Koniec z uporczywym bólem! Opioidy w końcu trafią do pacjentów

- Mamy do czynienia z olbrzymim lękiem przed stosowaniem leków opioidowych - mówi Igor Radziewicz-Winnicki, podsekretarz w Ministerstwie Zdrowia. A niepotrzebnie. Nie tylko nie uzależniają, ale skutecznie łagodzą dolegliwości m.in. u pacjentów onkologicznych. Przez lata stygmatyzowane i trudno dostępne, za zgodą Ministerstwa Zdrowia trafią do najbardziej potrzebujących chorych.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

- W Polsce w walce z bólem nadużywamy niesterydowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). To może mieć poważne konsekwencje - alarmuje Igor Radziewicz-Winnicki w komunikacie rozesłanym mediom. I zapowiada uproszczenie procedur ordynacji opioidów.



Tłumienie czy eliminacja?

W terapii bólu stosowane są trzy grupy leków: paracetamol, niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) i opioidy. I choć żadnego z nich nie można nazwać lekiem idealnym, to ignorancja tych ostatnich w zestawieniu z ich wysoką skutecznością może dziwić. Okazuje się, że sięgamy po nie średnio 4 razy mniej niż w Europie Zachodniej.

Bez obaw

Obawy przed użyciem opioidów to duży błąd. W wypadku wielu schorzeń powinny być one lekami pierwszego wyboru. -Paracetamol na przykład może być niebezpieczny w chorobach wątroby i w niedożywieniu, a NLPZ mogą stwarzać ryzyko uszkodzenia przewodu pokarmowego, nerek, wątroby i układu krążenia. Terapię przeciwbólową należy dobierać indywidualnie dla każdego pacjenta - mówi dr Malec-Milewska kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii CMKP w Warszawie.

Niestety, doświadczenia z zamierzchłej przeszłości oraz stereotypy budzą silne obawy o rozwój uzależnienia, a także o konsekwencje nadzoru administracyjnego czy policyjnego. Te obawy są zupełnie nieuzasadnione. Lęk wynika z braku wiedzy na temat skuteczności i bezpieczeństwa tej grupy leków. Mało kto zdaje sobie sprawę, że leki przeciwbólowe dostępne choćby w sklepach spożywczych, stosowane nieprawidłowo bądź w nadmiarze mogą być bardziej niebezpieczne niż opioidy.

Wiedza nie boli

Minister zapowiada, że w pierwszej kolejności jego resort zamierza rozszerzyć edukację całego środowiska lekarskiego. Od października tego roku, prawie wszystkie specjalizacje lekarskie będą miały obowiązkowe zajęcia z zakresu leczenia bólu.

- Jestem przekonany, że dzięki temu dostępność do leczenia bólu w Polsce będzie się systematycznie poprawiać - mówi Radziewicz-Winnicki.

Ministerstwo zapowiada także uproszczenie procedur ordynacji leków przeciwbólowych innych niż NLPZ. Prace nad odpowiednim rozporządzeniem są w toku.

Czytaj także:

Ból nie musi ograniczać

Nowotwór

6 grzechów głównych w stosowaniu leków przeciwbólowych

"Aż 90 proc. nowotworów zależy od czynników zewnętrznych, nie genetycznych" Chorujemy na własne życzenie? Jak się chronić?

2 miliardy leków przeciwbólowych rocznie, czyli Polaka walka z bólem

Więcej o: