Nowe leki na raka piersi od września na liście refundacyjnej. Starania przyniosły efekt

Na wrześniowej liście refundacyjnej mają się pojawić nowe leki na raka piersi - Kisqali oraz Ibrance. Rozszerzone zostaną wskazania dla dwóch leków - Perjeta oraz Herceptin - do leczenia przedoperacyjnego. Zapowiadany jest także start koordynowanej opieki nad chorymi na raka piersi - Breast Cancer Unit. O zmianach poinformował resort zdrowia.

Nowe leki na liście refundacyjnej

Po dwóch latach starań lekarzy i stowarzyszeń pacjentów, dodano wreszcie do listy refundacyjnej dwa nowoczesne leki na raka piersi. Są to innowacyjne preparaty o nazwach Kisqali oraz Ibrance. Pierwszy z nich to rybocyklib, lek pierwszego rzutu przy leczeniu hormonozależnego HER2-ujemnego nowotworu piersi w skojarzeniu z inhibitorami aromatazy. Lek został zarejestrowany w Unii Europejskiej we wrześniu 2017 roku, a Polska była jedynym krajem, który nie refundował dotychczas tego leku.

Drugi nowy lek na liście refundacyjnej to Ibrance (palbociclib), wskazany w leczeniu HR-dodatniego, HER2-ujemnego raka piersi, miejscowo zaawansowanego lub z przerzutami. Ministerstwo Zdrowia poinformowało ponadto, że w ramach nowej listy refundacyjnej od września leki Perjeta (pertuzumab) oraz Herceptin (trastuzumab) będą dostępne w leczeniu przedoperacyjnym raka piersi. Zatem od września 2019 dostępnych będzie w sumie 11 preparatów na raka piersi - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Czy raka wyleczy amigdalina? To kolejny mit zdrowotny, o którym mówi nasz film.

Zobacz wideo

Zmiany organizacyjne w leczeniu raka piersi

Ministerstwo Zdrowia obiecuje także, że od 1 października 2019 r. ma zacząć działać program Breast Cancer Unit (BCU). Oznacza to, że zostaną uruchomione tzw. "unity narządowe", czyli wyspecjalizowane ośrodki zajmujące się kompleksowo diagnostyką i leczeniem nowotworów jednego narządu lub układu. W takim ośrodku chory ma zostać objęty skoordynowaną opieką lekarzy różnych specjalności: onkologa, chirurga, specjalistów od chemioterapii i radioterapii, psychologów klinicznych oraz rehabilitantów. Takich miejsc ma być docelowo 50.

W Polsce na raka piersi zapada rocznie niemal 17 tysięcy kobiet. Około 25-30 procent, mimo leczenia, ma nawrót choroby w postaci przerzutów do innych narządów. Co czwarta pacjentka ma raka miejscowego, którego leczy się najpierw farmakologicznie za pomocą leków z pertuzumabem i trastuzumabem na czele, a dopiero później wykonuje operację, która dzięki temu jest mniej inwazyjna. Druga grupa zdiagnozowanych chorych, około 70 procent, wymaga ponadto leczenia hormonalnego. Niestety, około osiem tysięcy kobiet zgłasza się do lekarza zbyt późno, z rakiem już uogólnionym, to znaczy rozsianym po organizmie.

Jak poinformował prof. Maciej Krzakowski, krajowy konsultant w dziedzinie onkologii klinicznej, w Polsce przeżywalność chorych na raka piersi wynosi 76 procent i w ostatnich dziesięciu latach wzrosła o sześć procent. Natomiast średnia europejska to 82 procent.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia