"Zmętnienie" płuc - to tylko jeden ze skutków bezobjawowego przebiegu COVID-19

Naukowcy dopiero zaczynają odkrywać, co oznacza dla naszych organizmów atak koronawirusa, nawet jeżeli pozornie nie wyrządził nam krzywdy. Jakie ślady pozostawia infekcja u osób bezobjawowych? Co już na ten temat wiadomo?

Bezobjawowy przebieg COVID-19 może sięgać 40-45 proc. zakażeń. Jeśli nawet nie mamy gorączki, duszności, kaszlu i innych uznanych objawów COVID-19, to nie oznacza, że choroba przeszła przez nas bezboleśnie.

Grupa badawcza ze Scripps Translational Research Institute w La Jolli (Kalifornia, USA)  prześledziła dostępne badania na temat bezobjawowego przechodzenia COVID-19. Doszli do wniosku, że nawet pozornie łagodny dla nas wirus pozostawia pewne skutki.

- Prawdopodobieństwo, że około 40 do 45 proc. osób zakażonych SARS-CoV-2 pozostanie bezobjawowych, sugeruje, że wirus może mieć większy potencjał, niż wcześniej szacowano, do cichego i głębokiego rozprzestrzeniania się w populacjach ludzkich - piszą autorzy opracowania.

Brak objawów COVID-19 u osób zakażonych SARS-CoV-2 niekoniecznie musi oznaczać brak szkody. Potrzebne są dalsze badania, aby określić znaczenie subklinicznych zmian w płucach, widocznych na skanach tomografii komputerowej.

Płuca a koronawirus

Skanowanie płuc u osób bezobjawowych wykazało, że mają podobne "zmętnienia" jak pacjenci z cięższym COVID-19 (określa się je fachowo jako zacienienia typu mlecznego szkła). Wykazały to aż cztery różne badania osób z bezobjawową koronawirusową infekcją.

Jedno z tych badań dotyczyło pasażerów statku wycieczkowego Diamond Princess, który stał u wybrzeży Japonii przez dwa tygodnie z powodu narzuconej kwarantanny. Na pokładzie było 3700 pasażerów, z których 712 zostało zakażonych. Jednak połowa z nich w ogóle nie miała objawów, co jednak nie znaczy, że przeszli COVID-19 bez uszczerbku. 76 osób poddano potem badaniom, w tym tomografii płuc. Okazało się, że u co drugiej osoby znaleziono w płucach zacienienia typu mlecznego szkła, chociaż mniejsze niż u pacjentów z objawami.

- Taki "zmętniały" fragment płuca jest oznaką, że toczy się tam proces zapalny - uważa Aileen Marty, profesor chorób zakaźnych z Florida International University (Miami, Floryda), która zaobserwowała tego typu zmiany u 67 procent pacjentów uniwersyteckiego szpitala, którzy mieli dodatni wynik testu na koronawirusa, ale czuli się całkiem dobrze.

- Nie wiadomo, czy te zmiany w płucach samoistnie się zagoją po zwalczeniu infekcji, czy też pozostawią po sobie blizny - mówi dr Marty.

Tego typu zmiany zaobserwowano także w Chinach u dzieci przechodzących bezobjawowo COVID-19. Wciąż nie wiadomo, jakie to będzie miało długofalowe skutki zdrowotne.

Zobacz wideo Kołatanie serca - kiedy się pojawia i co oznacza?

Serce a koronawirus

Nad szkodami, jakie koronawirus wyrządza w sercu, nawet gdy choroba przebiega bezobjawowo, zastanawia się Valentina Puntmann ze Szpitala Uniwersyteckiego we Frankfurcie nad Menem. Zespół lekarzy pod jej kierunkiem przeskanował serca 100 pacjentów, którzy przeszli COVID-19, w tym 18 bezobjawowo. W tej grupie aż 78 osób miało oznaki uszkodzenia serca - donoszą badacze.

U niektórych osób zauważono znacznie podwyższony poziom troponin sercowych. Jest to grupa trzech białek, które regulują skurcze mięśni poprzecznie prążkowanych oraz mięśnia sercowego. Ich uwalnianie świadczy o uszkodzeniu serca. Badanie stężenia troponin we krwi wykorzystywane jest w diagnostyce zawału serca jako czuły wskaźnik martwicy mięśnia sercowego.

-  Po wyzdrowieniu z koronawirusowego zakażenia wiele osób narzeka na słabą kondycję, szybko się męczy, co może mieć związek z kondycją serca - zauważa dr Puntmann.

Bezobjawowe infekcje są jednak jeszcze słabo zbadane. Wiele informacji zatem z pewnością nam umyka. Dopiero dalsze badania rozjaśnią pewnie ten obraz i dowiemy się szczegółowo, jakie szkody pozostawia za sobą zakażenie, nawet jeśli go nie zauważyliśmy.

Źródła: WebMed.comncbi.nlm.nih.gov, ncbi.nlm.nih.gov, RSNAAnnals of Internal Medicine