Komentarze (117)
Tarczyca - zawsze gorący temat
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: ewelinapatrycjapola

    Oceniono 10 razy 10

    Może zajmiecie się tym, że lekarzom na NFZ, często nie chce się leczyć pacjenta. Że ku..wa boją się wystawiać skierowania na badania jak ognia. Że pierwsza wizyta u endokrynologa na "fundusz" zwykle jest za najwcześniej za pół roku? Kosztami nierefundowanych badań może się zajmiecie? Kosztami płatnych wizyt? TAK MAM URAZ DO SYSTEMU.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 12 razy 10

    NIedobór witaminy D powoduje wzrost poziomu hormonu PRZYTARCZYC ---PTH
    parathormonu.Nadwyzka jest zabójcza dla organizmu.Niszczy kości,powoduje wzdęcia,zaparcia ,zapalenie trzustki i KWASICĘ która sprowadza TSH do bardzo niskich poziomów.
    Jesli lekarz tego nie klei ---a to bardzo częste- to trzyma się tarczycy jak pijany płotu.Szuka wola guzkowatego
    i innych dziwnych chorób tarczycy aby udowodnić niski poziomTSH.
    Dlatego teraz masowo kierowani są pacjenci na jodowanie tarczycy przy prawidłowych poziomach FT3 ft4 i niskim TSH.
    Uważam że to wielki błąd bo to prosta droda do zafundowania sobie niedoczynnosci i niezauważenia prawdziwych przyczyn dolegliwości.Uważam że wole guzkowe to też troche wydumana przez lekarzy choroba .
    Przy niskim TSH ważniejsze jest badanie poziomu witaminy D i gazometrii (PO2) i PTH .Hormony tarczycy FT3 FT4 czasem są okresowo podniesione jako konsekwencja np branie leków przeciwzapalnych .
    Wiem że w niektórych szpitalach edokrynologicznych przeprowadzono badania na wszystkich pacjentach niezależnie na jaką chorobę chorowali i okazało sie że 94% ma znaczny niedobór witaminy D i podniesiony PTH-Może to daje odpowiedź dlaczego tak dużo ludzi NIBY choruje na tarczycę.
    Witamina D może nie ma bezpośrednio (choc nie ma 100% pewności) wplywu na pracę tarczycy ale jest pierwszym klockiem domina które zmienia TSH.
    Jestem też zwolennikiem teorii spiskowej że lekarze nie chcą badać witaminy D bo to łatwe i skuteczne leczenie i tracą pacjentów.Niby chorą tarczycę można leczyć latami.
    Posuwają sie do tego że fałszują wyniki badań---przerabiałam to na własnej skórze.Konsekwencje dla chorego sa straszne---osteomelacja.
    Spróbujcie zbadać poziom witaminy D a zobaczycie jak mało labolatoriów ją robi--nie ma zleceń.
    W łódzkiej klinice endokrynologicznej na wynik badania czeka się 4 tygodnie(to nie pomyłka) a pacjent leży w szpitalu tydzień.
    To nie Czarnobyl a używanie kremów z filtrem i unikanie słońca bo podobno szkodzi spowodowało lawinę NIBY chorób tarczycy.

  • Gość: Nalewka z Hashimoto

    Oceniono 14 razy 10

    Rumpa na forum tarczycowym? Jej (jego?) wypowiedź oceniono 27 razy w tym tylko 5 pozytywnie... I to miałby być autorytet dla kogoś? Jeśli czytelnicy (czytelniczki same ją oceniły negatywnie, to o czym my to rozmawiamy i po co się do tego odnosimy? Nie tutaj jest problem, droga pani dr.

    "Na całym świecie kontrola stężenia TSH, czyli hormonu tyreotropowego, uznawana jest za bardzo pomocne narzędzie do wstępnego rozpoznawania chorób tarczycy"

    Ależ nie o diagnostykę chodzi!!! O monitorowanie leczenia, czyli suplementacji tyroksyną (lub T4 i T3 równocześnie) i wyrównania hormonalnego tarczycy... Tu też tsh jest takim super parametrem?

    "Czyli, zdrowa osoba, która chce skontrolować swoją tarczycę, może mieć pewność, że nic złego się nie dzieje, dopiero po zrobieniu badań hormonów, przeciwciał tarczycowych i usg?"

    następny wydumany problem. Nie ma czegoś takiego jak profilaktyka chorób tarczycy, to pytanie zadała osoba zupełnie oderwana od rzeczywistości chorych na choroby tarczycy... Nic dziwnego, że odpowiedź jest taka jak widać... Ale na forum tarczycowym nie pamiętam pytań osób zdrowych o profilaktyczne badania, z reguły wątpliwości mają osoby z dolegliwościami (objawami) i wynikami badań (zrobionymi "na życzenie", bo lekarzowi nie było to potrzebne...) sugerującymi problemy tarczycowe.

    "Może nie spodoba się to czytelniczkom, ale nie jestem zwolenniczką mnożenia badań "na wszelki wypadek".

    Ależ nikt tego nie sugeruje nawet, same pacjentki też nie czyją specjalnie przymusu wydawania własnych pieniędzy bez potrzeby :P A tym, bardziej wyszukiwania sobie chorób (o co często podejrzewają nas lekarze...), mało kto ma przyjemność bycia chorym, znakomita większość przeciętnych ludzi wolałaby być zdrowa, a nie chora... I idzie po pomoc do lekarza z jakiegoś konkretnego powodu, a nie z nadmiaru wolnego czasu i pieniędzy...

    " nie słyszałam o takich pomyłkach."

    Ja też nie! Znowu wymyślony problem nie-wadomo-skąd :P Ma być wyższa wierszówka, czy co?

    "także frustracją, gdy pojawia się opinia przecząca osobistym, czasem unikalnym, doświadczeniom. "

    Ha, ha, ha, ilość uczestniczek trzech for (forów?) tarczycowych, a także lawinowe wprost podniesienie liczebności członków (tak, tak, panowie też się pojawili) fejsbukowej grupy wsparcia dla chorych na ch. Hashimoto mówi samo za siebie. To są setki osób znanych z imienia i nazwiska, i wszystkie one mają unikalne i jednostkowe doświadczenia podobne jak dwie krople wody do doświadczen całej reszty... Tak, pani doktor, to epidemia... nie nasz to wina, że więcej nas choruje, więcej jest diagnozowanych, bo diagnostyka jest na wyższym poziomie, a obieg informacji prostszy, że Czernobyl zbiera teraz swoje żniwo i td itp. Ale proszę tego nie dyskredytować...

    Znamy lekarzy (specjalistów endokrynologów i internistów) dobrych, chwalonych, otwartych na nowe doniesienia medyczne, pomocnych, empatycznych, to nie jest tak, że są sami krytykowani... Szkoda, że do tego się pani nie odniosła...

    Szkoda, że nie było też słowa o spychaniu pacjentów do innych lekarzy Bóg wie po co, o robieniu zbędnych ale drogich badań / procedur, bo nieważny jest pacjent i jego zdrowie, a raczej ważne są pieniądze, jakie przychodnia dostanie za wykonanie punktowanej wyżej procedury... I tu już nerwy pacjenta nie są problemem? Tylko jak płaci za badania poza systemem, czyli bez pośrednictwa przychodni... Eh, idealizm harcerza ze mnie wyłazi i nawet matołectwo Hashimoto tego nie zmienia, lekarz jest lekarzem po to, żeby pomagać chorym. Może nie?

  • Gość: Lili

    Oceniono 9 razy 9

    "Oczywiście można podać wiele przykładów, kiedy przypadkowo wykonane badanie doprowadziło do wykrycia nowotworu, ale masowe wykonywanie usg tarczycy spowodowałoby więcej niepotrzebnych stresów i kosztów niż dało korzyści." COOO? Jak w ogóle można przedłożyć chwilowy stres nad wykrycie chociaż jednego przypadku osoby z nowotworem?????? (już pomijając, że nikt tu nie mówi o masowym wykonywaniu badań wszystkim Polakom, lecz tylko tym zainteresowanym, może ich byłoby wciąż dużo, ale ja myślę, że warto, jeśli to ma pomóc chociaż kilku z nich, a coś mi się wydaje, że pomogło by dobrym kilkudziesięciu tysiącom). Widzę, że pani dr nie docenia wartości życia ludzkiego i jego komfortu, a to przykre, jeśli wziąć pod uwagę na czym polega jej zawód. Ponadto w całym artykule można wyczuć traktowanie pacjentów, jak bandy idiotów, więc polecałabym pani dr znaleźć pracę bardziej trafną do podejścia do ludzi i ich życia.

  • Gość: babaVanga2

    Oceniono 11 razy 9

    Dzięki Forum -funkcjonuję, zdiagnozowałam się sama ,żeby było zabawniej. Dzięki Forum nauczyłam się mojej choroby, mam dostęp do artykułów medycznych i cały czas się szkolę. Polecam P.dr artykuł z Forum właśnie:

    http://hormonerestoration.com/files/TSHWrongtree.pdf

    oraz niektóre dramatyczne "leczenie" a właściwie jego brak w wątku:

    https://forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132646223,132646223,Osoby_ktore_dlugo_nie_leczyly_niedoczynnosci_.html

  • Gość: ewelinapatrycjapola

    Oceniono 7 razy 7

    najbardziej "lubię" umawiać się do endo na NFZ. Nie ma, nie ma nie ma, za pół roku, za rok. A nie powiem w jakim mieście, bo wiem, że tak nie wolno, zarejestrowali mnie na 2014 rok pare miesięcy temu. Może tym tematem się zajmiecie???

  • Gość: black-orchid

    Oceniono 7 razy 7

    może jakby Pani doktor sama była chora zrozumiałaby jak to jest być słabym, obolałym, napuchniętym, z problemami ze skórą, włosami, paznokciami, z równowagą psychiczną i wieloma innymi. Najłatwiej wmawiać nam, pacjentom, że TSH dobre, więc przyczyny szukajmy gdzie indziej, że to nerwica lub depresja, albo zespół jelita drażliwego. Może. Ale czemu tyle kobiet ma podobne dolegliwości i wołają o pomoc, a nikt im nie chce pomóc?

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 7 razy 7

    Może komuś się przyda:
    Hashi zdiagnozowane gdy zostało już tylko poł tarczycy. O dziwo TSH było tylko 7.5, antyciała tylko 100x więcej niż norma. Ale za to klasyczne tarczycowe ZOMBI. Uratowała mnie kardiolożka.
    Teraz wiem dodatkowo, ze mam nietolerancje glutenu i laktozy a wychowana jestem na mleku i nabiale. I UBOSTWIALAM JE tylko ze cale życie miałam problemy żołądkowe (bolało, nudności ale nie torsje). Dziś gdy unikam i glutenu i nabiału krowiego ZAPOMNIALAM co znaczy bol brzucha. Niestety życia nie cofnę i dzieci już mieć nie będę. Czy to przez tę nietolerancję pojawiła się autoagresja? Pewnie nigdy się nie dowiem ale proszę wziąć to pod uwagę i spróbować. 3-4 tyg eliminacji wystarczy by zauważyć zmianę.

  • Gość: adn

    Oceniono 6 razy 6

    hTG miałam w roku 2005 prawie 900, następny wynik ponad 1000, jeszcze następny 865. W laboratorium powtarzano wyniki , nie wierząc w nie. Mam guzy na tarczycy, różnego rodzaju. Odeszłam od lekarzy .
    I żyje jeszcze .. całkiem sobie wesoło.

  • Gość: sete

    Oceniono 5 razy 5

    tez mialam problem z ignorancja lekarzy, niestety miewam objawy znacznie silniejsze niz pokazuja to testy, to samo tyczy lekow, małe dawki dzialaja na mnie mocno, skutki uboczne tez. Oczywiscie bylam traktowana jak idiotka, ale kiedys sie wkurzylam i zrobilam pare dni pod rzad badania prolaktyny, z zastosowaniem ziola na jej zbicie, i bez, lekarz własnym oczom nie wierzył ze zwykły niepokalanek pospolity zbil mi prolaktyne o połowe w 2,5 dnia, a nastepnie po 3 dniach ni brania go owa znowu skoczyła w góre. No ale nie jestem w stanie monitorowac skoków wszystkiego i non stop - efekt tarczyca była bez diagnozy 6 lat , cukrzyca zdiagnozowana dopiero rok temu, mimo ze objawy miałam silne od 20 lat. Ale testy nie wykazały wystarczająco oszałamiajacej wartosci i nasi lekarze w swoim ograniczeniu wmawiaja ze wsio jest ok. A człowiek nei moze funkcjonować. Dzieki temu mam skopana cere, jestem prawie łysa i mam nadwage sporą, a wczesniej było wszystko ok i nagłe pogorszenie mimo aktywnego trybu zycia. Wiec pani doktor niech pomysli o pacjentach jako osobach, które chcą normalnie funkcjonować a nie czubów z obsesjami chorób. Spotkania ze słuzbą zdrowia w PL nie jest miłym spedzaniem czasu, wiec na bank nikt nie robi tego dla urzmaicenia nudnego zyciorysu. Bo tak wynika z tego wywiadu poniekąd.

  • Gość: rak

    Oceniono 5 razy 5

    A ja miałam wszystkie wyniki rewelacyjne, jedynie 3 guzki w tarczycy. 2 lata mnie zwodzono gadając bzdury, że 95% guzków jest niegroźna, że nie warto robić biopsji tylko czekać. No to poczekałam, jak głupia wierząc lekarzom. Kiedy zrobiłam biopsję, najmniejszy guzek okazał się rakiem. Ludzie, róbcie biopsje i nie oglądajcie się na lekarzy.

  • Gość: Nika

    Oceniono 5 razy 5

    Moja córka chorowała na hashimoto. Wszystko jej dokuczało a poziomu hormonów nie można było ustawić na jednym poziomie. żadna dawka nie była dobra. Zaczęłyśmy szukać przyczyny choroby, bo dojrzewająca nastolatka miała objawy jak schorowana staruszka. Nie uwierzycie jaką znalazłyśmy diagnozę - nietolerancja laktozy. Ogromnie dużo ludzi to ma od urodzenia i można z tym żyć nie mając o tym pojęcia.

  • Gość: ewelinapatrycjapola

    Oceniono 5 razy 5

    fajnie napisany artykuł, ale jest mały problem. Wszystkich zagadnień zw. z zaburzeniami tarczycy na jednej stronie się nie wyjaśni. Sama tarczyca może mieszać w objawach i tak np. "roztrzęsionym" i pobudzonym można być mając niedoczynność tarczycy. (Objaw przypisywany nadczynności).
    Poza tym ja nie wiem jak jest z tymi normami, skoro czuje się dobrze wyłącznie jak prawie wpadam w nadczynność.

  • Gość: bella

    Oceniono 4 razy 4

    Zanim zdiagnozowano u mnie Haschimoto i niedoczynność myślałam, że mam raka. Źle się czułam, chudłam, nie mogłam jeść, złe samopoczucie wpędzało mnie w koszmarny stan, miałam rewolucje w brzuchu, rozwolnienia, potem zatwardzenia itd. Ciągle czułam się zmęczona i było mi zimno. Zrobiłam kolonoskopię, badania ginekologiczne dokładnie wszystkie, badania z krwi , usg jamy brzusznej, nerek , wylądowałam u kardiologa z tętnem powyżej 120 i kołataniami serca. Od razu kazał mi iść do endokrynologa. Wyniki TSH i FT3 i FT4 w normie. Jednak dopiero drugi endokrynolog który się mną zajął stwierdził, że to Haschimoto i kazał leczyć ponieważ pomimo, że wyniki były w normie ja źle się czułam. Poza tym źle działająca tarczyca wprowadza tyle zamieszania w organizmie ,że należy to kontrolować. Moja pani doktor bierze również pod uwagę to, że niektórzy pacjenci w tym ja również mają nieco bardziej wrażliwą naturę.
    Jak na razie jest dobrze. Czasami miewam gorsze dni i apatię, ale wiem czym jest to spowodowane i wiem co mam zrobić by poczuć się lepiej. Wiem też, że wiele problemów z tarczycą bierze się z nie leczonej nerwicy.
    Powstają zaburzenia typu wegetatywnego i przestajemy sobie radzić. Stąd często endokrynolodzy nie działają sami, a przy współpracy z innymi lekarzami w tym również psychiatrami .
    pozdrawiam

  • Gość: hashimotka

    Oceniono 3 razy 3

    Szpital Bielański i reszta bez komentarza, najlepsza endokrynologia jest w MSWiA na Wołoskiej ...... nie chciało mi się juz nawet czytać wypowiedzi tej pani dr; tacy "lekarze" jak ona zniszczyli mi jak do tej pory ponad 15 lat życia! niech ich szlag trafi z tą ich wiedzą! Kupiłam sobie książkę amerykańskiej endokrynolog "Jak żyć z Hashimoto? i wiedza tam zawarta jest adekwatna do stanu chorobowego pacjenta, a wiedza naszych lekarzy ma się do niej nijak. Totalne nieuctwo i ignorancja! Zero informacji dla pacjenta jak żyć z tą chorobą, a raczej jak wegetować, bo normalnym życiem tego nazwać się nie da. I co z tego, że biorę letrox, że TSH w normie skoro mam wszystkie, wręcz książkowe objawy i dolegliwości! Żyć się mi już nie chce, tzn. dłużej męczyć. Dopiero z tej książki (nie od naszych konowałów) dowiedziałam się jak można metodami naturalnymi zminimalizować dolegliwości i jakoś w miarę funkcjonować. Dzięki tej książce i stosowaniu się do porad w niej zawartych z tygodnia na tydzień jest ze mną nieco lepiej.

  • Gość: ceska

    Oceniono 3 razy 3

    U mnie wynik TSH 0,24 lekarz mówi ,ze za niski i podwyższa dawke leku , a ja właśnie z takim wynikiem czuje się bardzo dobrze no i co mam zrobić ???????????????????

  • Gość: mirand1962

    Oceniono 3 razy 3

    Wiek 50 lat, mężczyzna. Wole guzkowate. rozpoznanie, przynajmniej 10 lat za późno. Efekt totalna resekcja tarczycy. Objawy, kilka lat wczesniej szybkie meczenie się, nerwy.

  • zenek1958

    Oceniono 2 razy 2

    Pani doktor medycyny mówi:
    "Zdarza się, że czytelniczki mają rację, a przynajmniej częściowo, zarzucając nam błędy. Czasem niekoniecznie. Bywa i tak, że trudno sprawę ostatecznie rozstrzygnąć, bo medycyna to nie matematyka, a wytyczne wciąż się zmieniają, sami endokrynolodzy są podzieleni, etc."
    Nauki medyczne i matematykę powinny obowiązywać te same naukowe reguły.
    WYTYCZNE SIĘ WCIĄŻ ZMIENIAJĄ. Jakim prawem wytyczne w medycynie mogą się zmieniać?
    Wytyczne zmieniają się, bo były chybione. Przecież te wytyczne mają wpływ na życie wielu pacjentów.
    Komu potrzebne są, często błędne, medyczne wytyczne (rekomendacje)?
    Pacjentowi?
    Błędne naukowe tezy w matematyce nie są tak groźne społecznie, jak to mamy w przypadku nauk medycznych.
    Może Hashimoto i inne choroby zwanymi autoimmunizacyjnymi są wynikiem źle leczonych grzybic i wirusic?
    O problemie można przeczytać:
    system.salon24.pl/492776,list-otwarty-do-ministra-zdrowia-bartosza-arlukowicza

  • kalafior_z_wody

    Oceniono 1 raz 1

    "drobiazgowe wręcz analizowanie niuansów, straszenie innych?"

    Ha, ha, ha, czyli wyjaśnianie zagubionym pytającym równa się straszeniu ich? Czyli lekarz, który nie wyjaśnia niczego jest świetny, bo nie straszy? Bo pacjent nie zrozumie wyjaśnień, tylko się wystraszy? Czyli najlepszy pacjent, to półgłówek? Niezłe...

  • viki86

    0

    Strasznie mało mówi się o suplementacji hashimoto jodem, a to jedna z najważniejszych substancji, która wspomaga tarczycę w jej przewlekłym zapaleniu. Często nawet suplementy nie zawierają jodu. A dopiero po wlączeniu jodu do kuracji zaczęłam czuć się lepiej. I w zasadzie tylko jeden suplement ma w skladzie jod - thyroset.pl

  • beatablondi

    0

    jeśli potrzebujecie wizyty u endokrynologa, a terminy w przychodniach są odległe - nie czekajcie i umówcie się na wizytę ONLINE u endokrynologa na stronie psychomedic.online/ endokrynolog-online-wideokonsultacja / BEZ kolejek. BEZ długiego oczekiwania na termin - wizytę możecie mieć "na już".

  • viki8251

    0

    Nikt mi nie powiedział przed ciążą, że tsh powinno byc 1. Miałam 2, 77(wg tabelki z laboratoriumnorma do 4,5) i byłam na konsultacji u endokrynologa, bo mi odporność spadła i w okolicach miesiączki strasznie puchłam. Pani doktor wiedziala, że się staramy o dziecko. Finał ciążą obumarła w 10 tygodniu. A mam pierwsze zdrowe dziecko. Po ciąży tsh 4,55. Trafiłam na dobrego lekarza do którego byłam skierowana tylko na usg. Dzięki niemu wróciłam do życia, bo już zdażały sie takie momenty, że ze zmęczenia było mi ciężko wstać z łóżka. Teraz jestem w kolejnej ciąży i dzięki letrox jest w porządku. Niestety trzeci raz lekarz musi mi zwiększyć dawkę. Takie życie. Ale przynajmniej mam szansę urodzić zdrowe dziecko. I wiem, że moje zmęczenie to nie lenistwo jak powszechnie, oczywiście nie w prosto w twarz słyszałam. Pozdrawiam Pana dr hab. Zieleniewskiego.

  • zgaga2

    0

    w życiu nie poszłabym do takiego lekarza !

  • Julia Konieczna

    0

    na niedoczynność tarczycy ja jej nasionka carum zawierają bardzo dużo Jodu . w sklepie nie da się ich kupić ale ja kupuje na konopiafarmacja.pl Polecam

  • Kasia Węgrzyk

    0

    hej czytam tak po koleji i widze ze tytlko ja mam taki problem mam tsh2,6 i mialam usg robione z tego wynika ze to niedoczynnosc ale mam wszystkie objawy jakie sa przy nadczynnosci wiec nie wiem juz pomozcie

  • 0

    Moj lekarz twierdzi ze nic mi nie jest bo wyniki sa ok ale co z tego? moja matka ma hashimoto a ja mam kolatania serca zlewne poty chudniecie wypadanie wlosow nieplodnosc i zanik miesiaczki ale oni uwazaja ze to nie problem!

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 2 razy 0

    WRTO poczytać: http://commed.pl/wskazowki-zywieniowe-zamienniki-przepisy-dieta-przy-hashi-vt74728.html

  • Gość: Nalewka z Hashimoto

    Oceniono 14 razy 0

    Sprawdź swoją wiedzę o tarczycy

    Twój wynik:
    0 poprawnych 11 niepoprawnych

    Miej się na baczności. Ocenia się, że choroby tarczycy to problem nawet 30% Polaków, tymczasem ty nie masz o nich pojęcia. Dowiedz się więcej o tym gruczole z naszego serwisu, a przede wszystkim postaraj zapamiętać, jakie objawy muszą niepokoić. Chora, nieleczona tarczyca może doprowadzić do skrajnego wyczerpania organizmu.

    Dobry dowcip... Przeszłam cały test, z rozmysłem wybierałam najbardziej nieprawidłowe odpowiedzi (co jak wdać udało się w zupełności), żeby ocenić pytania i opcje odpowiedzi zadawane przez... hm... autorytet?
    No mało to śmieszne, a nawet zupełnie nieśmieszne, więcej w tych odpowiedziach głupot, niż naprawdę przydatnej wiedzy. Nieprawdziwa "wiedza" mąci ludziom w głowach i wprowadza w błąd, a żeby pisać o czymkolwiek należy się do tego przygotować. To nie blog, tylko ponoć źródło informacji dla tysięcy ludzi podejrzewających u siebie problemy tarczycowe...

  • michwol

    Oceniono 1 raz -1

    w mojej rodzinie chorą tarczycę ma sporo osób, ja zapisałem się już po raz któryś na usg tarczycy do www.gabinetusg.com.pl/ bo myślę, że trzeba regularnie się badać

  • fourmi

    Oceniono 1 raz -1

    jakiś dobry lekarz w Krakowie?

  • Gość: adam

    Oceniono 28 razy -2

    Moze to przykro zabrzmiec, ale zawsze przy takich tekstach powinno sie nadmieniac, ze postep medycyny, jakkolwiek zbawienny, rozwinal u chorych ludzi egoistyczna wiare w to, ze moga sie rozmnozyc. Nieslusznie. Prawda niestety jest taka, ze tylko stuprocentowo zdrowi (fizycznie i psychicznie) i mlodzi (do 35 r.z.) ludzie, zarowno kobiety jak i mezczyzni, maja szanse na splodzenie rownie zdrowego potomka. Tymczasem ze zdziwieniem czytam o przypadkach osob z np. padaczka, ktore planuja posiadanie dzieci. To oczywiscie totalny hardcore, podobnie jak ciaze kobiet 40-kilkuletnich. Zaburzenia hormonalne i zaburzenia plodnosci to wyrazny sygnal, ze powinno sie zapomniec o potomstwie. Warto oczywiscie sie leczyc, jesli jest taka potrzeba, ale nie po to, zeby w przyszlosci ofiarowac swiatu kolejna obarczona problemami zdrowotnymi jednostke.

  • Gość: seba

    Oceniono 8 razy -2

    czytając niektóre komentarze można odnieść wrażenie, że w polskiej diecie jest zdecydowanie za mało jodu.

  • Gość: Agata

    Oceniono 7 razy -3

    Trafiłam do pani Gietki z nadczynnością tarczycy na konsultację gdy inny lekarz nie potrafił dać sobie ze mną rady. Mogę powiedzieć tylko jedno - jest bardzo fachowa, świetnie się mną zajęła i wreszcie dobrze się czuję. Podała mi izotop jodu, którego bardzo się obawiałam, zupełnie niepotrzebnie. Jest świetnym endokrynologiem. Bardzo ją Wam wszystkm polecam.

  • Gość: ppp

    Oceniono 12 razy -6

    Powiem tak: psychika, psychika i jeszcze 10 razy psychika. Pani dr tego nie powiedziała, ale przy niedoczynności psychika bardzo często obrywa i to czasami bardziej, niż ciało. Żyjemy w takiej kulturze, że o ile wręcz nie wypada być zdrowym i opowiadania o swoich chorobach jest kulminacyjnym punktem wielu spotkań towarzyskich, kogo bardzie dźga i strzyka (co widzę też na tarczycowych forach), to problemy psychiczne są traktowane jako coś wstydliwego. Wiele osób tu się poczuło urażonych - niepotrzebnie.
    Nie zgadzam się z Panią dr co do tego, że przy braku objawów nie trzeba leczyć hashi, tzn moja endo się nie zgadza, wiem, że są dwie szkoły. Ale generalnie artykuł oceniam jako całkiem ciekawy.

  • Gość: omaha

    Oceniono 21 razy -17

    Dajcie juz spokoj z ta RUMPA bo slowo to znaczy po szwedzku "tylek" czyli mlodsza sistra du.y, ze sie tak wyraze.

  • Gość: Pb100

    Oceniono 41 razy -21

    Ależ tu ekspertów :-) Ludzie ! Szturmujcie uczelnie medyczne - z taką wiedzą studia to będzie formalność ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX