Pokonaj stres

Rozmowa z kierownikiem Bydgoskiego Centrum Walki ze Stresem dr n. med. Małgorzatą Płocką-Lewandowską
Joanna Bujakiewicz: Skąd ten pomysł?

Małgorzata Płocka-Lewandowska: To jest inicjatywa studentów Akademii Medycznej w Bydgoszczy, którą podchwyciła klinika psychiatrii, a potem władze uczelni.

Studenci sami zauważyli, że właśnie w ich środowisku jest najwięcej sytuacji, które prowadzą do zaburzeń psychicznych. Na początku studiów jest ogromny stres związany z trudnymi egzaminami, potem zaczyna się walka o rezydenturę, kolejne napięcia towarzyszą zdobywaniu specjalności zawodowych. No i ten ogromny lęk przed bezrobociem, które grozi młodym lekarzom.

Byłoby oczywiście uproszczeniem sądzić, że choroby psychiczne są spowodowane rzeczywistością, która nas otacza. Przyczyną są zawsze zaburzenia biochemii mózgu, ale stres może te choroby wyzwolić.

Czy nadmiar stresu może wywołać depresję?

- Oczywiście. To choroba bardzo poważna, często, niestety, źle rozpoznawana i niewłaściwie leczona. Z badań naukowych wynika, że co dziesiąty człowiek miał przynajmniej jeden epizod depresyjny. Depresja jest tak samo powszechna jak choroby układu krążenia.

Studenci, których dopada depresja, nie mogą się uczyć, nie są w stanie przystępować do egzaminów. Pomocy szukają wówczas w narkotykach. Wiem, że studenci naszej Akademii sięgają po amfetaminę.

Tych dramatów można oczywiście uniknąć, bo psychiatria i psychologia znają skuteczne sposoby walki ze stresem. Problemem jest, niestety, niski poziom edukacji psychiatrycznej społeczeństwa. Do zaburzeń psychicznych ciągle wstydzimy się przyznawać, co jest oczywiście nieracjonalne, tak jak nieracjonalna jest stygmatyzacja związana z chorobą psychiczną.

Jak uniknąć depresji?

- Trzeba przede wszystkim nauczyć się zwalczać stres, który znacznie zwiększa ryzyko chorób nerwicowych.

Jutro w auli Akademii Medycznej organizujemy specjalne warsztaty dla studentów bydgoskich uczelni. Chcemy pokazać, jakimi metodami pracują psychiatrzy i psycholodzy. Nasza inicjatywa spotkała się z nadspodziewanie wielkim zainteresowaniem. Zgłosiło się około trzystu chętnych. To nam pokazuje, jak ogromna jest potrzeba tego rodzaju pomocy medycznej i psychologicznej w środowisku studenckim.

Kto będzie mógł korzystać z pomocy psychiatrów i psychoterapeutów z Centrum Walki ze Stresem?

- Na początku chcemy skierować tę ofertę wyłącznie do studentów bydgoskich uczelni. Uważamy, że ta grupa mieszkańców jest szczególnie narażona na stres i skutki z nim związane. Oczywiście pomocy potrzebują też inne grupy społeczne. Nie jesteśmy jednak w stanie otoczyć opieką wszystkich potrzebujących.

Powiedziała Pani, że ze stresem można walczyć. W jaki sposób?

- Trzeba się nauczyć asertywności. W życiu spotykamy się z różnymi sytuacjami, kiedy trzeba powiedzieć "nie". Sztuka odmawiania wymaga pokonania lęku. Z pomocą fachowców można się nauczyć wyrażania własnego zdania z poszanowaniem godności i respektem dla drugiego człowieka. To wbrew pozorom wcale nie jest łatwa sztuka. Wiedzą o tym szefowie wielkich koncernów, którzy organizują takie warsztaty dla swoich pracowników.

Bardzo ważne są techniki relaksacyjne. Licencjonowani psychoterapeuci z Centrum Walki ze Stresem będą uczyli m.in. jak oddychać, jak panować nad ciałem, żeby zwalczyć napięcie spowodowane stresem. To jest szczególnie cenna umiejętność dla studentów, którzy sparaliżowani stresem w okresie sesji egzaminacyjnej nie są w stanie się uczyć.

Kiedy do Centrum będą mogli się zwrócić pierwsi studenci potrzebujący pomocy?

- Wszystko jest już prawie gotowe. Ruszamy od przyszłego tygodnia. Centrum będzie miało siedzibę w jednym z pomieszczeń w budynku, w którym, kiedyś mieścił się Urząd Skarbowy przy ul. Jagiellońskiej tuż przy rektoracie Akademii Medycznej.