Te babcine metody na przeziębienie działają. Korzystajcie do woli

Maliny, czosnek, lipa, miód... Przyjemne, znane, ale uważane za niezbyt skuteczne, metody łagodzenia objawów przeziębienia. Tymczasem: nauka coraz częściej dowodzi, że to działa, a nawet ma na to niezbite dowody, pomijając efekt placebo

Są takie domowe, babcine metody, które nie przetrwały próby czasu i nie będziemy ich polecać. Wkładanie czosnku do nosa czy płukanie już podrażnionego gardła solą bywa wręcz szkodliwe, a nawet niebezpieczne. Chociażby: ząbek czosnku może dostać się do oskrzeli i jego usunięcie wymaga operacji, bo grozi zaduszeniem.

Niektóre rozwiązania są warunkowo korzystne. "Wypocenie" choroby jest bezpieczne w przypadku dorosłych, ale dla małych dzieci już niekoniecznie, ze względu na jeszcze niestabilny wewnętrzny termoregulator. Gorące inhalacje, grożące poparzeniem, zastąpiły skuteczne "zimne" nebulizacje, więc nie ma sensu z nich korzystać, zwłaszcza gdy regularnie potrzebujemy wziewnych leków.

Zarazem: są takie sposoby, które na pewno nie zaszkodzą, a pomóc mogą, nawet bardzo.

 1. Rosołek

Parujący, pachnący, źródło energii, smaku i aromatu.. Chociaż ulubiona zupa Polaków nie ma udowodnionego działania przeciwwirusowego, warto na nią postawić, bo są inne powody, by okazała się pomocna.

Rosół z pewnością przyspiesza powrót do zdrowia. Ostatecznie potwierdziły to badania doktora Stephena Rennarda z University of Nebrasca Medical Center. Przeziębieni ochotnicy, którzy spożywali rosół, lepiej znosili infekcję i szybciej wracali do formy.

Rosół rozgrzewa, a skuteczność leczenia każdą formą ciepła w przypadku łagodnych infekcji jest niepodważalna. Dodatkowo medycyna chińska generalnie zaleca: "trzymaj ciepły żołądek". W przypadku rosołu to jednak jeszcze nie wszystko.

Parujący bulion pomaga pozbyć się zalegającej wydzieliny z oskrzeli i płuc oraz usprawnia pracę śluzówki nosa. To skuteczniejszy inhalator niż sama woda. Poprawiając funkcje śluzówki nosa, wzmacnia naturalną barierę przeciwwirusową. Wywar zawiera cysteinę, a ta wspiera oczyszczanie dróg oddechowych. Ciepło w każdej postaci wzmaga pracę układu odpornościowego i pomaga pozbyć się toksyn.

2. Mleko z miodem i czosnkiem

To dość popularna mikstura. Niekoniecznie smaczna, ale ponoć niesmaczne lekarstwa są skuteczniejsze, bo konieczność ich spożywania mobilizuje nas do walki z chorobą.

Jeśli nie masz uczulenia na białka mleka krowiego i tolerujesz laktozę, pij tę mieszankę bez obaw. Samo mleko nie stanowi jego najważniejszej, leczniczej części, a raczej pełni funkcje wspomagające. Dodaje siły, energii, po prostu wzmacnia.

Krzepi także miód, pełen dobrego cukru. Węglowodany to kluczowe źródło energii. Warto wiedzieć, że w miodzie znajduje się też silnie bakteriobójcza inhibina. Obfitują w nią przede wszystkim miody spadziowe z drzew szpilkowych, lipowe i grykowe. Inhibiny boi się nawet groźny gronkowiec złocisty.

Kluczowym składnikiem mikstury jest jednak czosnek. Działa podobnie jak antybiotyki (nie jest jednak równie mocny: to składnik wspomagający), ale jest od nich doskonalszy, bo nie niszczy naszej naturalnej flory bakteryjnej. Atakuje przede wszystkim patogenne (szkodliwe) elementy, więc nie powoduje zatem skutków ubocznych.

Czosnek działa też przeciwwirusowo: dzięki swoim właściwościom przyspieszy wyleczenie przeziębień i grypy.

Połączenie: czosnek + mleko + miód obniża temperaturę, udrażnia drogi oddechowe i wzmacnia organizm.

3. Syrop z cebuli

Syrop z cebuli jest wyjątkowo niesmacznym lekiem naturalnym, a zarazem szczególnie cenionym w sezonie przeziębień.

Jego główna zaleta: skutecznie łagodzi zarówno kaszel suchy, jak i mokry. Ułatwia bowiem odkrztuszanie i oczyszczanie dróg oddechowych. Działa także bakteriobójczo, głównie dzięki olejkom lotnym.

Można spotkać wiele wersji przepisu na syrop z cebuli. Przypominamy bardzo popularny, bez niezdrowego cukru i gotowania, które pozbawia mocy niektóre składniki syropów:

Posiekaj drobno dwie duże, obrane cebule i włóż do sporego naczynia (potrzebne będzie miejsce na zalewę i puszczający sok). Wyciśnij sok z jednej cytryny i zmieszaj z 10 łyżkami miodu. Powstałą mieszanką zalej pokrojoną cebulę. Zostaw na dobę w naczyniu z przykryciem, w ciepłym miejscu. Gotową miksturę przelej przez sitko. Syrop z cebuli można pić 2-4 razy dziennie. Jednorazowo wypijamy łyżkę syropu.

4. Herbata z lipy i malin

Nie trzeba złapać przeziębienia, by z przyjemnością raczyć się naparem ziołowym, zwłaszcza smacznym. Maliny i lipa to znane pyszności, często zresztą łączone. Równie dobra jest dzika róża (przyjaciółka odporności ze względu na obfitość witaminy C), łagodzący rumianek, odkażający tymianek czy łagodzący prawoślaz...

Herbatka z lipy kojarzona jest głównie jako środek przeciwgorączkowy, bo działa silnie napotnie. To jednak nie wszystko.

Spore znaczenie lecznicze mają też zawarte w lipie związki śluzowe, które wykazują działanie osłaniające, powlekające i zmiękczające. Pomocne są zatem przy łagodzeniu bólu gardła, chrypce i kaszlu. Uznaje się, że syrop lipowy jest znakomitym lekarstwem przy kaszlu mokrym.

A maliny? Od pokoleń wierzymy, że malinowa herbatka czy sok pomogą zwalczyć gorączkę, "wypocić chorobę", złagodzić niewielki ból gardła czy kaszel, a przede wszystkim skutecznie się rozgrzać, by do infekcji w ogóle nie dopuścić. Słusznie!

Naukowcom udało się ustalić, dlaczego maliny naprawdę pomagają. Zawierają wiele cennych składników, ale przede wszystkim salicylany, czyli działają podobnie, jak aspiryna i polopiryna. A kto, mając do wyboru, pyszny sok albo łykanie tabletek stawia na te drugie? Chyba tylko alergicy: maliny bowiem, podobnie zresztą jak wiele innych owoców, mogą uczulać.

5. Płukanie gardła

Co z tym płukaniem? Sól kuchenna, a nawet lecznicza, choćby w niewielkim roztworze, rzeczywiście może dodatkowo podrażnić gardło. Nie oznacza to jednak, że płukanie zawsze musi być niekorzystne.

Wciąż jednym z lepszych sposobów domowego łagodzenia bólu gardła jest jego płukanie. Dzięki niemu z jednej strony nawilżymy błonę śluzową, z drugiej zaś spłukujemy część drobnoustrojów, zalegających resztek pokarmowych i złuszczonego nabłonka.

Czym płukać gardło? Jednym z najczęściej stosowanych naturalnych środków łagodzących są ziołowe herbatki. Najlepiej wybrać te, które mają lekkie działanie przeciwzapalne, np. z rumianku, lipy, szałwii, babki lancetowatej, tymianku lub majeranku (torebkę lub dwie łyżeczki suszu zalewamy około 1/2 szklanki wrzącej wody, zaparzamy pod przykryciem przez 15 minut, a następnie płuczemy gardło).

Dobrym domowym środkiem na obolałe gardło jest również wodny roztwór sody oczyszczonej (1 łyżeczkę rozpuszczamy w 1 szklance ciepłej wody). Działa łagodząco i ściągająco.

Płyn nie powinien być ani za zimny, ani zbyt gorący. Najlepszy jest taki o temperaturze ciała, czyli około 36-37 stopni Celsjusza. Można stosować go 3-4 razy dziennie.