Czy wyższe temperatury zatrzymają koronawirusa? Dziś jeszcze tego nie wiemy

Czy lato będzie miało wpływ na koronawirusa? Niestety, nie da się tego w tej chwili stwierdzić. Aby móc przewidywać, jak zachowa się ten patogen, gdy przyjdą wyższe temperatury, musielibyśmy obserwować go przynajmniej przez rok. A znamy go "zaledwie" sto dni.

Przynajmniej cztery ludzkie koronawirusy z siedmiu nam znanych, a także wirus grypy, mają dość wyraźną skłonność do sezonowości. Wieloletnie doświadczenia wskazują, że większość infekcji górnych dróg oddechowych zauważamy w sezonie jesienno-zimowym oraz wczesną wiosną. Wirus SARS-CoV-2 dopiero się rozpędza, stąd wiedza na jego temat i zależność od pogody, temperatury powietrza, jest uzupełniana na bieżąco. Kilka niewielkich badań oraz analiza tego, co dzieje się na południowej półkuli czy w krajach tropikalnych, nie daje nam jednak zbyt wiele nadziei na to, że lato rzeczywiście zatrzyma bądź spowolni nowego koronawirusa.

Jak zachowuje się nowy koronawirus w zależności od klimatu i kontynentu? Co już wiemy na ten temat?

Naukowcy zauważają, że koronawirus jest bardziej rozprzestrzeniony w krajach o suchszym i chłodniejszym klimacie. Jako ostrożny dowód służą badania pochodzące z  Massachusetts Institute of Technology sugerujące, że kraje szczególnie dotknięte epidemią COVID-19 to te, gdzie (do 10 marca) średnie temperatury powietrza były niższe w porównaniu z regionami z niską liczbą zakażeń.

Pojawiły się także chińskie badania wiążące średnie temperatury powietrza oraz wilgotność z szybkością transmisji koronawirusa. Autorzy, którzy przeanalizowali dane ze 100 miast w Chinach i porównali z 40 przypadkami COVID-19 doszli do wniosku, że im wyższa temperatura w danym regionie, tym wolniej rozprzestrzenia się wirus.

Kolejne, jeszcze nie recenzowane badania opublikowane na medRxiv także wiążą większą liczbę infekcji z regionami, w których jest stosunkowo chłodno i sucho. Autorzy sugerują, że rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 będzie prawdopodobnie ograniczone przez klimat. Te analizy dotyczą okresu do 23 marca. 

Nie można jeszcze wyciągać z tych obserwacji żadnych pewnych wniosków. Eksperci przypominają, że zachorowania na COVID-19 obserwuje się na całym świecie, bez względu na klimat.

Zastanawiano się także, czy nasilanie się infekcji może mieć związek z odmiennymi porami roku na półkuli północnej i południowej. Tak na przykład zachowuje się grypa, która wykazuje wyraźną sezonowość. Nie dotyczy to już jednak regionów okołorównikowych, gdzie nie mamy do czynienia z typowymi porami roku i gdzie koronawirusy są aktywne cały rok. Sytuację na kontynencie afrykańskim możemy śledzić tutaj.

Wydaje się, że Australia i Nowa Zelandia odnotowują jednak pewną sezonowość zachorowań na koronawirusa. Na tamtej półkuli koniec lata przypada na naszą zimę. W tym czasie, gdy na północy koronawirus rozpędzał się na dobre, Australia notowała stosunkowo mało infekcji.

Przy czym - zastrzegają eksperci - trzeba pamiętać także o innych czynnikach sprzyjających rozprzestrzenianiu się patogenów, takich jak gęstość zaludnienia i częstotliwość oraz rodzaj kontaktów ze światem zewnętrznym, gęstość połączeń lotniczych itp.

Koronawirusy w większości wolą jednak zimę

Możemy się spotkać z pewnymi dowodami na to, że inne niż SARS-CoV-2 koronawirusy, atakują zgodnie z porami roku. Obserwacje, udostępnione przez University College London (UCL) oraz London School of Hygiene and Tropical Medicine dowodzą, że szczyt zachorowań na choroby wywoływane przez koronawirusy (powodujące przeziębienia) jest podobny jak przy grypie, czyli przypada na porę jesienno-zimową. Latem też się przeziębiamy, ale znacznie rzadziej.

Te wnioski są zgodne z wcześniejszymi badaniami, przeprowadzonymi w wielu krajach, które pokazują, że koronawirusy są sezonowe i wolą zimę w klimacie umiarkowanym, ale są stale obecne w klimacie tropikalnym - czytamy na stronie University College London.

Zobacz wideo Doktor Paweł Grzesiowski odpowiada na pytania widzów

Ale czy SARS-CoV-2 zachowuje się jak typowy ludzki koronawirus?

Naukowcy podkreślają, że nasza wiedza na ten temat jest dzisiaj jeszcze niewielka. Wydaje się jednak, że SARS-CoV-2 powinien latem (w naszej części globu) "dać nam pewną ulgę" - mówi Ellen Fragaszy z University College London.

- Uważamy, że ta sezonowość koronawirusów jest częściowo spowodowana czynnikami środowiskowymi, takimi jak temperatura, wilgotność i światło słoneczne, które wpływają na możliwości przeżycia wirusa. Wpływ ma także to, jak sprawnie nasz układ odpornościowy jest w stanie zareagować na infekcję - tłumaczy Ellen Fragaszy, współautorka badania.

- Sezonowość zachorowań może również wynikać z naszych własnych zachowań, takich jak tendencja do spędzania większości czasu w domu przy zamkniętych oknach i bliskie kontakty z innymi ludźmi - dodaje badaczka.

Naukowcy z UCL analizowali sezonowość zakażeń trzema koronawirusami, takimi jak NL63, OC43 oraz 229E, które wywołują objawy dość podobne do łagodnych przypadków COVID-19. Najwięcej infekcji zauważono zimą, przy czym szczyt zachorowań następował w lutym.

- Biorąc pod uwagę, że SARS-CoV-2 to nowy wirus, nie wiemy czy ten sezonowy wzór utrzyma się w okresie letnim ze względu na wysoki poziom podatności w populacji - powiedział dr Rob Aldridge z UCL Institute of Health Informatics.

Na pytanie o to, czy cieplejsza pogoda może spowolnić rozprzestrzenianie się infekcji COVID-19, eksperci z London School of Hygiene and Tropical Medicine odpowiadają:

- Ponieważ jest to nieznany wirus, nie wiemy jeszcze, czy jego przenoszenie różni się w zależności od klimatu. Inne wirusy oddechowe mają tendencję do sezonowości i są dokuczliwsze w chłodniejszych miesiącach zimowych. W tropikach krążą przez cały rok. Jeśli jednak spojrzymy na Australię, wygląda na to, że wirus rozprzestrzenia się tam pomimo cieplejszych temperatur

Cytowany przez BBC dr Michael Head z University of Southampton stwierdza, że nowy koronawirus wyraźnie różni się od zwykłego patogenu wywołującego przeziębienie. Mimo że wydaje się rozprzestrzeniać w podobny sposób, to jednak powoduje znacznie cięższą, śmiertelną chorobę.

Wybrane badania na temat sezonowości koronawirusów:

  • Reaserchgate: Seasonality and immunity to laboratory-confirmed seasonal coronaviruses (HCoV-NL63, HCoV-OC43, and HCoV-229E): results from the Flu Watch cohort study
  • Wellcome Open Research: Seasonality and immunity to laboratory-confirmed seasonal coronaviruses (HCoV-NL63, HCoV-OC43, and HCoV-229E): results from the Flu Watch cohort study [version 1; peer review: awaiting peer review
  • SSRN: High Temperature and High Humidity Reduce the Transmission of COVID-19
  • medRxiv: Spread of SARS-CoV-2 Coronavirus likely to be constrained by climate
  • SSRN: Will Coronavirus Pandemic Diminish by Summer?

Źródło: BBC.comUniversity College London, New York Times,

Więcej o:
Komentarze (14)
Czy wyższe temperatury zatrzymają koronawirusa? Dziś jeszcze tego nie wiemy
Zaloguj się
  • true_lysander

    Oceniono 2 razy 2

    Tajlandia - klimat niemal tropikalny - fala zachorowań rośnie. To samo w pozostałych państwach Azji południowo - wschodniej. Ciepło nie powstrzyma wirusa.

  • nino.rota

    Oceniono 1 raz 1

    GWno prawda: Izrael (30 st C) i Szwecja (13 st C) mają podobną liczbę mieszkańców i zachorowań - 12 tysięcy, tak że ten...

  • terminator444

    Oceniono 1 raz 1

    Nie trzeba byc wirusologiem aby zauwazyc ze:

    Jesien - zima - wiosna to pora kiedy jestesmy wystawienie na zminay temperatury na ktore reaguja blony sluzowe. W lutym siegamy po chusteczke do nosa regularnie, w lipcu raczej nie. Czestotliwosc dotykania nosa i innych okolic twarzy ktore sa "wrotami" do infekcji jest niewspolmiernie wyzsza.

    Suche powietrze tez przyczynia sie do wysychania sluzowki i jej mikro-uszkodzen ktore ulatwija winikanie bakteri i wirusow do organizmu.

    Co do samego wirusa, to ma sie on najlepiej w temeraturach zblizonych do temperatury ciala.

    Zwiekszone naslonecznienie - intensywnosc promieniowania UV z regoly skraca zywotnosc wirusow i bakteri poza ogranizmem.

    Pora letnia bedzie dla nas zatem lepszym okresem!

  • andy04072011

    Oceniono 1 raz 1

    Moze drobne fakty i przyklad. Floryda teraz prawie caly czas to 24-29C z poziomu temperatur - "pelne" lato.
    A przypadkow COVID-19 jest ok 16800 i ilosc rosnie. Jak wiec sie to ma do nadziei ze bedzie lepiej? Eksperci.... Fakty sa okrutne. Nawet jesli ilosc przypadkow zmaleje, kraje otworza szkoly, stadiony, granice to w kazdym momencie moze nastapic wzrost przypadkow zachorowan. Szczegolnie osoby podrozujace beda narazone i beda rozwozic wirusa....i tak bedzie az ktos nie wymysli chociaz lekarstwa, nie mowiac o szczepiace....

  • alejagwiazd

    Oceniono 1 raz 1

    Na Teneryfie jest 23-27 stopni i w ciagu miesiaca 1500 zarazonych

  • nie_z_rzeczownikami

    Oceniono 3 razy 1

    Nie, nie zatrzymają. Vide - Ekwador.

  • bigzbig

    0

    Tak , tak... dobrym przykładem jest tu Turcja !!!

  • marco35

    Oceniono 6 razy 0

    Sezonowość wynika także z tego że jak się robi ciepło to ludzie wychodzą na dwór częściej ruszają się na dworze, budują naturalną odporność (witaminą d). Tylko kiedy mamy budować tę odporność jak za jazdę na rowerze można dostać 30000

  • zagraniczny-online

    Oceniono 1 raz -1

    Na poludniu Francji I w Hiszpanii ten wirus calkiem dobrze sobie radzi, w polnocnych Wloszech tez bylo jakies 20 stopni I raczej sucho. Nie wiem skad Ci wirusolodzy teoretycy sie urwali...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX