Pigułka antykoncepcyjna coraz doskonalsza

Antykoncepcji hormonalnej, choć znana od lat, nadal boi się sporo kobiet. Sądzą, że ta forma zabezpieczenia przed ciążą powoduje wiele skutków ubocznych. Czy te obawy są uzasadnione - pytamy dr. Grzegorza Południewskiego, specjalistę ginekologii i położnictwa.
Panie doktorze, czy wiele kobiet w Polsce stosuje hormonalną antykoncepcję?

Dr Grzegorz Południewski: Około 20-25 proc. Polek w wieku rozrodczym. Najczęściej wybierana jest doustna tabletka, nieco rzadziej plaster, następnie zastrzyk domięśniowy, wkładka domaciczna (tzw. spirala) i - nowość w naszych aptekach - pierścień dopochwowy. Pigułka antykoncepcyjna niedługo będzie obchodziła 50 urodziny. Czym różnią się współczesne tabletki hormonalne od tych produkowanych pół wieku temu? Zawierają znacznie mniejsze dawki hormonów, a hormony te coraz bardziej przypominają naturalne, wydzielane przez organizm kobiety. I mimo niższych dawek współczesna antykoncepcja jest skuteczniejsza i bezpieczniejsza od tej sprzed lat. Wywołuje niewiele niepożądanych objawów, które zwykle ustępują, gdy organizm się do niej przyzwyczai.

Wskaźnik Pearla, który pokazuje, ile kobiet ze stu stosujących daną formę antykoncepcji zajdzie w ciągu roku w ciążę, jest bardzo korzystny dla hormonalnej antykoncepcji. Czy rzeczywiście te środki są tak skuteczne?

Tak, bardzo. Wskaźnik Pearla sięga w ich przypadku niemal stu procent, co znaczy, że zaledwie 1-2 kobiety ze stu zajdą w ciążę. I to dlatego, że antykoncepcja nie była prawidłowo zastosowana, np. kobieta zapomniała przyjąć w odpowiednim czasie pigułkę, zatruła się i wymiotowała, dlatego organizm przyswoił mniejszą dawkę hormonów, zażywała leki, które osłabiły wchłanianie hormonów (tak działają m.in. niektóre antybiotyki) albo za późno nakleiła kolejny plaster...

Na czym polega tak duża skuteczność hormonalnej antykoncepcji?

Na tym, że działa wielokierunkowo. Do zapłodnienia dochodzi, gdy plemniki mogą dotrzeć do dojrzałej komórki jajowej. Spotkanie to najczęściej odbywa się w najszerszym miejscu jajowodu. Dzięki ruchom jajowodu zapłodniona komórka jajowa wędruje do macicy, gdzie przykleja się i zagnieżdża w błonie śluzowej wyściełającej macicę. Zaburzenie któregokolwiek z tych etapów uniemożliwia ciążę. A hormonalne środki antykoncepcyjne właśnie te etapy zaburzają: hamują dojrzewanie i uwalnianie komórki jajowej, spowalniają szybkość, z jaką wędruje ona przez jajowód, sprawiają, że śluz w kanale szyjki macicy staje się nieprzepuszczalny dla plemników i tak zmieniają śluzówkę macicy, że uniemożliwiają wszczepienie się zapłodnionej komórki jajowej.

Kobiety, które stosują hormonalną antykoncepcję, skarżą się niekiedy na przykre dolegliwości. Skąd się biorą te niemiłe objawy?

W środkach antykoncepcyjnych są hormony podobne do tych, które organizm kobiety normalnie wytwarza w drugiej fazie cyklu, można więc powiedzieć, że kobieta jakby nieustannie była w drugiej, poowulacyjnej fazie. I tak też się czuje. Stąd biorą się właśnie niektóre przykre objawy, które pojawiają się u wielu kobiet na początku stosowania hormonalnej antykoncepcji. Należą do nich nudności, bóle głowy, plamienia, obrzęk i ból piersi. Ale organizm dość szybko, zwykle po 2-3 miesiącach, przyzwyczaja się do nowej sytuacji i niemiłe dolegliwości ustępują.

Kobiety boją się również nadmiernego tycia. Czy to się może zdarzać?

Właściwie dobrane środki nie powodują tycia. Tabletki z większą dawką estrogenów mogą zatrzymywać wodę w organizmie, dlatego czasem kobiety na początku ich stosowania tyją 2-3 kg, ale po 2-3 miesiącach waga wraca do normy. Dla tych pań przeznaczone są pigułki z drospirenonem (np. Yasmin, Yasminelle) przeciwdziałającym zatrzymywaniu wody w tkankach organizmu albo środki jednoskładnikowe wyłącznie z progestagenem (np. minipigułka Cerazette, domięśniowy zastrzyk Depo-Provera, hormonalna wkładka domaciczna Mirena).

Dość powszechne jest przekonanie, że kobiety, które stosują hormonalną antykoncepcję, mają później kłopoty z zajściem w ciążę. Czy to prawda?

Żadne badania nie potwierdzają tej opinii. Po odstawieniu pigułek, plastrów, po wyjęciu spirali domacicznej, po rezygnacji z pierścienia dopochwowego - płodność wraca już po 1-2 cyklach. Dłużej (nawet do 10 miesięcy) trwa to w przypadku korzystania z domięśniowych zastrzyków hormonalnych.

Kiedyś lekarze zalecali robienie przerw w antykoncepcji hormonalnej, np. 3-miesięczna przerwa po 9 miesiącach zażywania tabletek. Jak to wygląda dzisiaj?

Ponieważ organizm dostaje niewielkie dawki hormonów, pigułki można zażywać tak długo, jak długo się chce. Jeśli lekarz uzna, że zmieniły się potrzeby organizmu (np. kobieta karmi piersią i może zażywać tylko minipigułkę albo zastosować spiralę), sam zaproponuje zmianę preparatu lub metody antykoncepcji. Niewskazane jest robienie przerw, bo zdarza się, że nie można wrócić do poprzednich tabletek, ponieważ pojawiają się działania uboczne, których wcześniej nie było, np. plamienie.

Pigułki zmniejszają np. ryzyko zachorowania na raka jajnika. Czy są jeszcze inne zdrowotne zalety hormonalnej antykoncepcji?

Oczywiście, np. tabletki korzystnie wpływają na cerę, włosy i zmniejszają ryzyko rozwoju endometriozy. Spirala domaciczna z hormonami przeciwdziała rozwojowi polipów i mięśniaków macicy.

Jednak u niektórych kobiet stosowanie antykoncepcji hormonalnej nie jest wskazane.

To prawda, ale bezwzględnych przeciwwskazań jest naprawdę niewiele. Hormonalnych środków nie powinny stosować kobiety z niewydolnością wątroby, miażdżycą, dużym nadciśnieniem, chorobami krążenia, chorobą zakrzepowo-zatorową, zaburzeniami krzepliwości - ponieważ ta forma antykoncepcji może zaostrzać przebieg tych schorzeń.

Więcej o: