COVID-19: Co się dzieje w Europie po zniesieniu niektórych obostrzeń? Największym "szczęściarzem" jest Dania

Europie udało się spowolnić transmisję koronawirusa i w znacznym stopniu opanować groźną sytuację. Kraje ostrożnie znoszą niektóre ograniczenia. Jakie są efekty tych działań? Czy i gdzie pojawiają się nowe ogniska zakażeń?

Europejskie kraje znoszące powoli blokady i wracające do względnej normalności z uwagą obserwują rozwój sytuacji. Większość ekspertów przestrzega przed drugą falą zachorowań. Nie mamy jeszcze wystarczającej odporności, aby pokonać koronawirusa bez szczepionki. Rzeczywiście, po zmniejszeniu restrykcji w wielu krajach zaobserwowano nowe źródła infekcji, ale generalnie na naszym kontynencie utrzymuje się tendencja spadkowa.

Francja wkrótce złagodzi ograniczenia w podróżowaniu i otworzy restauracje

Francja rozpocznie wkrótce drugą fazę wychodzenia z blokady, ale już 11 maja niektóre obostrzenia zostały zniesione. Można wychodzić z domu bez uzasadnionego powodu, otwarto sklepy i część szkół. Od 2 czerwca będzie można też podróżować dalej niż 100 km, a kawiarnie, bary i restauracje na tzw. zielonych obszarach (gdzie notuje się niewiele zakażeń) zostaną ponownie otwarte. Przy jednym stole będzie mogło jednak siedzieć nie więcej niż 10 osób, stoliki w restauracji muszą być oddalone o minimum 1 metr. Ale w Paryżu dzieci wrócą do szkół dopiero we wrześniu. Granice z krajami unijnymi mają zostać otwarte 15 czerwca.

W ciągu niespełna dwóch tygodni po poluzowaniu obostrzeń pojawiły się jednak we Francji nowe ogniska COVID-19. Do zakażeń doszło w takich miejscach jak hotele, szkoły, rzeźnie, a także zakłady pogrzebowe. W Strasburgu odbył się nielegalny mecz piłki nożnej, któremu kibicowało 400 osób. Teraz władze starają się poddać uczestników tego zgromadzenia testom na obecność koronawirusa.

Francuscy eksperci uważają, że dopóki dzienna liczba nowych zakażeń nie przekroczy 1000, kraj jest w miarę bezpieczny. Obecnie odnotowuje się od 200 do 400 nowych przypadków, a współczynnik R (który pokazuje liczbę nowych infekcji pochodzących od jednej zainfekowanej osoby) wynosi 0,77, co jest pozytywną informacją. Uznaje się że wskaźnik R poniżej 1 oznacza wygasanie epidemii.

Francja jest jednym z najciężej dotkniętych krajów na naszym kontynencie. Do 29 maja zgłosiła 186 364 przypadki COVID-19 i 28 665 zgonów (trzecie miejsce w Europie pod względem liczby śmiertelnych ofiar choroby).

Niemcy zakażają się w pracy, w jednej z miejscowości powrócono do obostrzeń

Niemcy rozpoczęły znoszenie restrykcji pod koniec kwietnia. Każdy kraj związkowy robi to jednak po swojemu, nie zawsze dostosowując się do ogólnopaństwowych zaleceń.

Nie obyło się bez nowych liczniejszych przypadków infekcji, które zanotowano po tym, jak poluzowano obostrzenia. Ponad 100 osób zostało zakażonych w czasie jednego z nabożeństw w kościele baptystycznym we Frankfurcie. Odnotowano nowe infekcje po otwarciu restauracji w miejscowości Leer. Ponadto do większych zakażeń doszło w centrach logistycznych Amazonu oraz w kilku zakładach mięsnych.

Teraz sporo obaw budzi sytuacją w jednej z rzeźni w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie zakaziła się więcej niż jedna czwarta pracowników. Zainfekowaniu ulegli także pracownicy innej rzeźni w jednej z miejscowości w Bawarii. Wskaźnik zakażeń wzrósł tak gwałtownie, że władze w tym regionie zdecydowały się na powrót do obostrzeń.

W Berlinie współczynnik R wzrósł do poziomu 1,37 po otwarciu 15 maja restauracji i barów. Ogólnie jednak Niemcy mają się już znacznie lepiej i liczba nowych przypadków spadła tam do 400-600 w ciągu doby.

Pod względem liczby zakażeń kraj zajmuje piąte miejsce w Europie (182 450 przypadków), ale ma znacznie niższą śmiertelność. Do tej pory w Niemczech na COVID-19 zmarły 8 472 osoby.

Hiszpania - 70 procent kraju jest w "fazie pierwszej"

Liczba nowych przypadków COVID-19 w Hiszpanii spadła w tym tygodniu i obecnie notuje się około 400-500 infekcji dziennie (w najgorszych dniach epidemii było to aż 7500 nowych przypadków na dobę). Władze jednak ostrzegają przed powrotem najgorszego i pilnują każdego, nawet najmniejszego ogniska zakażenia.

Po zniesieniu części restrykcji Hiszpanie odnotowali wyraźny skok infekcji w jednej z miejscowości w Katalonii, gdzie zakazili się uczestnicy 20-osobowego przyjęcia. W tym czasie zalecano, aby nie spotykać się w większym gronie niż 10 osób. W tym przypadku łańcuch zakażenia rozpoczął się od czterech uczestników imprezy.

Niektóre obszary, takie jak Madryt czy Barcelona, wciąż znajdują się w "fazie zerowej epidemii", co oznacza, że restrykcje są tam bardziej rygorystyczne niż na obszarach będących w "fazie pierwszej", do których obecnie zalicza się około 70 procent powierzchni kraju.

Hiszpania do tej pory zanotowała 284 986 zakażeń (trzecia pozycja w Europie) oraz 27 119 śmiertelnych ofiar (czwarta pozycja). Do teraz 196 958 osób wyzdrowiało.

Zobacz wideo Czy w te wakacje będziemy mogli wyjechać za granicę? Co z obozami i koloniami dla dzieci?

Włochy - nadal Lombardia pozostaje epicentrum epidemii

Po zniesieniu najostrzejszych restrykcji na początku maja w Lombardii odnotowano od razu skok zakażeń. Już tydzień później liczba nowych infekcji wzrosła z poziomu kilkuset do 1000 dziennie. Teraz w Lombardii codziennie odnotowuje się 300-600 nowych przypadków (w marcu dochodziło tam do 6500 nowych zakażeń dziennie). Północna Lombardia pozostaje epicentrum pandemii, liczba ofiar w tym regionie wzrosła do 15 974, co oznacza prawie połowę wszystkich ofiar śmiertelnych we Włoszech.

W kraju zakażonych jest 47 986 osób. W czwartek Włochy zanotowały także wzrost liczby zgonów. Niemniej jednak sytuacja wydaje się na razie pod kontrolą. Liczba aktywnych infekcji spada w ciągu dnia o ponad trzy tysiące. Coraz więcej pacjentów opuszcza oddziały intensywnej opieki, zmniejszając presję na nadwerężony system opieki zdrowotnej we Włoszech.

Włochy planują 3 czerwca zniesienie ograniczeń w poruszaniu się mieszkańców między regionami, ale nadal nie jest jasne, czy będzie to miało zastosowanie również w regionach o wysokim wskaźniku zarażeń. W dodatku południowe Włochy obawiają się momentu, gdy masowo zaczną do nich przybywać mieszkańcy z regionów wysokiego ryzyka.

Włochy znalazły się na czwartym miejscu w Europie pod względem liczby zakażeń (231 732) i są drugim, po Wielkiej Brytanii, krajem europejskim z rekordową liczbą zgonów. Do 29 maja we Włoszech zmarły 33 142 osoby. Wyzdrowiało ponad 150 tysięcy.

Dania została potraktowana przez wirusa stosunkowo łagodnie

Dania może pochwalić się ogromnym sukcesem. To pierwszy kraj Unii, który zaczął wychodzić z blokady. Znoszenie obostrzeń zaczęło się już w połowie kwietnia, a do szkół podstawowych dzieci wróciły już ponad miesiąc temu.

Od tej pory nie zauważono, aby epidemia w kraju przyspieszyła, a wskaźnik R utrzymuje się na poziomie poniżej 1. Dziennie odnotowuje się 30-60 nowych infekcji (dla porównania w szczycie epidemii było to 400 zachorowań dziennie). Dania zgłosiła do tej pory 11 712 przypadków COVID-19, zmarło 568 osób. Koronawirus zdaje się obchodzić z tym krajem wyjątkowo łagodnie.

Źródła: The Guardian, Worldometers.info, Euronews.com,