Zakrzepica - zagrożenie kryjące się w nogach

Tworzące się w żyłach zakrzepy mogą być groźne nie tylko dla naszego zdrowia, ale nawet życia. Jak się przed nimi chronić, jak je znaleźć, do kogo się zwrócić po pomoc?
Zakrzepica żył głębokich to choroba podstępna. Często rozwija się po cichu, bez żadnych objawów, ale gdy już zaatakuje, potrafi nawet uśmiercić chorego w ciągu zaledwie kilku sekund. Ale ten artykuł nie powstał po to, by jedynie straszyć. Zakrzepicę można wykryć za pomocą odpowiednich badań i skutecznie leczyć. Poza tym są pewne sytuacje, w których ryzyko pojawienia się tej choroby jest wysokie. Wiedząc o tym, można się chronić.

Dlaczego zakrzepica jest taka groźna? Podczas jej rozwoju powstaje w naczyniach krwionośnych zakrzep (inaczej skrzeplina), czyli zbitek np. nierozpuszczalnego włóknika, białek lub nagromadzonych krwinek, które z jakiegoś powodu przylgnęły do ściany naczynia. To powoduje zwężenie lub zamknięcie jego światła, co już samo w sobie jest bardzo groźne. Ale nie tylko. Czasem fragment zakrzepu odrywa się i przemieszcza wraz ze strumieniem krwi do serca, a następnie do tętnicy płucnej. Dochodzi do zatoru tętnicy płucnej i... błyskawicznej śmierci człowieka.

Skrzepliny powstają w trzech okolicznościach:

- kiedy następuje zwolnienie przepływu krwi,

- przy uszkodzeniu naczynia,

- kiedy pojawia się większa skłonność do krzepnięcia krwi.

Jak wykryć wroga?

Chociaż zakrzepica może zaatakować każdego, są czynniki, które nas do tego predysponują. Do najważniejszych należą:

- wiek (ryzyko rośnie po czterdziestce),

- tzw. trombofilie, czyli wrodzone predyspozycje (wynikające np. ze zmian w składzie krwi) do powstawania skrzeplin w żyłach (rzadziej tętnicach). Trombofilie mogą być również nabyte np. w wyniku innej choroby,

- choroba nowotworowa,

- niewydolność krążenia,

- choroby płuc,

- przewlekłe stany zapalne.

Osobnym problemem są pacjenci poddawani skomplikowanym zabiegom ortopedycznym, jak wymiana stawu biodrowego czy kolanowego. Po zabiegu operacyjnym należy jak najszybciej wstać z łóżka, oczywiście za zgodą lekarza.

W przypadku operacji ortopedycznych częstość występowania zakrzepicy przy urazach kończyn dolnych jest następująca: złamania miednicy - 61 proc., kości udowej - 80 proc., goleni - 77 proc., stawu skokowego - 74 proc. Dlatego warto pamiętać, że podczas przygotowania do takiego zabiegu lekarze w szpitalu powinni zastosować wobec chorego profilaktykę przeciwzakrzepową polegającą głównie na podawaniu odpowiednich leków. .

Uwaga!

Do grupy wysokiego ryzyka zaliczane są także kobiety w ciąży i połogu . Ponadto niebezpieczne jest długotrwałe siedzenie w samolocie (powyżej sześciu godzin) czy autobusie. W takich sytuacjach należy pamiętać, by co jakiś czas wykonać kilka prostych ćwiczeń, np. przysiadów czy rozciągnięć. Na wypadek długiej podróży można też zaopatrzyć się w specjalne skarpetki chroniące przed powstawaniem zakrzepów.

Cichy zabójca

Zakrzepica żył głębokich w 50 proc. przypadków rozwija się bezobjawowo - nawet ta rozległa, dotycząca kilku żył jednocześnie, ale zamykająca je tylko częściowo.

Drugiej połowie chorych dolegają:

- ból i obrzęk łydek lub ud,

- różnica w ich obwodzie,

- napięta skóra,

- poszerzone żyły na powierzchni ciała,

- czasami zaczerwienienie lub przebarwienia chorych miejsc.

Ważne! Fakt, że ktoś ma podobne objawy, nie znaczy, że jest chory na zakrzepicę. Dlatego zawsze trzeba wykonać test, który potwierdzi chorobę. U chorych z podejrzeniem zakrzepicy wykonuje się badanie USG, a gdy dochodzi zagrożenie zatorem tętnicy płucnej - tomografię komputerową. Oznacza się także stężenia we krwi tzw. D-dimerów. Jeśli test wypadł negatywnie, mamy prawie 100-proc. pewność, że nie rozwija się u nas zakrzepica. Niestety, wynik dodatni nie jest jej ostatecznym potwierdzeniem. Podwyższone stężenia D-dimeru wykrywa się u chorych z nowotworami, infekcjami, zawałem serca, chorobą niedokrwienną serca, reumatoidalnym zapaleniem stawów, posocznicą, a także podczas ciąży, po urazach i operacjach czy w zaawansowanym wieku. Objawy zatoru tętnicy płucnej to:

- duszność,

- bóle w klatce piersiowej,

- przyśpieszona częstotliwość oddechu.

U części chorych pierwszym i jedynym objawem klinicznym jest nagłe zatrzymanie krążenia i oddychania - dlatego właśnie chorobę tę nazywa się "cichym zabójcą". Zdaniem niektórych specjalistów zator tętnicy płucnej jest odpowiedzialny za największą liczbę zgonów w szpitalach.

Zakrzepicę powinien zdiagnozować lekarz pierwszego kontaktu, ale niestety specjaliści inni niż ortopedzi rzadko oglądają pacjentom nogi. Warto o to poprosić, jeśli mamy jakieś wątpliwości. Gdy lekarz podejrzewa zakrzepicę, kieruje pacjenta do specjalisty od naczyń krwionośnych, czyli angiologa. Ten daje skierowanie na specjalne badanie ultrasonograficzne. Niestety zakrzepica potrafi bardzo szybko się rozwinąć, dlatego jeśli nasze fundusze na to pozwalają, warto wykonać to badanie prywatnie w dobrym gabinecie USG. Kilkumiesięczne czekanie może bardzo pogorszyć nasz stan.

Jak to się leczy?

Wybór sposobu leczenia zależy od bardzo wielu czynników, takich jak np. czas trwania choroby, jej rozległość i zaawansowanie, objawy kliniczne czy współistnienie innych schorzeń. Leczenie powinno szybko zahamować powiększanie się zakrzepu, doprowadzić do jego rozpuszczenia i zapobiegać odrywaniu się fragmentów skrzeplin i tworzeniu zatorów płucnych. Stosuje się w tym celu różne leki, a także zabiegi chirurgiczne.

Do najczęściej stosowanych leków należą heparyny drobnocząsteczkowe (podawane w podskórnych zastrzykach). W uproszczeniu są to leki, które rozrzedzają krew i likwidują tworzące się skrzepliny. Efekt ich działania jest natychmiastowy, silny i długotrwały. Ma to swoje zalety, ale i wady. Naukowcy szukają leków, które byłyby równie skuteczne, ale nie powodowały - tak często jak aktualnie stosowane preparaty - powikłań krwotocznych. Od niedawna są dostępne dwa nowe leki na rynku farmaceutycznym, w tym także w Polsce.

Uwaga! Heparyn nie należy łączyć z kwasem acetylosalicylowym (aspiryną) i innymi niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (paracetamol, ibuprom).



Leki antykoncepcyjne, ciąża, połóg

Ryzyko zakrzepicy rośnie z wiekiem, ale to nie znaczy, że młodzi ludzie na nią nie chorują. Jedną z grup ryzyka są kobiety w ciąży i te stosujące antykoncepcję hormonalną.

Gdy sięgniemy po pierwszą z brzegu ulotkę leku antykoncepcyjnego, głównym przeciwwskazaniem do jego stosowania jest zakrzepica lub rodzinne skłonności do tej choroby. Kobiety z takimi problemami zdrowotnymi muszą szukać innej formy zabezpieczenia przed ciążą. Ale leki antykoncepcyjne same też mogą doprowadzić do rozwinięcia się tej choroby. Wprawdzie zdarza się to stosunkowo rzadko, ale jednak.

Dlaczego owe środki nam szkodzą? Jedną z przyczyn jest zawarty w lekach antykoncepcyjnych żeński hormon - etynyloestradiol. Zwiększa on produkcję białek, w tym osoczowych czynników krzepnięcia w wątrobie, i przez to prowadzi do zagęszczenia krwi, zwiększając ryzyko zakrzepicy w układzie żylnym. Istnieją doniesienia sugerujące, że powikłania zakrzepowo-zatorowe mogą być również związane z drugim ze składników leków - progestagenem. Z tego powodu firmy produkujące nowoczesne środki antykoncepcyjne starają się jak najbardziej zmniejszyć ilość hormonów, np. w tabletkach.

Zakrzepica żylna jest dość rzadkim powikłaniem antykoncepcji i, jak stwierdzono, muszą zaistnieć dodatkowe czynniki, takie jak na przykład wrodzona skłonność do tworzenia się zakrzepów (trombofilia), istnienie żylaków czy otyłość (BMI powyżej 30), aby wystąpiły objawy kliniczne.

Pamiętaj! Ginekolog powinien przeprowadzić wywiad lekarski pod kątem ewentualnych skłonności do zakrzepicy. Jeśli bez żadnych pytań przepisał np. tabletki antykoncepcyjne, skonsultuj się z innym lekarzem, czy na pewno wolno ci je brać.

Zakrzepica żył głębokich należy też do najgroźniejszych powikłań ciąży i połogu - w krajach rozwiniętych stanowi główną (choć rzadką) przyczynę umieralności ciężarnych. Częstość jej występowania wynosi 0,01-0,3 proc. Najważniejsze w przypadku zakrzepicy jest jej wczesne rozpoznanie i szybkie podjęcie leczenia, np. podawanie leków przeciwzakrzepowych (heparyny) w postaci zastrzyków pod skórę brzucha. Leki te nie przechodzą przez łożysko i są bezpieczne dla płodu.

Z badań wynika, że większe ryzyko rozwinięcia się zakrzepicy jest u kobiet po cesarskim cięciu (zwłaszcza wykonywanym w trybie pilnym) niż po porodzie drogami natury . Prawdopodobnie przez całą ciążę ryzyko zakrzepicy jest takie samo. Co ciekawe, u 90 proc. kobiet, jeśli pojawią się objawy, to na lewej nodze. Jest to zapewne związane z nasilającym się podczas ciąży uciskiem prawej tętnicy biodrowej na lewą żyłę biodrową w miejscu ich skrzyżowania. Niepokojące objawy to ból i obrzęk kończyny dolnej oraz duszność i ból w klatce piersiowej. Ale one często występują u kobiet ciężarnych i zwykle nie są związane z chorobą. Pamiętaj! Zakrzepica u ciężarnych wymaga bezwzględnej hospitalizacji. Pocieszające jest jednak to, że leczenie obniża istotnie ryzyko powikłań zatorowych i daje szansę na pomyślne zakończenie ciąży.



Jak groźna jest zakrzepica?

Szacuje się, że rocznie w krajach UE na zakrzepicę żył głębokich zapada 5 mln osób, a z powodu zatoru tętnicy płucnej umiera około 500 tys. Liczba ta zdecydowanie przewyższa sumaryczną liczbę zgonów spowodowanych rakiem piersi, rakiem prostaty, zakażeniem HIV oraz wypadkami drogowymi! W Polsce co roku diagnozuje się ok. 150 tys. przypadków zakrzepicy żył głębokich, a 50 tys. osób umiera z powodu zatoru płucnego. Niepokoi to, że prawidłowa diagnoza stawiana jest 30-40 razy rzadziej niż w krajach Europy Zachodniej. A biorąc pod uwagę, że we Francji, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Szwecji i tak na 100 proc. chorych na zakrzepicę tylko 7 proc. ma ją rozpoznaną, a aż 34 proc. nagle umiera, sytuacja jest dramatyczna.

Pisząc artykuł korzystałam z materiałów przedstawionych przez prof. dr. hab. n. med. Witolda Z. Tomkowskiego oraz prof. dr. hab. n. med. Wojciecha Marczyńskiego podczas warsztatów poświęconych zakrzepicy.



Więcej o: