Mechanizm obronny czy naturalna reakcja? Dlaczego mężczyźni zawsze zasypiają tuż "po"?

Dla dużej grupy kobiet czas po seksie jest kluczowy dla przyszłości związku. Kiedy żar miłosnych emocji w końcu opadnie oczekują czułości, głębszej rozmowy a nawet poważnych deklaracji. Te oczekiwania rzadko się spełniają, bo wszystko niweczy złośliwa natura, która zaprogramowała mężczyzn by zasypiali tuż po.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

To "zaprogramowanie" to rzecz zupełnie naturalna i pozostająca poza kontrolą mężczyzny, dlatego obrażanie się i wściekanie na śpiącego partnera nie ma najmniejszego sensu. Co ciekawe, zdaniem niektórych badaczy taka mała drzemka to dowód na potrzebę bliskości i zbudowania więzi. To tylko jedna z teorii.

To tylko zmęczenie?

Nie ma co się oszukiwać seks to duży wysiłek. Zazwyczaj jest tak, że to mężczyzna bardziej i znacznie szybciej się męczy (nie ma to związku z zaangażowaniem i wkładem w ten konkretny stosunek, a jedynie z pracą mięśni). Konstrukcja męskiego organizmu sprawia, że każda aktywność fizyczna wymusza na nim odpoczynek. Najlepiej i najszybciej regenerujemy się w czasie snu, dlatego, w tym przypadku jest on całkowicie naturalny i uzasadniony. Doszukiwanie się w takiej sytuacji samych negatywów i dowodów na niepoważne traktowanie jest bezpodstawne.

Trzeba mieć również na uwadze, że seks najczęściej inicjujemy wieczorem po całym dniu (czasem tygodniu) pracy i nie ma się co dziwić, że pojawia się zmęczenie.

Orgazm i mózg

Błogość i poczucie szczęścia jakie pojawia się wraz z osiągnięciem orgazmu sprawiają, że mózg mężczyzny wyłącza się. Dotyczy to przede wszystkim kory mózgowej, która niemal w jednej chwili "zawiesza" swoje funkcjonowanie. Przypisane jej zadania, czyli kontrola świadomości, przytomność oraz percepcja przestają działać. Istnienia takiego mechanizmu dowiedli m.in. francuscy badacze. Jeden z autorów pracy Serge Stoleru zapewnił, że mężczyzna nie ma to wpływu, tak się po prostu dzieje. Wprawdzie sen po seksie dotyczy głównie mężczyzn to warto pamiętać, że paniom również to się zdarza, jednak tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Kobietom orgazm zazwyczaj daje więcej energii, stają się bardziej ożywione. Liczą, że "zabawa" nie skończy się tylko na tym jednym razie, ale nie tylko. Część badaczy uważa, że ze względu na zdolność przeżywania kilku orgazmów podczas jednego stosunku, kobieta potrzebuje ich kilku by zasnąć. Czasami to brak orgazmu lub niewystarczające zaspokojenie nie pozwalają jej zasnąć. Niestety, panie znacznie rzadziej, choć nie zawsze chcą się do tego przyznać, osiągają orgazm. Dla większości z nich ta chwila "na rozmowy" to jednak tylko przerywnik przez nadejściem kolejnych uniesień i pełnym zadowoleniem.

Potrzeba bliskości?

Mężczyzna, który po zbliżeniu bardzo szybko zasypia tak naprawdę pragnie ... bliskości. Do takich wniosków doszedł dr Daniel Kruger z Uniwersytetu w Michigan. Grupie blisko 500 osób zadał pytania o charakter relacji z partnerem. Uczestniczy zdradzali nie tylko to, które z nich zasypia po stosunku wcześniej, ale opowiadali o łączących ich więziach, uczuciach oraz zaangażowaniu w związek. Głębsza analiza udzielonych odpowiedzi pokazała, że te pary, które zasypiają i nie prowadzą pogaduszek są ze sobą znacznie bliżej, bardziej się o siebie troszczą. Zdaniem badaczy sen po seksie do dowód na spełnienie i zadowolenie, dowód, że czujemy się spełnieni i bezpieczni. To znak, że jest nam po prostu dobrze.

Seks, czyli relaks

Seks bez wątpienia pozwala i pomaga się odprężyć. Stan ten oznacza uwalnianie oksytocyny i wazopresyny, hormonów, które oddziałują i regulują m.in. rytm okołodobobowy. Orgazm to także gwałtowny wyrzut serotoniny oraz prolaktyny, to one odpowiadają za uczucie spełnienia i satysfakcję. Jednocześnie, ten ostatni hamuje (przede wszystkim u panów) chęć na kolejne zbliżenie i domaga się odpoczynku. Jego stężenie tuż po orgazmie znacznie wzrasta, dlatego też panowie zasypiają.

Za potrzebą snu stoi niekiedy ... oddech. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni w czasie seksu wstrzymują oddech lub biorą bardzo płytkie i szybkie wdechy. Takie "czasowe niedotlenienie" spowodowane zmniejszoną wentylacją płuc wymusza regenerację, czyli sen. Niezwykle rzadko ogromne zmęczenie i zasypianie tuż "po" wiąże się z chorobą.

Wprawdzie nie brakuje głosów, że to także idealny "mechanizm obronny" podarowany panom przez naturę i pozwalający uwolnić się przed odpowiedzią na niewygodne pytania. Tylko czy wina zawsze musi stać po stronie biologii? Może problem jest zupełnie gdzie indziej?



Czytaj także:

Gra w udawanie ... To domena nie tylko kobiet

Czy może być coś lepszego niż seks? Może ...

Co trzeci Polak szuka kochanka w internecie

Stosunek seksualny krok po kroku

3 umiejętności, które posiadły osoby w szczęśliwych związkach