Uraz kolana i co dalej - jak się leczyć optymalnie, by w pełni wrócić do zdrowia?

Zimowe miesiące to czas, w którym nasze kolana są szczególnie narażone na urazy. W tym czasie chętnie wyjeżdżamy w góry na narty. Na stokach wyjątkowo łatwo nabawić się kontuzji - bardzo często dotyczą one właśnie kolan. Co zrobić, gdy taka sytuacja zdarzy się nam?

Warto zacząć od pytania, czym w ogóle jest uraz kolana. Czy każde stłuczenie można zakwalifikować jako uraz? Najprościej rzecz ujmując, uraz kolana to uszkodzenie struktury tkanki w jego obrębie. Może być efektem wystąpienia dwóch sytuacji. Jak mówi lek. Łukasz Luboiński, specjalista ortopedii i traumatologii w Carolina Medical Center:

- Uraz może pojawić się w wyniku zdarzenia, które miało miejsce w danym momencie, na przykład skręciło się kolano i doszło do uszkodzenia jego struktur. Może być też efektem nakładających się mikrourazów, które kumulują się w jakimś obszarze kolana i przy niewielkim przeciążeniu dają o sobie znać.

Każdy upadek czy uderzenie kolanem w twardy przedmiot lub ziemię może wiązać się z urazem, ale nie każde skutkuje uszkodzeniem struktur wewnętrznych. Znacznie częściej i znacznie poważniejsze urazy powstają nie poprzez bezpośrednie stłuczenie, tylko przez skręcenie kolana.

- To dzieje się często na stoku, na przykład w momencie, gdy doszło do zablokowania stopy, a ciało się obróciło lub gdy mieliśmy założoną nartę i ta się obróciła. W takiej sytuacji nie dochodzi do bezpośredniego uderzenia, lecz do (często bardzo poważnego) urazu w wyniku zadziałania sił rotacyjnych - mówi lek. Luboiński.

Lek. Łukasz Luboiński, specjalista ortopedii i traumatologii w Carolina Medical CenterLek. Łukasz Luboiński, specjalista ortopedii i traumatologii w Carolina Medical Center Fot. materiały partnera

Wypadek na stoku – co robić, gdy czujemy, że coś się stało z kolanem?

Zjeżdżamy na nartach, straciliśmy równowagę i się wywróciliśmy. Czujemy, że coś się stało z kolanem. Co możemy zrobić w tej sytuacji? Przede wszystkim powinniśmy się uspokoić, poczekać, aż emocje opadną. Nie wolno od razu stawać – śliski śnieg plus prawdopodobnie skręcone kolano mogą doprowadzić do ponownego upadku, który często bywa poważniejszy w skutkach niż pierwszy. Następnie należy zastanowić się, co spowodowało ból – czy uderzyliśmy kolanem o stok lub nartę, czy może upadając, skręciliśmy kolano. Ten drugi przypadek jest dużo poważniejszy. Gdy więc już się uspokoimy, powinniśmy sprawdzić, czy ruch jest bezbolesny i czy mamy pełny jego zakres. Warto delikatnie poruszać nogą. Jeśli narta się nie wypięła, dobrze jest poprosić kogoś o jej zdjęcie lub ostrożnie zrobić to samodzielnie.

- Należy przyjrzeć się ułożeniu nogi. Czy jest w pozycji naturalnej, fizjologicznej, czy może my leżymy w jedną stronę, a piętę mamy skierowaną do przodu? Wiadomo, że jest to sytuacja niepokojąca. W takim wypadku nie należy się ruszać tylko czekać na przyjazd pogotowia górskiego - dodaje specjalista.

Czy każdy uraz powinno się konsultować z lekarzem?

Niejednokrotnie słyszy się o urazach kolan. Są to na tyle skomplikowane struktury, że nie poleca się ignorowania niepokojących objawów. Jednak nie każdy uraz wymaga niepokoju i interwencji w gabinecie lekarskim. Najważniejsze to obserwacja. Tu pojawiają się najczęściej trzy scenariusze, przy których należy odpowiednio zareagować.

  1. Doznaliśmy urazu i w ciągu kilku dni ból mija, obrzęk zmniejsza się, a zakres ruchu wraca do normy. W tym przypadku nie powinniśmy się martwić.
  2. Uraz spowodował dolegliwości, które utrzymują się przez kilka-kilkanaście dni. Jeśli przez ten czas ból ani obrzęk nie ustają, a zakres ruchu nie zwiększa się, kolano z pewnością wymaga dalszej diagnostyki.
  3. Doznaliśmy urazu, ale przez kilka pierwszych dni nic się nie działo - za to po tygodniu kolano zaczyna puchnąć i zmniejsza się zakres ruchu. Jest to sytuacja, w której powinniśmy udać się do lekarza.

A co może poradzić lekarz? Jak wygląda diagnostyka urazu i jego leczenie? Jak mówi ekspert: - Podstawą do dalszego postępowania jest badanie i wywiad z pacjentem. W dalszej kolejności wykonuje się zdjęcie rentgenowskie i rezonans magnetyczny. I dopiero wtedy można ustalić ścieżkę postępowania z danym urazem. Ważne, aby badania obrazowe zrobić w placówce, która ma sprzęt dedykowany badaniom ortopedycznym.

Niektóre urazy wymagają jedynie rehabilitacji. Dotyczy to na przykład naderwania więzadła pobocznego piszczelowego czy stłuczenia. Zaś poważniejsze uszkodzenia skrętne więzadeł w kolejnych etapach leczenia mogą kwalifikować się do interwencji chirurgicznej.

Jedną z głównych metod operacyjnych we współczesnej ortopedii urazów stawu jest artroskopia. Ta małoinwazyjna operacja polega na zrobieniu w kolanie dwóch, trzech dziurek i wprowadzeniu przez nie wziernika z kamerką o rozmiarze cienkiego długopisu. Kamera przekazuje obraz do monitora, dzięki czemu chirurg może precyzyjnie naprawić to, co uległo uszkodzeniu. Zabieg ten pozwala wyleczyć znacznie więcej różnych struktur niż operacja na otwartym kolanie. Poza tym, dzięki małym nacięciom, pacjent szybciej przechodzi rekonwalescencję i wraca do aktywności, także fizycznej.

Raz wyleczone kolano może dać o sobie znać w przyszłości, ale można temu przeciwdziałać

Mimo wyleczenia kolana, po jakimś czasie znów może być narażone na uszkodzenie. Dzieje się tak szczególnie w przypadku konkretnych urazów, na przykład przy uszkodzeniu więzadła krzyżowego przedniego.

- Jeżeli doszło do jego zerwania, zostało zrekonstruowane i naprawione, mamy 90 procent szans na powrót do pełnej sprawności sportowej. Jednak równocześnie zwiększa się ryzyko zerwania więzadła krzyżowego przedniego w drugiej nodze lub też ponownego uszkodzenia tego więzadła, które zostało zrekonstruowane i naprawione - wskazuje lek. Luboiński.

Kolano jest skomplikowaną i ważną dla całego ciała strukturą. Nie powinien więc dziwić fakt, że uszkodzone raz, ma zwiększone predyspozycje do ulegania kolejnym urazom.

Kiedy z powrotem możemy ruszyć na stok?

Warto dobrze przemyśleć kwestię powrotu do aktywności sportowych. Przede wszystkim należy dać sobie i kolanu czas na regenerację, którą zapewnia poprawny i pełny proces rehabilitacji. Poprawny, czyli jaki?

- Jeżeli jesteśmy aktywni sportowo, rehabilitant powinien przeprowadzić nas przez odpowiedni proces rehabilitacji skierowanej właśnie na sport. Polega na wykonywaniu różnorodnych aktywności sportowych, które można zrobić na sali rehabilitacyjnej - mówi specjalista. - Natomiast jeżeli to było leczenie pod tytułem ‘Używałem kul, nie stawałem na nodze, odstawiłem kule, chodzę i nie boli’, to wcale nie znaczy, że mogę wsiąść na narty i jechać. Brak dolegliwości po wyleczonym urazie nie oznacza, że struktury kolana się całkowicie wygoiły - zaznacza.

Dlatego zawsze po poważnym urazie stawu kolanowego warto skonsultować się z rehabilitantem, który nas prowadził i z lekarzem, który nas leczył. Dopiero wtedy możemy bezpiecznie wrócić do jazdy na nartach czy do innej aktywności sportowej.

Materiał partnera