Mapa świątecznego spożycia kalorii. W jakich krajach zjedzą najwięcej?

Brytyjczyk dr Wayne Osborne, specjalista medycyny rodzinnej, porównał typowe uczty świąteczne w 28 krajach pod względem ich kaloryczności. Kto zjada najwięcej, a kto najmniej?

Ile krajów, tyle tradycji świątecznych. W zależności od miejsca różne jest także świąteczne menu, a co za tym idzie jego kaloryczność. Ta zaś, co zrozumiałe, znacznie odbiega od kaloryczności zwykłego codziennego posiłku. Nikogo nie dziwi, że w święta zjadamy dużo więcej. Ile?

USA i Wielka Brytania – tam zjedzą najwięcej

Dr Wayne Osborne, który kieruje brytyjskim serwisem medycznym www.treated.com, sporządził listę 28 krajów, w których obchodzone jest Boże Narodzenie, a następnie porównał typowe świąteczne uczty pod względem wartości kalorycznej. Co się okazało?

Amerykanie przodują pod względem liczby zjadanych podczas świątecznego posiłku kalorii. Pochłaniają na raz średnio 3291 kcal. Zaraz za nimi lokują się mieszkańcy Wielkiej Brytanii z tylko śladowo mniejszą liczbą kalorii: 3289 kcal. Najmniej, bo jedynie 1400 kcal zjedzą Japończycy, co wbrew pozorom, wcale nie jest równoznaczne z tym, że zjedzą zdrowo.

W Japonii tradycyjna uczta obejmuje specjalny świąteczny zestaw kurczaków... z KFC. W Australii krewetki, homary, steki i BBQ są na porządku dziennym.

Spożycie kaloriiSpożycie kalorii Gazeta.pl

Najważniejszy świąteczny posiłek w krajach, w których obchodzi się Boże Narodzenie odbywa się albo w Wigilię – tak jak u nas i wielu innych europejskich krajach m. in. Litwie, Francji, Hiszpanii czy Szwecji, albo w pierwszy dzień świąt tj. w Wielkiej Brytanii.

Na Litwie najmniej kalorycznie w Europie

Francja zajęła trzecie miejsce z wynikiem 3217 kcal. Zaraz po niej Portugalia (3209 kcal) i Niemcy (3168 kcal) – to ostatnie miejsca powyżej 3 tys. kcal.

Litwa ze swoim 12 – daniowym świątecznym menu okazała się krajem, w którym je się najmniej kalorycznie w Europie, bo jedynie 1885 kcal. Czechy są zaraz za Litwą ze względu na najmniejszą liczbę kalorii z wynikiem 1940 kcal. To jedyne dwa europejskie kraje, które mieszczą się poniżej 2 tys. kcal. Trzecia w tej konkurencji Malta to już 2030 kcal na posiłek.

Tradycja 12 dań podczas wieczerzy wigilijnej związana z religią obowiązuje w takich krajach jak Litwa, Polska czy Ukraina – czytamy na www.treated.com.

Tradycyjnie w tych krajach na stole nie pojawiają się potrawy mięsne. Zastępują je ryby – te objaśnienia mają przybliżyć zachodnim sąsiadom nasze zwyczaje. To, że świąteczna kolacja jest najmniej kaloryczna na Litwie tłumaczy się tym, że stosunkowo rzadko w ramach wigilijnej uczty podaje się słodkie potrawy, co skutkuje niższą kalorycznością.

Polska, jeśli chodzi o kaloryczność kolacji wigilijnej, znalazła się w środkowej części zestawienia z liczbą 2558 kcal. Trzeba przyznać, że tradycyjne dania podawane w Wigilię w naszym kraju należą do stosunkowo zdrowych. Więcej o walorach zdrowotnych tradycyjnych polskich dań, czytaj tutaj: Wigilijne potrawy - czy są zdrowe?

Japonia: fastfoodowa tradycja?

Zaskakującą dla Europejczyków tradycję mają Japończycy. Zestaw składający się z kubełka kurczaków, sałatki i czekoladowego ciasta z restauracji KFC w miejsce świątecznego posiłku już od kilkudziesięciu lat jest ich zwyczajem. Japończyków nie zrażają nawet długie kolejki w tym fast foodzie. Skąd taka tradycja? Nie do końca wiadomo. Wieść niesie, że przekonała ich niegdysiejsza kampania reklamowa firmy przekonująca, jakoby tak tradycyjnie jedli ludzie na Zachodzie.

Paradoksalnie jednak, zastąpienie tradycyjnej uczty fast foodem okazało się najmniej kaloryczną opcją z wszystkich zbadanych. Przeciętny Japończyk w ramach tego posiłku przyswaja 1400 kcal.

Kaloryczność dań wigilijnych w Polsce:

Na raz zjadamy tyle, ile powinniśmy przez dobę

Według obowiązujących na świecie zaleceń (np. WHO, IŻiŻ) zalecane dzienne spożycie kalorii mieści się najczęściej w przedziale od 2 tys. do 3,5 tys. kcal w zależności od płci, masy ciała czy trybu życia. Uwzględniając to, łatwo zauważyć, że w czasie świąt taką dzienną dawkę (albo nawet więcej) zjadamy w ramach jednego posiłku. To bardzo dużo. Całe szczęście: dietetycy zaznaczają, że jednorazowe obżarstwo nie ma wpływu na nasz stan zdrowia czy sylwetkę. Oczywiście, o ile się nie przeobraża w maraton obżarstwa. A o to w święta (i po jakoś) prościej.

RankingRanking Gazeta.pl