Więcej ważnych informacji o zdrowiu znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl
W ramach unijnego funduszu EU4Health na razie zamówiono 110 tys. dawek szczepionki duńskiej firmy biotechnologicznej Bavarian Nordic, które w razie potrzeby będą mogły być dostarczane do krajów członkowskich. W zeszłym miesiącu preparat ten został dopuszczony do użytku przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA). Wkrótce mają trafić do wiadomości publicznej szczegółowe informacje na ten temat — przekazała podczas ostatniego spotkania ministrów zdrowia UE w Luksemburgu Stella Kyriakides — europejska komisarz ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywnościowego.
Do Polski — zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami — ma trafić 1 tys. dawek tego preparatu. W pierwszej kolejności zaszczepiony ma być personel medyczny mający kontakt z zakażonymi.
"Szczepionka nie będzie dostępna w sprzedaży w aptekach" — zapewnił w komentarzu udzielonym zdrowie.gazeta.pl Jarosław Rybarczyk, główny specjalista Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.
Stella Kyriakides potwierdziła, że na terenie Unii Europejskiej dotąd odnotowano 900 przypadków małpiej ospy. Obecnie na świecie jest już w sumie ponad 1400 zakażonych — najwięcej infekcji zostało zdiagnozowanych w Europie oraz Ameryce Północnej. Zachorowania wystąpiły też w Ameryce Południowej, Azji, Afryce oraz Australii.
Część krajów członkowskich, m.in. Niemcy oraz Hiszpania, złożyły własne zamówienia na szczepionki, które mogłyby chronić przed tą chorobą. Dzięki porozumieniu zawartemu za pośrednictwem Urzędu ds. Gotowości i Reagowania na Stany Zagrożenia Zdrowia (HERA) udało się ustalić, że zarówno szczepionki, jak i leki o działaniu przeciwwirusowym, będą mogły być dostarczone Norwegii i Islandii, które nie są członkami UE.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaplanowała, że podczas nadzwyczajnego spotkania zaplanowanego na 23 czerwca ustali, czy w związku z ostatnimi przypadkami zachorowań należy wprowadzić stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Obecnie najwyższy poziom ostrzeżenia obejmuje tylko COVID-19 oraz polio.
Rozważana może być również kwestia zmiany nazwy "małpia ospa", która nie tylko nie spełnia wytycznych związanych z klasyfikacją jednostek chorobowych według WHO, ale także może być uznawana za dyskryminującą i rasistowską. 29 naukowców podpisało list otwarty w tej sprawie.
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych, że ostatnie przypadki zakażeń wirusem małpiej ospy są niepokojące i nietypowe. "Z tego powodu zgodnie z międzynarodowymi przepisami dotyczącymi zdrowia postanowiłem zwołać w przyszłym tygodniu Komitet ds. Sytuacji Kryzysowych, aby ocenić, czy ta epidemia stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym" – wyjaśnił przywódca Światowej Organizacji Zdrowia.