dni zgłoszono największą, jak dotąd, dzienną liczbę zakażeń. Wzrasta liczba hospitalizacji oraz wykorzystanie łóżek na oddziałach intensywnej terapii. Prawie 70 procent wszystkich zgłoszonych przypadków na świecie w zeszłym tygodniu pochodziła z 10 krajów, a połowa to pacjenci z zaledwie trzech.

Jeszcze niewiele wiemy o odporności na COVID-19. Nie ryzykujmy życia tysięcy ludzi

Odporność stadna (zbiorowa) to pojęcie, które stosuje się z myślą o szczepieniach. Chodzi o to, żeby w ramach danej populacji uzyskać taki poziom zaszczepienia, aby praktycznie ustały kolejne zakażenia. Po osiągnięciu określonego progu (który jest dla każdego chorobotwórczego patogenu inny), ta niewielka część populacji, która z powodów zdrowotnych lub z racji wieku nie może być zaszczepiona, jest mimo to chroniona. Każda choroba zakaźna jest inna. Dla odry próg, poza którym możemy mówić o odporności stadnej, to 95 procent zaszczepionych, dla polio - 80 procent.

Odporność stadną osiąga się chroniąc ludzi przed wirusem, a nie narażając ich na jego działanie

- mówi szef WHO.

Dr Ghebreyesus przypomina, że nasza wiedza na temat odporności na COVID-19 jest jak do tej pory niewielka. Są dowody, że organizm buduje pewną odporność, ale nie wiadomo na jak długo. Jest bardzo prawdopodobne, że nie jest to odporność długotrwała. Nie wiemy też, jak jest silna, czy jest w stanie zapobiegać powtórnym zakażeniom. W dodatku każda osoba reaguje inaczej na koronawirusa, odporność u poszczególnych osób bardzo się różni. Istnieją już potwierdzone doniesienia o powtórnych infekcjach.

Testy seroprewalencji (pokazujące proporcje między osobami z przeciwciałami, świadczącymi o przejściu choroby oraz bez przeciwciał) pokazują, że do tej pory koronawirus zainfekował mniej niż 10 procent populacji w większości krajów. To o wiele za mało, aby pojawiła się odporność stadna. W przypadku COVID-19 musiałoby się zakazić 50-70 procent populacji - jak szacuje wielu epidemiologów.

To oznacza, że dopóki nie będziemy mieć szczepionki, ogromna większość ludzi pozostanie wrażliwa na koronawirusa.

Pozwolenie wirusowi na niekontrolowane krążenie oznacza zatem pozwolenie na niepotrzebne infekcje, cierpienie i śmierć. Umierają ludzie w każdym wieku, chociaż najbardziej zagrożeni są ludzie starsi i schorowani. 

- powiedział szef WHO.

Zobacz wideo „Jesteśmy na wojnie z wirusem, a Polacy zostali wysłani na nią bez uzbrojenia”

Dopiero zaczynamy rozumieć długoterminowy wpływ COVID-19 na zdrowie

Niestety, przechorowanie COVID-19 może pozostawić trwałe ubytki na naszym zdrowiu. Coraz częściej widzimy, że ludzie cierpią na tzw. "długi COVID", czyli trwające wiele miesięcy objawy przynoszące cierpienie i obniżające jakość życia.

Pozwolenie niebezpiecznemu wirusowi, którego nie do końca rozumiemy, by działał swobodnie, jest po prostu nieetyczne

- mówi kategorycznie dr Ghebreyesus.

Mamy wiele opcji, które możemy wykorzystać w walce z wirusem, aby kontrolować transmisje i ratować życie. - To nie jest wybór pomiędzy uwolnieniem wirusa a zamknięciem naszych społeczeństw. Epidemie przenoszące się głównie poprzez bliskie kontakty między ludźmi da się kontrolować za pomocą ukierunkowanych środków. Zapobiegaj wydarzeniom, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się wirusa. Chroń wrażliwe grupy. Edukuj i angażuj społeczności. Znajduj, izoluj, testuj i opiekuj się chorymi oraz śledź kontakty i poddawaj kwarantannie - podsumowuje szef WHO.

Źródło: WHO