Jak chronić się przed insektami?

Moskitiera jest niezbędna, jeśli wyjeżdża się latem na północ Europy, Syberię czy w tropiki. Ale na Mazurach również bywa nieoceniona.
Chyba najbardziej przydatnym gadżetem, którego część stanowi właśnie moskitiera, jest specjalny kapelusz. Przypomina nieco pszczelarski, ale jest zrobiony z siatki o znacznie drobniejszych oczkach. Rozpięta jest ona na dwóch obręczach z cienkiego drutu (jedna na czubku głowy, druga w okolicy brody) a na dole zawiązywana. Taki kapelusz chroni głowę i szyję, które trudno w całości spryskać, czy posmarować preparatami odstraszającymi komary, kleszcze i meszki. Kapelusze rzadko bywają w warszawskich sklepach turystycznych - łatwiej kupić je w tych z wojskowymi gadżetami. Ich ceny zaczynają się od 40 zł (połowę tego zapłacimy za moskitierę, którą dopasujemy do standardowego kapelusza).

W sklepach turystycznych i z ubraniami z demobilu można też kupić moskitiery osłaniające łóżko - często bywają choćby w Sklepie Podróżnika. Dla osób planujących urlop w wyjątkowo bogatych w insekty okolicy ciekawą propozycją jest jednopowłokowy namiot o ścianach z moskitiery. Można go rozpiąć podczas dłuższego postoju w marszu czy nawet rozstawiać w pokoju, jeśli odwiedzają go różne nieprzyjemne owady. "Mosquito" waży 2 kg, w środku mieszczą się 2 osoby. W warszawskich sklepach turystycznych takie namioty bywają rzadko, ale można je zamówić.

Najłatwiej jest kupić materiał służący do produkcji moskitier. Można go dostać w wielu centrach ogrodniczych i niektórych sklepach zajmujących się dekoracją okien. Jeśli nałożymy go na kapelusz, otrzymamy nieco gorszy odpowiednik kapelusza z moskitiery.

Metr szerokiej na metr siatki kosztuje ok. 10 zł, cena rośnie o około 5 złotych w przypadku moskitiery o szerokości półtora metra. Do ochrony okien sklepy ogrodnicze oferują przycięte do standardowych rozmiarów płachty z rzepami na brzegach.

Jeśli mamy możliwość wyboru, warto kupić materiał o jak najdrobniejszych oczkach. Będzie on chronił nie tylko przed komarami, ale również przed o wiele bardziej dokuczliwymi meszkami, które przechodzą przez oczka niektórych moskitier.