Powszechne noszenie masek jest w stanie powstrzymywać epidemię COVID-19. Specjaliści nie mają wątpliwości

Noszenie masek w czasie pandemii jest skuteczne. Są dowody, że dzięki maskom mniej ludzi się zakaża i umiera. - Nawet gdyby maski były skuteczne tylko w połowie, to i tak powszechne ich noszenie pozwoliłoby zatrzymać epidemię - przekonują naukowcy. Które maski chronią najlepiej? Eksperci to sprawdzili.

Maski to podstawa w walce z pandemią

Nawet niewłaściwe lub sporadyczne noszenie maski nadal jest ważne dla zmniejszenia transmisji koronawirusa. W artykule opublikowanym na łamach czasopisma "JAMA", dyrektor Centers for Disease Control and Prevention (Centra Kontroli i Prewencji Chorób - CDC) Robert Redfield przyznał, że gdyby w kraju zaczęto powszechnie nosić maski epidemia w USA mogłaby zostać opanowana w miesiąc.

Jest już dostępna wstępna analiza m.in. skuteczności noszenia masek w zmniejszaniu śmiertelności z powodu COVID-19, obejmująca 194 kraje, przeprowadzona przez naukowców z kilku ośrodków uniwersyteckich na świecie. Z analizą można się zapoznać na stronie medRxiv.org, gdzie publikowane są badania oczekujące na sprawdzenie i recenzję.

Autorzy piszą we wstępie, że w krajach, w których obowiązują normy kulturowe lub polityka rządu wspierająca noszenie masek w miejscach publicznych, śmiertelność z powodu koronawirusa w przeliczeniu na mieszkańca wzrosła średnio o 7,2 proc. w tygodniu (licząc od pierwszego potwierdzonego przypadku) w porównaniu do 55 proc. w pozostałych krajach.

Jakie zadanie ma do spełnienia maska?

Idealna maska powinna blokować duże krople wydobywające się z dróg oddechowych podczas kaszlu i kichania, a także aerozol, czyli minikropelki rozpylane w powietrzu podczas oddychania i mówienia. Coraz częściej przyznaje się, że aerozol przyczynia się do transmisji koronawirusa, chociaż raczej w mniejszym stopniu niż duże krople oddechowe.

Aby dobrze spełniać swoją funkcję maska powinna nie tylko filtrować zanieczyszczenia z powietrza, ale i szczelnie przylegać do twarzy. Służby medyczne i pracownicy tzw. pierwszej linii, a także osoby starsze czy chore, powinny nosić maski medyczne - zaleca WHO. Natomiast reszta z nas z powodzeniem może używać masek materiałowych.

Jaki rodzaj maski jest najlepszy?

Żadna maska nie chroni nas w stu procentach, nawet ta medyczna. Materiały z których wykonuje się maseczki, są dość porowate, a cząsteczki koronawirusa naprawdę niewielkie. Przez większość materiałów przenikają więc bez trudu. Wiele zależy od tego jak ściśle tkany jest materiał, z którego wykonana jest maska i jak dobrze dopasujemy ją do kształtu twarzy.

Na łamach czasopisma "Journal of Hospital Infection" opublikowany został artykuł, podsumowujący wyniki badań nad skutecznością różnego typu masek. Autorami są naukowcy z kilku wiodących uniwersytetów w Wielkiej Brytanii i USA.

Jak wygląda "ranking" masek z punktu widzenia ich skuteczności w zatrzymywaniu zakaźnych cząstek? Na czele, jak należało się spodziewać, są medyczne maski filtrujące N99 (w Europie oznaczane są symbolami FFP3) oraz N95 (FFP2).

Zobacz wideo Czy maski chronią przed smogiem? [NaZdrowie]

Maski medyczne N99 i N95 najskuteczniej zatrzymują wirusy

Te rodzaje masek uznawane są za najlepsze, ponieważ są tak skonstruowane, aby maksymalnie przylegać do twarzy, a po drugie wykonane są ze specjalnego materiału (rodzaj splotu włókien), dzięki czemu odfiltrowują większość cząstek zarówno we wdychanym, jak i wydychanym powietrzu.

- Maski typu N99 zmniejszają ryzyko infekcji o 94-99 procent po 20-stu minutach przebywania w zanieczyszczonym środowisku - obliczyli naukowcy. Podobnie działają maski typu N95. Takie oznaczenie wskazuje, że maska filtruje do 95 procent zanieczyszczeń, także tych zawieszonych w aerozolu.

Maski N95 i N99 przeznaczone są przede wszystkim dla służb medycznych. Pandemia sprawiła, że ich zasoby są ograniczone. Zasadniczo powinny być jednorazowego użytku, chociaż ostatnio z konieczności próbuje się je poddawać sterylizacji i ponownie zakładać, nawet wielokrotnie.

Jednorazowe maski chirurgiczne - przede wszystkim dla medyków

Wykonuje się je z włókniny, dzięki czemu są dość skuteczne w blokowaniu wirusów, nie badano jednak jak zachowują się wobec nowego koronawirusa. Maska chirurgiczna jest pomocna w przypadku zetknięcia się z różnymi wirusami. Obliczono że jest też trzy razy wydajniejsza w filtrowaniu aerozolu niż maska materiałowa. - Jednak w czasach pandemii to służba zdrowia powinna w pierwszej kolejności mieć dostęp do masek chirurgicznych - podkreślają autorzy artykułu. Pozostają nam więc maski materiałowe.

Maski materiałowe najlepiej uszyć z kilku rodzajów materiału

WHO podkreśla, że najlepiej aby maska materiałowa była wykonana z trzech warstw, przy czym na zewnątrz należy dać materiał nie wchłaniający wilgoci, potem warstwę filtrującą. Wewnętrzna warstwa natomiast powinna mieć właściwości pochłaniające.

Najskuteczniejsze wśród masek materiałowych są tzw. maski hybrydowe, to znaczy wykonane z co najmniej dwóch warstw bawełny o gęstości 600 nitek połączone z innym materiałem, najlepiej z jedwabiem, szyfonem lub flanelą. Dowiedziono, że filtrują ponad 80 procent cząstek poniżej 300 nanometrów oraz ponad 90 procent większych.

Połączenie bawełny i szyfonu zapewnia najlepszą ochronę, a następnie bawełny i flaneli, bawełny i jedwabiu oraz czterech warstw naturalnego jedwabiu

- piszą autorzy badania.

Badacze podkreślają, że dobrze wykonana maseczka materiałowa niekiedy bywa równie skuteczna w zatrzymywaniu małych cząstek jak maska filtrująca N95 i maska chirurgiczna. Najlepsza okazała się wersja uszyta z dwóch warstw gęstej bawełny (600 nitek) i dwóch warstw szyfonu lub też z trzech warstw bawełny i jedwabiu. Jednak większe krople przenikały nawet przez te warstwy. Z drugiej strony skuteczność maski "home made" z użyciem worka z odkurzacza (lub filtra z odkurzacza włożonego między tkaniny) w zatrzymywaniu aerozolu okazała się porównywalna ze skutecznością masek chirurgicznych. 

- Pomocne są worki od odkurzacza - piszą naukowcy. Włożone pomiędzy warstwy materiału zmniejszają ryzyko infekcji o 83 procent po 30 sekundach ekspozycji na koronawirusa i o 58 procent po 30 minutach przebywania w silnie skażonym środowisku.

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois w Chicago z kolei przekonują, że trzy warstwy jedwabiu lub bawełny mogą chronić równie dobrze jak maska chirurgiczna, ponieważ jedwab ma właściwości elektrostatyczne, co pomaga mu wyłapywać  zakaźne cząstki.

Materiały, które dają tylko minimalną ochronę

Eksperci uważają, że użyteczna może być nawet maska uszyta z lnianej ściereczki kuchennej, jeżeli materiał jest ciasno tkany, a także ta wykonana z satyny lub bambusa. Owinięcie twarzy szalikiem czy zwykłą chustą daje najmniej korzyści. Podobnie jak jednowarstwowa maska papierowa, która jest tylko minimalnie pomocna.

- Ale lepsze to niż nic - przekonują eksperci. Gdy zakażona osoba kaszle lub kicha nawet luźno dopasowana maseczka bawełniana może ograniczyć zasięg kropel oddechowych. Jak obliczyli eksperci, noszenie masek bawełnianych jest pomocne, ponieważ zmniejsza ryzyko infekcji o 54 procent w porównaniu do sytuacji, gdy pozostajemy bez ochrony twarzy.

Źródła: JAMA, WHO, medRxiv.org, ScienceAlert.com, Business Insider, Journal of Hospital Infection, Nature