Długi COVID-19: objawy zakażenia nie ustępują miesiącami. Lekarze nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje

Coraz więcej osób twierdzi, że dosięgnął ich tzw. "długi COVID" - zjawisko, które doczekało się nawet grupy wsparcia w mediach społecznościowych. Są ludzie, którzy skutki zakażenia koronawirusem odczuwają już nie tygodniami, ale miesiącami.

Nie wiadomo dlaczego tak trudno "wyjść" z COVID-u

Łagodny COVID-19 zwykle przechodzi po około dwóch tygodniach. Wraca się do normy i zapomina o chorobie. Wiele osób nawet nie wie, czy rzeczywiście chorowało, bo niełatwo jest o testy, jeżeli nie jest się hospitalizowanym. Cięższe przypadki choroby oznaczają około sześciotygodniowy okres rekonwalescencji. Jednak w miarę, jak pandemia się rozprzestrzenia, coraz więcej osób zgłasza, że dolegliwości utrzymują się u nich znacznie dłużej, niż by się spodziewali zarówno oni, jak i lekarze. Temu zagadnieniu poświęcił artykuł serwis medyczny "Medical News Today" (MNT) i przytoczył wiele wypowiedzi osób, których dotknął syndrom "długiego COVID-u".

Wśród objawów wymienia się ciągle nawracające uczucie zmęczenia, uporczywy kaszel, utrzymującą się długo gorączkę, bóle głowy, a także utratę węchu i smaku. - Według danych pozyskanych dzięki aplikacji "COVID Symptom Study" nawet jedna na dziesięć osób odczuwa objawy choroby po upływie trzech tygodni od wyzdrowienia - czytamy w serwisie MNT.

Prof. Tim Spector - epidemiolog King’s College London - w rozmowie z reporterem MNT zauważa, że "długodystansowe" symptomy COVID-19 różnią się w zależności od osoby. Niektórzy na przykład długo jeszcze odczuwają duszności, zmęczenie, niektórzy doświadczają tylko utraty zmysłu smaku i węchu, a niektórzy nie mogą pozbyć się uporczywego kaszlu nawet po dwóch miesiącach po wyjściu ze szpitala.

Niemal wszyscy, którzy przeszli COVID-19 skarżą się przede wszystkim na uczucie zmęczenia. Eksperci uważają, że może to być oznaka stanu, który nazywa się zespołem postwirusowym. Nie wiadomo jednak, skąd się bierze ten stan chronicznego zmęczenia.

- Nie jest jasne, dlaczego ludzie cierpią przez tak długi czas. Dopiero badamy, jaki to może mieć związek z masą ciała (BMI), wiekiem, płcią, pochodzeniem etnicznym - powiedział serwisowi MNT prof. Spector.

Zobacz wideo Uczelnie przygotowują się na nowy rok akademicki. Koronawirus stworzył nowe obszary do badań naukowych

Grupy wsparcia dla ofiar "długiego COVID-u"

Osoby doświadczające długoterminowych symptomów po zakażeniu się koronawirusem stworzyły w mediach społecznościowych grupy wsparcia, gdzie dzielą się swoimi doświadczeniami. Niektóre z tych grup liczą nawet ponad 20 tys. członków.

Wśród nich jest sporo osób, które nie miały wykonanego testu na obecność wirusa. Nie udało im się uzyskać dostępu do testów, ponieważ miały łagodne lub nietypowe objawy. Niemniej jednak w ich otoczeniu były osoby zakażone, dlatego domyślają się, że i sami się zakazili

- Objawy utrzymują się na tyle długo, że skutecznie zatruwają życie - powiedziała jedna z członkiń grupy wsparcia reporterowi MNT. - Cztery miesiące od infekcji wciąż mam gorączkę i nie mogę pracować. Mąż ma trudności z przepracowaniem nawet godziny dziennie. Nadal czujemy się wyczerpani.

Ani naukowcy, ani lekarze nie wiedzą, na czym polega "długi COVID" i jak go leczyć. W efekcie wiele osób pozostaje bez pomocy ze strony medycyny.

Bycie chorym przez długi czas może być niezwykle szkodliwe dla zdrowia psychicznego, prowadząc do różnych lęków, uczucia niepokoju, a nawet - w niektórych przypadkach - do depresji

- mówi prof. Spector.

Źródło: Medical News Today