Wypadające włosy

Mam 18 lat. od 1,5 roku borykam się z problemem wypadających włosów. Zawsze miałam bujne, gęste i grube włosy. Nie miałam problemów z nadmiernym wypadaniem. Od trzeciej klasy gimnazjum zauważyłam, że bardzo dużo zostaje ich na ubraniach. Nie martwiłam się tym wówczas specjalnie, wiedziałam, że dojrzewam, że gospodarka hormonalna może być w jakimś stopniu zaburzona, poza tym jak już mówiłam, miałam bardzo gęste i kręcone włosy. Gdy poszłam do Liceum problem się nasilił, wówczas poszłam do lekarza dermatologa, który zalecił badania krwi, przepisał szampon Dermena, tonik Novoxidyl i tabletki Merz special. Badania krwi wyszły w normie, nie miałam anemii, ani żadnych niedoborów. Delikatny niedobór płytek krwi, ale po głębszej analizie lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że to nic groźnego, mieszczę się w normie i taki mój urok. Włosy wypadały cały czas, po 3 miesiącach stosowania nastąpiła chwilowa poprawa. Jednak niedługo potem problem powrócił ze zdwojoną siłą. Muszę zaznaczyć, że włosy nie tylko wypadały (przy czesaniu, myciu, na ubraniach, przy każdym dotknięciu), ale też stały się przerażająco cieńkie, lekkie, nie kręcą się, rozdwajają i łamią. Nie wiem co się stało, po mojej dawnej 'Czuprynie' nie ma śladu. Mam prześwity, niewiele włosów, które przetłuszczają się, nie chcą układać, są cieńkie, okropnie wypadają i nie kręcą się.. Jestem załamana, to śmieszne, ale przez włosy straciłam wiarę w siebie i mam kompleksy. Leczę się neurologicznie z powodu migreny, ale nie biorę żadnych leków, które mogłyby mieć wpływ na moje włosy (Coffecorn mite). Neurolog zlecił mi również badnia endokrynologiczne, TSH i kortyzol. Wyszły w normie. Endokrynolog stwierdził niewielką niedoczynność tarczycy, ale po wykonaniu dokładniejszych badań ZNÓW okazało się, że to nic poważnego, że taki moj urok i nie ma to żadnego wpływu na moje zdrowie i nie muszę leczyć się hormonalnie. Nie wiem co robić, aktualnie biorę to, co zaleca mi dermatolog- szampon Novoxidyl, tabletki Merz Special. Codziennie wypada mi ogrom włosów. Nigdy ich nie farbowałam, nie prostowałam, nie używałam żadnych chemicznych kosmetyków. Zaznaczę też, że prowadzę zdrowy tryb życia, żadnego alkoholu, papierosów, staram sie dbać o dietę. Jestem osobą ambitną i dokładną, dlatego też w moim życiu jest dużo stresu (szkoła, sprawdziany itd), niewiele śpię. Czy to jednak może miec aż taki wpływ? Mnóstwo moich koleżanek też uczy się do późna i stresuje, używają różnych kosmetyków, farbują włosy i jakoś nic im się nie dzieje. Zaznaczę też, że w mojej rodzinie nie było problemów z wypadaniem włosów (wątpię, aby było to uwarunkowane genetycznie) Proszę o jakąś poradę, jestem tym załamana. Chciałabym odzyskać swoje gęste, kręcone włosy.. Będę ogromnie wdzięczną za poradę. Pozdrawiam
Odpowiada lekarz Magdalena Zemlak:

Przyczyn wypadania włosów jest bardzo dużo poczynając od niedokrwistości, poprzez choroby tarczycy, a kończąc na zaburzeniu pracy jajników. Z tego powodu może być niezbędna nie tylko konsultacja u endokrynologa, ale także u ginekologa.

Więcej o: