Są osoby, które są w stanie pokonać HIV bez żadnych leków

Odkryto pierwszy i jedyny jak dotąd przypadek, że organizm samodzielnie, bez pomocy leków i jakichkolwiek procedur medycznych rozprawił się z HIV i pozbył się wirusa z organizmu. To niezwykłe, ponieważ wirus ten zostaje w organizmie już na całe życie.

Szacuje się, że z HIV żyje na świecie ponad 35 mln ludzi. Wirusem nabytego niedoboru odporności (HIV, z ang. human immunodeficiency virus) zakaziły się miliony osób, a wielu z nich zmarło, nie doczekawszy skutecznych leków. Teraz HIV już tak nie przeraża, w zasadzie wiemy, jak powstrzymywać rozwój choroby wywoływanej przez tego wirusa, niemniej jednak leczenie wymaga codziennego przyjmowania leków przeciwretrowirusowych (ART) już do końca życia.

"Elitarni kontrolerzy"

Wśród zakażonych HIV spotyka się, chociaż niezwykle rzadko, osoby, które określa się mianem "elitarnych kontrolerów". Są to ci, u których mimo pozytywnego wyniku na obecność wirusa choroba się nie rozwinęła. Czyli mimo że nie zażywają odpowiednich leków, nie zapadają na AIDS i inne choroby współistniejące.

Jeszcze rzadziej zdarza się, że zakażony organizm samodzielnie pozbywa się HIV, bez jakiejkolwiek leków czy innej pomocy medycznej. Tego typu przypadek opisano właśnie w czasopiśmie "Nature". Jest to tym bardziej niezwykłe, że sama natura HIV powoduje, że nie da się go wyeliminować z organizmu. Patogen wbudowuje kopie swojego kodu genetycznego do genomu ludzkiej komórki. W ten sposób wirus powiela się zawsze, gdy dana komórka się dzieli itd. Można tylko "pilnować" przy pomocy leków przeciwwirusowych, aby się nie uaktywnił.

Szacuje się, że w przypadku około 0,5 proc. zakażonych ich organizmy samodzielnie radzą sobie z blokowaniem wirusa bez leków. Naukowcy nie byli pewni, jak to się dzieje, mimo dowodów, że tak się czasem zdarza.

Zespół naukowców z Massachusetts General Hospital (Boston, USA), MIT (Massachusetts Institute of Technology, Cambridge, USA) oraz Uniwersytetu Harvarda (Newtowne, USA)  dotarł do 1500 "elitarnych kontrolerów". Badacze przeanalizowali ponad 1,5 miliarda jednojądrzastych komórek krwi, pobranych od 64 pacjentów z HIV, którzy "kontrolowali" wirusa HIV przez 10 lat, a także od 41 pacjentów, którzy przez dekadę przyjmowali leki przeciwretrowirusowe.

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat

W jaki sposób "elitarni kontrolerzy" rozprawiają się z HIV?

- System immunologiczny "kontrolerów" potrafi przenieść i przechowywać HIV w nieaktywnych rejonach ludzkiego DNA - piszą naukowcy na łamach czasopisma "Nature". Innymi słowy, HIV jest ukryty w tych fragmentach DNA komórki, które nie są "efektywnie wyrażane", dlatego nie mogą być wykorzystane do tworzenia nowych kopii wirusa. W takim przypadku dochodzi do stopniowego wyciszania HIV nawet bez leków. Mechanizm tego procesu nie jest jeszcze znany, pewien trop prowadzi w kierunku wyspecjalizowanych w szukaniu i niszczeniu wirusów komórek T układu odpornościowego.

Niemniej jednak, HIV nawet uśpiony pozostaje na zawsze w ich organizmie. Dokonano jednak drugiego, jeszcze bardziej szokującego odkrycia.

Są ludzie, którzy pozbyli się HIV z organizmu

W badanej grupie znaleziono jedną osobę, która nie miała ani jednej nienaruszonej kopii HIV oraz drugą, która miała tylko jedną nienaruszoną kopię, ale zamkniętą w czymś w rodzaju ochronnego "genetycznego kokonu", a więc niezdolną do replikacji. Innymi słowy, te osoby usunęły ze swojego organizmu czynne kopie HIV i to w sposób naturalny, bez ingerencji medycznej.

Naukowcy chcieliby zrozumieć, jak do tego doszło oraz w jaki sposób układ odpornościowy "elitarnych kontrolerów" zapobiega replikacji HIV, aby wykorzystać tę wiedzę do opracowania leków na HIV.

Źródła: ScienceAlert.com, Massachusetts General Hospital, Nature

Więcej o: