Tanie leki sterydowe mogą ratować życie najciężej chorym na COVID-19

Nareszcie mamy dowody, że jest lek i nadzieja dla najciężej chorych na COVID-19. WHO zaleca stosowanie trzech leków sterydowych. Tym bardziej jest to dobra wiadomość, że są to tanie i powszechnie dostępne leki, znane od kilkudziesięciu lat.

Światowa Organizacja Zdrowia 2 września opublikowała wytyczne dotyczące stosowania kortykosteroidów u pacjentów z COVID-19. Wytyczne zostały opracowane we współpracy z organizacją non-profit Magic Evidence Ecosystem Foundation (MAGIC), a opierają się na połączonych danych z ośmiu randomizowanych badań, w tym na badaniu RECOVERY, którego wstępne wyniki zostały opublikowane najwcześniej, bo już 22 czerwca.

- Zalecamy stosowanie ogólnoustrojowych kortykosteroidów w leczeniu pacjentów z ciężkim i krytycznym COVID-19. Sugerujemy, aby nie stosować kortykosteroidów w leczeniu chorych na COVID-19 o nieciężkim przebiegu, ponieważ nie ma dowodów, by leczenie przyniosło korzyści, a nawet mogłoby okazać się szkodliwe - czytamy w komunikacie na stronie WHO.

To ważny krok w leczeniu COVID-19

Tak ocenia najnowsze wyniki badań nad lekami sterydowymi redakcja czasopisma JAMA. Ten prestiżowy periodyk opublikował właśnie wyniki kilku międzynarodowych badań, z których wynika, że działające przeciwzapalnie leki, takie jak deksametazon, hydrokortyzon i metyloprednizolon, mogą ratować życie najciężej chorym na COVID-19. Tym bardziej jest to dobra wiadomość, że są to tanie i powszechnie dostępne leki, znane od kilkudziesięciu lat.

Poszukiwania skutecznego leku na koronawirusowe zakażenie są niezwykle intensywnie prowadzone od niemal pierwszego dnia epidemii, ale przyniosły jak do tej pory niewielkie efekty. Zezwolenie na użycie w szczególnych przypadkach COVID-19 uzyskał jedynie remdesivir - lek przeciwwirusowy, który skraca czas leczenie najciężej chorych, ale nie wykazano jeszcze jego wpływu na zmniejszanie śmiertelności.

Trzy leki sterydowe oceniane były w ramach siedmiu randomizowanych badań klinicznych, w których wzięło udział ponad 1700 pacjentów w bardzo ciężkim lub krytycznym stanie. Badania wykazały, że te trzy sterydy zmniejszały ryzyko zgonu z powodu COVID-19.

Zobacz wideo Uczelnie przygotowują się na nowy rok akademicki. Koronawirus stworzył nowe obszary do badań naukowych

Kortykosteroidy ratują życie chorym na COVID-19

Wśród testowanych sterydów znalazły się takie leki jak deksametazon, hydrokortyzon i metyloprednizolon. Są to związki o silnym i długotrwałym działaniu przeciwzapalnym i immunosupresyjnym, czyli hamujące reakcję ze strony układu odpornościowego. Dzięki temu zmniejszają uszkodzenia powodowane przez nadmierną niekontrolowaną reakcję organizmu na koronawirusa, tzw. burzę cytokinową, uznawaną za jedną z przyczyn wysokiej śmiertelności COVID-19. Obecnie leki sterydowe stosowane są w leczeniu astmy, zapalenia stawów, obrzęku mózgu i w wielu jeszcze innych ciężkich stanach chorobowych.

Jednymi z pierwszych, którzy potwierdzili skuteczność leków sterydowych, takich jak deksametazon, w poprawianiu stanu pacjentów z COVID-19 byli naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego, którzy wstępne wyniki swoich badań ogłosili już w czerwcu. Od tego momentu lekarze na świecie zaczęli odważniej stosować steroidy do leczenia najcięższych przypadków.

Kortykosteroidy mają jednak także skutki uboczne, o których wiadomo od dawna. Wpływają m.in. na gospodarkę wodno-elektrolitową, białkową, lipidową i węglowodanową organizmu. To powoduje na przykład podwyższanie poziomu glukozy we krwi, a dodatkowo obniżanie odporności i zwiększoną podatność na ciężkie zakażenia.

Kortykosteroidy są jednak nadzieją dla ciężko chorych na COVID-19. Przeprowadzona przez grupę roboczą WHO analiza danych pochodzących z badań klinicznych pokazała, że leki sterydowe o jedną trzecią zmniejszyły liczbę zgonów wśród krytycznie chorych. Deksametazon spowodował 36-procentowy spadek liczby zgonów w trzech oddzielnych badaniach, hydrokortyzon, także oceniany w trzech badaniach zmniejszył liczbę zgonów o 31 procent, a metyloprednizonol o 9 procent (oceniany w ramach jednego badania).

Analizowane badania objęły najciężej chorych na COVID-19, nie pomagały jednak lżej chorym, dlatego WHO nie zaleca ich stosowania w takich przypadkach i na masową skalę.

Źródła: JAMA, New York Times, WHO