Najbardziej irytujące kobiece zachowania oczami mężczyzn

Humorzastość, niechęć do sportu, obsesja sprzątania - to grzechy główne pań według przebadanych mężczyzn. Brzmi znajomo czy niekoniecznie? Zobaczmy, co znalazło się na kolejnych pozycjach listy damskich zachowań z czarnej listy.
Badacze przepytali 2 tys. mężczyzn. Ani jeden spośród nich nie stwierdził, że jego partnerka jest uosobieniem ideału. Wydało się? Spokojnie, drogie panie, aż 80 proc. panów nie czuje się specjalnie pokrzywdzona z tego powodu. Okazuje się, że nasi partnerzy generalnie lubią drobne damskie niedoskonałości. No cóż, jedne bardziej, drugie mniej. Których najchętniej by się pozbyli, gdyby tylko mogli? Jakie zachowania i przywary partnerek najczęściej ich denerwują? Wyznali, nie zatajając niczego, w badaniu przeprowadzonym na zlecenie firmy Remintgton.

W czołówce kobiecych zachowań z czarnej listy znalazła się humorzastość, brak zamiłowania do aktywności fizycznej i obsesja sprzątania. Co poza tym? Wśród cech i zachowań, które okazują się powstrzymywać mężczyzn od kontynuacji znajomości pojawiła się m. in. tendencja do robienia wielkiego problemu z malej rzeczy, krytykowanie sposobu prowadzenia samochodu przez mężczyznę oraz zamiłowanie do oglądania telenowel i oper mydlanych (bądź co gorsza, nakłanianie partnera, by w tym towarzyszył). Co jeszcze?

Racja jest rodzaju żeńskiego?

Zbyt długie przygotowania do wyjścia oraz to, że kobieta musi mieć zawsze ostatnie słowo to kolejne zauważane przez panów kobiece "przypadłości". To ostatnie obrazuje choćby krążący wśród panów dowcip zdradzający dwie prawdy o przedstawicielce płci pięknej. Pierwsza: "Kobieta zawsze ma rację" i druga: "Jeśli kobieta nie ma racji, patrz punkt pierwszy".

Ona wie lepiej, więc próbuje partnera zmienić na swoją modłę. Z badań wynika, że to jeden z lepszych sposobów na rozdrażnienie swojego mężczyzny.

Co kobiety najczęściej chcą zmieniać w swoich lubych? Na celowniku znalazła się zawartość męskiego talerza i jego grono znajomych. Słowem: on je nie to, co trzeba, a w dodatku ma nieodpowiednich znajomych. Panie, jak twierdzą, w ten sposób wyrażają swoją troskę. Co na to sami zainteresowani?

6 na 10 mężczyzn deklaruje, że zdecydowanie nie podoba im się, gdy kobieta próbuje ingerować w ich dietę czy nawet styl ubierania. Co czwarty mężczyzna narzekał, że partnerka wtrąca się w to, z kim utrzymują kontakty towarzyskie. Okazuje się, że nie wszyscy są przeciwni drobnym damskim interwencjom. Co trzeci badany przyznał, że gdy partnerka próbuje coś zmienić, to zazwyczaj rzeczywiście na lepsze.

Kobieto, a ty nie dość, że jesteś nerwowa, to jeszcze masz... nieogolone pachy

Mężczyźni w odpowiedziach nie zataili niczego. Do tego stopnia, że co poniektórzy nie zawahali się zdradzić badaczom, że tym, co im przeszkadza w partnerkach jest to, że zbyt rzadko... golą pachy.

Co zmieniłby mężczyzna w swojej drugiej połowie, gdyby mógł mieć jedno życzenie? Badacze nie chcieli pozostawać dłużej w niepewności i spytali.

Okazało się, że panowie przede wszystkim chcieliby, aby kobiety były mniej spięte, bardziej rozluźnione. Przyznają, że martwi ich to, że tak często są nerwowe i zestresowane.

Kolejną rzecz na liście do zmiany? Drogie panie, prawdopodobnie nie wpadłybyście na to. Mężczyźni chcieliby, by ich partnerki w większym stopniu były zainteresowane... piłką nożną.

Panowie życzyliby też sobie, aby kobiety ich życia były bardziej żądne przygód. Jeden na czterech badanych narzeka, że wraz z trwaniem związku partnerka nieco osiadła i nie ma w niej tak wiele entuzjazmu jak niegdyś. Nie ma co jednak załamywać rąk, suma sumarum, nawet biorąc pod uwagę wszystkie powyższe zarzuty, kobiety w badaniu wypadły dosyć dobrze.

"Ta jedyna" mimo wad

Mówi się, że zrozumienie kobiety graniczy z cudem. Być może nie jest to jednak zupełnie niemożliwe. 4 na 10 mężczyzn było na tyle pewnych siebie, aby stwierdzić, że w pełni rozumie swoją wybrankę. Jeszcze większa część badanych wysoko oceniła atrakcyjność partnerki. Dokładnie 45 proc. mężczyzn przyznało, że partnerka jest dla nich bardzo atrakcyjną osobą.

Czas na ocenę końcową. Większość panów oceniało swoje drugie połowy jako w 67 proc. idealne. Warto walczyć o brakujące 33 proc.? Badania pokazują, że niekoniecznie. Zbliżanie się do perfekcyjnej setki nie jest wskazane. 4 na 5 pytanych mężczyzn przyznaje, że ów brak doskonałości ich partnerek całkowicie im odpowiada. Niemal połowa (47 proc.) twierdzi, że ich aktualna kobieta jest "tą jedyną" na całe życie - niedoskonałą jedyną. Jedna piąta czujnie wypatruje kobiety bez skazy i wciąż wierzy w ideał.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

Więcej o: