Mgła mózgowa: taka choroba nie istnieje, ale zespół dolegliwości - owszem. Co to i kiedy występuje?

Pojęcie mgły mózgowej jest dość rozmyte. Nie ma takiej jednostki chorobowej, nie określono też jednoznacznych kryteriów, na podstawie których można by mgłę mózgową zdiagnozować.

Chroniczne zmęczenie dopada wielu z nas. Karierę robi pojęcie mgły mózgowej - coraz więcej osób samodzielnie diagnozuje u siebie tę dolegliwość. Tymczasem nie jest to worek bez dna, do którego można wrzucać każdy problem z nadmierną sennością czy upośledzoną koncentracją.

Wyrażeniem "mgła mózgowa" określa się zespół lekkich zaburzeń świadomości - problemów z koncentracją, rozumieniem czy skupieniem myśli. Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych (DSM) umieszcza dolegliwość w kategorii zaburzeń poznawczych niesklasyfikowanych gdzie indziej.

Czy wycięcie pleśni ratuje resztę jedzenia? [NaZdrowie]

Mgła mózgowa (po angielsku nazywana nie tylko brain fog, lecz także mental fog i clouding of consciousness) to, w uproszczeniu, o wiele lżejszy i mniej poważny rodzaj delirium, dlatego też niekiedy określa się ją wyrażeniem subsyndromal delirium (niepełnoobjawowe delirium). Samo delirium (zespół majaczeniowy, majaczenie, ostry zespół mózgowy) charakteryzuje się omamami wzrokowymi, słuchowymi i dotykowymi, lękiem, pobudzeniem, zaburzeniami snu, dezorientacją, dekoncentracją oraz nagłymi zmianami nastroju. Zespół majaczeniowy może być spowodowany zarówno chorobą, jak zatruciem środkami psychoaktywnymi, odstawieniem leków czy alkoholu.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Encefalopatia, tasiemiec... a może toczeń?

Występowanie mgły mózgowej może wiązać się z różnymi chorobami. Trudno stosować tu twarde kryteria, ponieważ - jak już wspomnieliśmy - sama obecność mgły jest ciężka do uchwycenia, a diagnoza opiera się na subiektywnych odczuciach chorego i obserwacji lekarza. Uważa się, że mgła mózgowa może towarzyszyć między innymi minimalnej encefalopatii wątrobowej, encefalopatii Wernickego, boreliozie, drożdżycy, toczniowi rumieniowatemu, obecności tasiemca czy wstrząsowi anafilaktycznemu.

Jeżeli podejrzewamy, że dolega nam mgła mózgowa, warto pójść do lekarza. Może się okazać, że to zupełnie inna dolegliwość albo przejściowe obniżenie kondycji, które nie jest groźne. Jakkolwiek by było, nie powinniśmy się diagnozować sami za pomocą Internetu, ponieważ prowadzi to donikąd.

Trochę sen, a trochę jawa

Samo wyrażenie "mgła mózgowa" obrazuje charakter dolegliwości. Pacjenci porównują ją do chodzenia we mgle. Niektórzy twierdzą, że czują się, jakby śnili, choć nie towarzyszy im senność. Należy jednak zaznaczyć, że mgła mózgowa to nie to samo co depersonalizacja, czyli poczucie obcości względem samego siebie, wrażenie nierealności "ja".

Niepełnoobjawowe delirium sprawia, że cierpiąca na nie osoba ma problem z postrzeganiem, zapamiętywaniem, uczeniem się, sklecaniem zdań; doświadcza trudności w trzeźwym, logicznym myśleniu. Może również mieć kłopoty z koordynacją ruchową. Samej mgły mózgowej nie da się "wyleczyć"; pozbycie się jej wymaga leczenia podstawowego schorzenia, które jest jej przyczyną.

Co ma do tego Hashimoto?

Popularne stało się łączenie obecności mgły mózgowej z występowaniem zapalenia tarczycy Hashimoto, jednak nie wiadomo, czy występuje tu jakikolwiek związek. Z dużą dozą ostrożności należy podchodzić również do pogłosek, jakoby za mgłę mózgową odpowiadało spożywanie glutenu.

To także może cię zainteresować:

Więcej o: