Obiecuje 5 kilo mniej w 7 dni. Dieta kapuściana - dlaczego należy trzymać się od niej z daleka?

"Schudłam 5 kilo w ciągu tygodnia" - krzyczą fani diety kapuścianej. Brzmi kusząco, prawda? A jednak to nie taki dobry pomysł. Dieta kapuściana może nieźle namieszać w organizmie.

Zupa kapuściana może być świetnym posiłkiem codziennej diety. Sama kapusta ma dużo witamin, między innymi C, K, E oraz te z grupy B. Zawiera również potas, błonnik pokarmowy, kwas foliowy, beta-karoten, wapń czy żelazo. Wzmacnia układ odpornościowy, obfituje w antyoksydanty, które równoważą aktywność wolnych rodników, a zatem opóźniają proces starzenia oraz chronią nas przed chorobami. Sporo korzystnych dla nas właściwości ma także kapusta pod postacią kiszonki - ta z kolei przyspiesza pracę jelit i niweluje zaparcia.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Jednak stosowanie popularnej diety kapuścianej nastręcza wątpliwości. Jak każda krótkotrwała i radykalna dieta niesie za sobą ryzyko zarówno niedostarczania organizmowi wszystkich potrzebnych składników, jak i prędkiego efektu jojo. Reklamuje się ją hasłami w stylu "strać 5 (a nawet 6 czy 7) kilogramów w tygodniu". Już to powinno być sygnałem alarmowym dla potencjalnych amatorów chudnięcia.

Przykładowy jadłospis tygodniowy nie przedstawia diety w lepszym świetle - na cały dzień mają wystarczyć takie zestawy jak "zupa kapuściana + surowe owoce (oprócz bananów, wiśni i awokado)", "zupa kapuściana + warzywa + gotowany ciemny ryż" czy "zupa kapuściana + filet z mintaja + zielone warzywa". To nie są pełnowartościowe posiłki - nie dostarczą nam ani liczby kalorii koniecznej do sprawnego funkcjonowania, ani wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Cały kapuściany post ma trwać tydzień. Tyle wystarczy, żeby rozregulować organizm.

Czy ogórki i pomidory można ze sobą łączyć? [NaZdrowie]

Nie rób tego w domu

"Szybkie" i radykalne diety nie są dobrym pomysłem. Wyjątek to przygotowanie się do operacji - niekiedy pacjent musi znacznie schudnąć, by była bezpieczniejsza lub po prostu możliwa. Taka dieta "odchudzająca" przebiega pod czujnym okiem lekarza. Samodzielne drastyczne ograniczanie jadłospisu może mieć fatalne konsekwencje.

Niestety - wciąż panuje moda na tak zwane oczyszczanie. Wiele osób jest przekonanych, że magiczny detoks pomoże organizmowi pozbyć się "szkodliwych" substancji i niejako go odrestaurować. O szkodliwości - i bezsensowności - oczyszczania pisaliśmy szczegółowo w tekście Oczyszczajmy się dla zdrowia? "Tak, ale z głupoty". Specjaliści tłumaczą w nim, dlaczego radykalne diety i tak zwana detoksykacja są niebezpieczne.

"Dobrze przemyślana dieta, zgodna z zapotrzebowaniem organizmu na składniki odżywcze potrzebne do prawidłowego metabolizmu, sprawi, że fizjologiczne drogi oczyszczania będą prawidłowo funkcjonować. Uleganie modzie na oczyszczanie może tylko zaszkodzić. Sam termin 'oczyszczanie' oznacza, że chcemy doprowadzić coś do stanu wyjściowego. A przecież kuracje oczyszczające prowadzą do pozbawienia organizmu elementów niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania" - to tylko niektóre z racjonalnych argumentów przeciwko detoksowi.

Przeczytaj: Dieta odchudzająca - dlaczego tak rzadko jest skuteczna?

Co tak naprawdę powoduje dieta kapuściana?

Podczas tygodniowego kapuścianego postu tracimy przede wszystkim wodę i przez to nasza waga spada. Nie spalamy tkanki tłuszczowej, nie wprowadzamy zdrowych nawyków żywieniowych, nie wzmacniamy odporności (choć kapuśniak jedzony jako element - nie podstawa - porządnej diety odporność pomaga budować). Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że prędko wrócimy do wagi wyjściowej (a nawet ją przekroczymy) oraz nabawimy się problemów z trawieniem, osłabienia i niedoborów pokarmowych. Poza tym - kto by chciał przez tydzień żyć na kapuśniaku?

To także może cię zainteresować:

Więcej o: