Nie ma cudownych produktów żywnościowych ani suplementów diety, które ochronią nas przed COVID-19

Nigdy dość ostrzeżeń przed "cudownymi" terapiami. Nie ma żadnych zatwierdzonych przez UE czy WHO produktów żywnościowych czy też suplementów, którymi można by zwalczyć infekcje wirusowe, takie jak COVID-19. Nie dajmy się nabrać szarlatanom i cwaniakom.

Niestety, nic nie wskazuje na to, aby jakiś określony produkt spożywczy lub dieta miały nas uchronić przed koronawirusem

Na łamach "The Conversation" Taibat Ibitoye, dietetyk i doktorantka University of Reading (Wielka Brytania), rozprawia się z kilkoma najczęściej spotykanymi mitami na temat "cudownych" produktów żywnościowych, diet i suplementów mających chronić nas przed COVID-19.

Wśród najczęściej wymienianych w mediach społecznościowych "leków" na COVID-19 są czosnek, cytryna, witamina C, żywność alkaliczna oraz dieta keto.

Czosnek tak naprawdę jest zaliczany do zdrowej żywności. Bogaty w bioaktywne związki jak allicyna, alkohol allilowy, diasiarczek diallilu itp., wykazuje pewne działanie przeciwbakteryjne. Działa zabójczo na salmonellę czy gronkowca złocistego. Nic jednak nie wskazuje na to, aby czosnek miał zwalczać koronawirusa.

Nie ma też żadnych naukowych dowodów, żeby cytryna i witamina C zabijały koronawirusa. Picie ciepłej wody z cytryną nie zabezpieczy nas przed COVID-19, chociaż spożywanie owoców bogatych w witaminę C z pewnością nam nie zaszkodzi. Także połykanie tabletek z witaminą C nie ochroni przed zakażeniem nowym koronawirusem.

W mediach społecznościowych pojawiają się "zalecenia" sugerujące, że tzw. żywność alkaliczna (zasadowa) chroni przed koronawirusem. To nieprawda, dieta alkaliczna nie ma żadnego związku z zapobieganiem COVID-19. Twórcy tego mitu zapewniają, że spożywanie potraw o pH wyższym niż pH wirusa ma nas przed nim chronić. Zatem COVID-19 "leczyć" mają cytryny, limonki, pomarańcze, kurkuma i awokado.

- Nie ma dowodów na to, by żywność w ogóle wpływała na poziom pH krwi, komórek czy tkanek - nie mówiąc już o leczeniu infekcji wirusowych - pisze autorka artykułu. Organizm reguluje poziom kwasowości krwi w zupełnie inny sposób.

I w końcu dieta ketogeniczna, która składa się z wysokotłuszczowych oraz niskowęglowodanowych dań. Pojawiają się głosy, że miałaby chronić przed COVID-19. Te opinie podparte są badaniami na myszach, które przeprowadzili badacze z Uniwersytetu Yale. Wynik badań wskazywał, że dieta keto pomagała tym zwierzętom w walce z grypą. Nie oznacza to jednak, że można je przełożyć na COVID-19. Nie ma żadnych dowodów naukowych, aby dieta ketogeniczna zapobiegała zakażeniu nowym koronawirusem, czy też "leczyła".

Zobacz wideo Maskowanie ust i nosa. Co należy wiedzieć? Jak zrobić samemu maseczkę?

Aby wspierać układ odpornościowy należy stosować zdrową, zbilansowaną dietę

To najlepsze, co możemy zrobić dla siebie. Dieta powinna być urozmaicona i bogata w takie składniki jak kwas foliowy, miedź, żelazo, cynk, selen oraz witaminy A, B6, B12, C oraz D. Trzeba zwrócić uwagę, aby nasza dieta składała się z pięciu głównych grup żywności. Są to: warzywa i owoce, produkty zbożowe, mleko i produkty mleczne, mięso, wędliny, ryby, jaja oraz tłuszcze roślinne.

Szczególną uwagę należy zwrócić na ewentualne braki witaminy D, która powstaje w naszym organizmie pod wpływem promieni słonecznych. Niedobory w czasach, gdy jesteśmy zamknięci w domach, są sporym niebezpieczeństwem. Pamiętajmy o włączeniu w nasze menu tłustych ryb morskich, żółtek jaj, ewentualnie o suplementacji tej witaminy.

Bądźmy czujni na dezinformację. Po czym poznamy, że zalety preparatu reklamowanego jako panaceum na COVID-19, są nieprawdziwe?

Autorka artykułu pisze, że powinniśmy być szczególnie czujni, jeżeli producent danego produktu, napoju czy suplementu zaleca spożywanie go w dużych dawkach w celu wyleczenia z COVID-19 lub zapobiegania infekcji. Nie dowierzajmy, gdy ktoś nadużywa takich określeń jak "wzmocnić", "oczyścić", "detoksykacja", "wyleczyć", "leczyć" w stosunku do jednego określonego produktu spożywczego lub suplementu. Nie ufajmy, gdy ktoś zachęca nas do zrezygnowania z (lub znacznego ograniczenia) głównych grup żywności. Reklamowanie jakiegoś rodzaj artykułu żywnościowego jako tego, który leczy COVID-19, jest nieuprawnione.

Źródło: The Conversation, ScienceAlert.com, WHO

Więcej o:
Komentarze (20)
Nie ma cudownych produktów żywnościowych ani suplementów diety, które ochronią nas przed COVID-19
Zaloguj się
  • elemir

    Oceniono 1 raz 1

    Zawiadamiam TSUE, że właśnie popełniono heteronormatywną zbrodnię genderofobiczną.
    "Dietetyk i doktorantka", a powinno być "Dietetyka", ew. "Dietetyczka"!

  • freejazzy

    Oceniono 1 raz 1

    Żarcie czosnku czy picie ciepłej wody z cytryną brzmią banalnie przy tym, na co ostatnio wpadli Francuzi. Otóż spojrzeli oni w swoje statystyki zachorowań i wyszło im, że osoby palące papierosy są czterokrotnie mniej narażeni na złapanie koronawirusa niż osoby niepalące. (tak: MNIEJ)
    Wzięli pod lupę społeczność Crépy-en-Valois niedaleko Paryża, to jeden z najbardziej dotkniętych przez koronawirusa rejonów Francji i przebadali grupę 700 osób. Z badań wyszło im, że palacze byli czterokrotnie rzadziej zainfekowani niż niepalący.
    Teraz w ramach dalszych badań medycy i służby sanitarne będą wyposażeni w plastry nikotynowe aby sprawdzić te statystyki na froncie walki z koronawirusem.

    Szach-mat miłośnicy zdrowego stylu życia. Oto szalony świat, który zwalił nam się na głowy...

    źródło: www.telegraph.co.uk/news/2020/04/23/smokers-four-times-less-likely-contract-covid-19-prompting-nicotine/

  • sqlap72

    Oceniono 1 raz 1

    Wirusa nie można zabić, bo nie jest czymś żywym. To fragment nici RNA otoczony białkami. Bakterie można zniszczyć, bo występuje u nich przemiana materii , wiec można im dostarczyć lek, który zakłóci ich metabolizm. Organizm zaatakowany przez bakterie może również wytworzyć przeciwciała, które bakterie zniszczą. W przypadku wirusów żaden lek nie zadziała, ponieważ nie wykazują one metabolizmu, a rozmnażają się dopiero po wniknięciu do komórki. Jego połączeniu się z jej materiałem genetycznym komórki powoduje, że zaczyna ona replikować kopie wirusa. Mydła i spirytus niszczą otoczkę białkową wirusa przed jego wniknięciem w organizm. Po wniknięciu do komórki żadne leki nie są już skuteczne. Wówczas organizm musi się bronić sam wytwarzając przeciwciała, które "przyłączając" się wirusa uniemożliwiają mu wnikniecie do komórki. Żadne diety nic tu nie pomogą, jedynie szczepionka, która wytworzy wcześniej naturalną odporność organizmu jeszcze przed jego zainfekowaniem..

  • mareknej

    Oceniono 1 raz 1

    Sok z czosnku + sok z cytryny oraz miód, ta mikstura nie niszczy wirusa ale wzmacnia naszą odporność.

  • dihydrogen_monoxide

    Oceniono 1 raz 1

    Z tego co pamiętam, jedyne naukowo potwierdzone działanie czosnku, to niewielki wpływ na obniżenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego.

  • mars1977

    0

    za dziaciaka przechodzilo sie różyczkę, swinke, odre - z 3% pewnie umieralo ale nikt o tym nie mowil

  • guru133

    Oceniono 2 razy 0

    Czy to jest dziwne że różnego rodzaju oszuści chcą na epidemii zarobić, skoro zbawca Polski, kurdupel Kaczyński chce na niej ugrać prezydenturę dla swojej kukły Dudy.

  • rozterka47

    0

    Wirus moze funkcjonować w szerokim zakresie Ph od 3-10 , żeby cytryna miała możłiwości zbójcze dla wirusa trzeba by czysty sok z cytryny ( 2.5 Ph ) popijać co po chwila żeby zabić wirusa , który przedostanie się do sluzówek jamy ustnej , ale wkraplać go do oczu czy nosa raczej nie polecam :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX