"Siekiera w domu musi być". Marian Dziędziel w spocie o tym, jak reagować na "trującego" sąsiada

Marian Dziędziel jako przestępca i członkowie zespołu Tabu w roli policjantów uczą Polaków, jak reagować, kiedy sąsiedzi palą w piecu śmieciami. Takie postępowanie zwiększa smog, który zabija dziesiątki tysięcy osób rocznie.

"Siekiera w domu musi być" to kolejny spot promocyjny akcji "Nie truj sąsiada" realizowanej przez Subregion Zachodni Województwa Śląskiego i firmę Planergia. Tym razem w głównej roli wystąpił Marian Dziędziel, znany m.in. z "Wesela" i "Domu złego" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

Kilkuminutowe wideo jest utrzymane w mrocznym i poważnym klimacie - w końcu chodzi o zbrodnię. Jaką? Zatruwanie ludzi dymem ze spalonych w domowym piecu śmieci, które zwiększają - już o wiele za wysoki w polskich miastach - poziom zanieczyszczeń w powietrzu.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Polska najgorsza

Według danych podawanych przez twórców kampanii smog przyczynia się do śmierci aż 45 tys. Polaków rocznie. Zawarte w nim związki chemiczne i pył mogą powodować wiele problemów zdrowotnych: alergię, astmę i jej napady, niewydolność oddechową czy paraliż układu krwionośnego. Smog zwiększa również ryzyko zapadnięcia na nowotwory (zwłaszcza raka płuc).

Tymczasem polskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Zeszłoroczny raport Światowej Organizacji Zdrowia nie pozostawia co do tej kwestii wątpliwości - na 50 miast z najgorszym powietrzem aż 33 jest z Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ >> 33 z 50 miast UE z najgorszym powietrzem jest w Polsce. Na pierwszym miejscu...

"Pokażmy nasz sprzeciw!"

Akcja "Nie truj sąsiada!", która jest promowana spotami z udziałem znanych aktorów (w zeszłorocznym zagrał Franciszek Pieczka), ma na celu walkę ze smogiem poprzez uświadamianie Polaków o szkodliwości palenia śmieci i przy okazji zachęcić ich do reagowania, kiedy ktoś to robi.

W tym celu współorganizator kampanii udostępnił na swojej stronie kilka wzorów zawieszek z napisem "Nie truj sąsiada!", które można wydrukować i powiesić na drzwiach czy płocie "winnego". Chętnych motywuje następująco: "Pokażmy nasz sprzeciw, dajmy jasny znak - koniec tolerancji dla kominów pełnych rakotwórczego dymu!".

Zobacz też: