Wielka Brytania wprowadza testy, które w 90 minut wykrywają koronawirusa i grypę

Wymazy i testy mają być prowadzone "na miejscu". Specjalne mobilne laboratoria pozwolą uzyskać wyniki w ciągu 90 minut. W dodatku wykrywają też inne infekcje układu oddechowego, w tym grypę. Tak Brytyjczycy przygotowują się do jesienno-zimowego wzrostu zachorowań.

Brytyjczycy zapowiadają, że już za kilka dni wprowadzą nowe szybkie testy na obecność wirusa SARS-CoV-2, które przy okazji wykrywać będą także infekcje grypowe. Nowe testy zostaną wykonane w pierwszej kolejności w domach opieki, będą także dostępne w szpitalach.

Na wyniki testu DNA pod kątem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 czeka się obecnie w Wielkiej Brytanii co najmniej 24 godziny lub dłużej. Ponadto są pewne ograniczenia, związane chociażby z podażą testów. Ze względu na zbyt małą liczbę zestawów do testowania musiano w lipcu zrezygnować z planów masowego badania personelu i mieszkańców domów opieki w celu znalezienia tzw. cichych roznosicieli wirusa - informuje BBC.

Czy nowe testy na COVID-19 będą przełomem?

Nowe testy, określane nazwą LamPORE, mają być dostępne już w drugim tygodniu sierpnia w placówkach opiekuńczych, a w kolejnych miesiącach kilka milionów zestawów zostanie dostarczonych do laboratoriów szpitalnych. Oficjalnie nic jeszcze nie wiadomo o dokładności nowego testu, ponieważ czeka na zatwierdzenie przez organy regulacyjne.

John Bell, profesor medycyny Regius na Uniwersytecie Oksfordzkim, który doradzał rządowi w zakresie testów, powiedział BBC, że mają one taką samą czułość jak obecne testy laboratoryjne.

Test LamPORE przeprowadza się, szukając kodu genetycznego wirusa w próbce wyekstrahowanej z wymazów. Pracuje się także nad wersją, w której będzie można używać śliny.

Dodatkowo, jak pisze BBC, na początku września we wszystkich szpitalach NHS (National Health Service - system służby zdrowia w Wielkiej Brytanii, finansowanych ze środków publicznych) wprowadzone zostanie do użytku 5000 urządzeń do testowania wymazów z nosa, dzięki którym będzie możliwość przeprowadzenia 5,8 mln testów w ciągu najbliższych miesięcy.

Obecnie w Wielkiej Brytanii testy na koronawirusa można przeprowadzać za pośrednictwem regionalnych centrów drive-thru, mobilnych stacji diagnostycznych, korzysta się także z zestawów wysyłanych pocztą. Następnie próbki są przekazywane do analizy do laboratorium, zatem cała procedura trwa o co najmniej dobę lub dłużej. Obecnie laboratoria są w stanie przetwarzać około 300 000 próbek dziennie.

Nowy test LamPORE nie musi być wysyłany do laboratorium do analizy, dzięki temu skraca się czas uzyskania wyniku, a ponadto można będzie znacząco zwiększyć liczbę testów, nawet do 500 000 dziennie (do końca października). 

- To, że testy mogą wykryć także grypę, a nie tylko COVID-19, jest niezwykle ważne, ponieważ nadejdzie zima, a z nią wzrost liczby infekcji. Test LamPORE może być ponadto wykorzystany w szkołach, aby pomóc w znajdowaniu bezobjawowych przypadków COVID-19 - uważa Matt Hancock z ministerstwa zdrowia.

Zobacz wideo Szkoły nie są gotowe na drugą falę pandemii. Krytyczna ocena nauczycieli

Urządzenia do przeprowadzania testów dostarcza firma DnaNudge, natomiast testy opracowało laboratorium Oxford Nanopore.

Źródło: BBC.com