Na czym polega orgazm kobiecy?

Zjawisko to nie doczekało się precyzyjnej definicji
Powód jest prosty: doznania psychiczne i somatyczne towarzyszące kobiecemu orgazmowi są zbyt zróżnicowane. Pod tym względem kobiety biją mężczyzn na głowę. Można zaryzykować twierdzenie, że nie ma dwóch kobiet, których zakres, częstość i wzór orgazmu są identyczne. Świadczą o tym dane o mieszkankach Wielkiej Brytanii. Niektóre (2-4 proc.) nie doświadczają go wcale, innym (10 proc.) zdarza się, ale nigdy podczas stosunku, a są i takie (10 proc.), które szczytują za każdym razem. Kobiety przeżywają orgazm w około 60 proc. rutynowych epizodów seksualnych, z tego 35 proc. podczas gry wstępnej, a tylko 10-20 proc. w czasie penetracji. Wreszcie blisko połowa doświadcza bezwiednych orgazmów nocnych, podczas gdy druga połowa nawet nie jest w stanie czegoś takiego sobie wyobrazić. W zasadzie jedynym wspólnym mianownikiem są rytmiczne skurcze pochwy, choć są kobiety, które i tego nie czują. W sumie zaledwie co dwudziesta kobieta przeżywa całe spektrum właściwych swej płci doznań seksualnych.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.

Więcej o: