Jeden na trzech młodych dorosłych jest zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID-19

Ryzyko związane jest przede wszystkim z paleniem papierosów i używaniem e-papierosów. Ten nałóg osłabia układ oddechowy, ułatwiając koronawirusowi inawzję.

Faktem jest, że osoby młodsze są mniej zagrożone ciężką postacią COVID-19, niż starsze, a wskaźnik zgonów jest wśród nich znacząco niższy. Według danych Centres for Disease Control and Prevention (CDC - agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych) około dwóch procent zgonów dotyczy pacjentów w wieku od 18 do 44 lat, natomiast 80 procent zmarłych z powodu COVID-19 to osoby powyżej osiemdziesiątego roku życia.

Istnieją jednak pewne czynniki ryzyka, które są niezależne od wieku - przypominają eksperci. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF) opublikowali dane, z których wynika że co trzeci dorosły człowiek w wieku od 18 do 25 lat, jest podatny na ciężkie zachorowanie na COVID-19. Co to w praktyce oznacza?

Naukowcy szukają czynników ryzyka. Najgroźniejsze jest palenie papierosów

Wrażliwość na ciężkie zachorowanie na COVID-19 naukowcy uzależnili od takich czynników jak nałóg palenia, istniejąca przewlekła choroba, w tym choroba serca, cukrzyca, astma, otyłość, choroby autoimmunologiczne oraz schorzenia wątroby.

- Zdecydowanie najbardziej rozpowszechnionym wśród młodych ludzi czynnikiem ryzyka w przypadku COVID-19 jest palenie tytoniu - piszą naukowcy. Około 25 procent badanych przyznawało się do palenia papierosów lub e-papierosów lub cygar w ciągu ostatniego miesiąca. Około 16 procent miało natomiast poważne choroby przewlekłe, z których najczęstsza była astma.

Związek pomiędzy ciężkimi przypadkami COVID-19 a paleniem papierosów i e-papierosów wydaje się znaczący. Gdyby uwzględnić tylko osoby niepalące, ciężkie zachorowanie na COVID-19 grozi tylko co szóstej młodej osobie.

Zobacz wideo Co roku 8 millionów osób umiera przez papierosy

WHO także ostrzega, że palacze papierosów są łatwiejszym celem dla koronawirusa. "Dowody pokazują, że palacze są bardziej podatni na rozwój ciężkiego COVID-19 niż osoby niepalące" - powiedział 10 lipca podczas konferencji prasowej szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Papierosy osłabiają układ oddechowy, który jest przecież szczególnie atakowane przez koronawirusa.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z UCSF potwierdza, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko ciężkiego przebiegu choroby, przy czym podkreśla się, że najwięcej palaczy znaleziono wśród białych młodych mężczyzn. Młode kobiety natomiast częściej chorują na choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń rumieniowaty układowy i reumatoidalne zapalenie stawów.

- Ryzyko poważnej infekcji u młodych osób może być też związane z czynnikami genetycznymi - piszą naukowcy. Chodzi tutaj o tych, którzy posiadają większą liczbę receptorów ACE-2, czyli tych do których "przyczepia się" koronawirus. Ilość receptorów zależy od ekspresji genów kodujących białko, z którego są zbudowane. Niektóre osoby mogą ponadto być genetycznie bardziej predestynowane do wyzwalania się agresywniejszej reakcji układu immunologicznego.

Ale to ograniczenie palenia papierosów i używania e-papierosów mogłoby zdecydowanie polepszyć sytuację. "Prawdopodobnie zmniejszyłaby się podatność młodych osób na poważne choroby" - podsumowują rozważania naukowcy z UCSF.

Badanie opublikowało czasopismo "Journal Of Adolescent Health".

Źródła: ScienceAlert.com, WHO, Journal Of Adolescent Health,Business Insider

Więcej o: