Komentarze (113)
Jagody goji - na pewno wiesz, co jesz?
Zaloguj się
  • Gość: credit-suisse

    Oceniono 15 razy 1

    caly ten tekst to nieporozumienie.To jest na rynku juz od 2-ch lat a nie dopiero teraz.Poza tym reklamowane jest NIE z powodu jakichs wartosci,tylkoi jako bardzo silny przeciwutleniacz.Rozwazania o zawartosci tego i owego sa tu wiec nie na miejscu i swiadcza tylko o tym,ze autor nie ma pojecia o czym pisze.

  • kamyk39

    Oceniono 9 razy 1

    AK: "Nie trzeba się uciekać do udziwnień diety, stosować produktów importowanych z dalekich krajów, w niewiadomo jakich warunkach."

    Panie lek. med. te jagode z powodzeniem mozna uprawiac w Polsce - wiec jest oakzji, zrobic badnaia, potwierdzic i lansowac uprawe.

  • Gość: Hik

    Oceniono 1 raz 1

    W Farmville juz o tym wiedzieli dawno ;P

  • Piotr Franke

    Oceniono 4 razy 2

    Goja pewnie, jak wiele potraw
    Za komuny funkcjonuje:
    " Wzmaga trawienie
    I stolec reguluje ".

  • salme x

    Oceniono 2 razy 2

    "Dlaczego obróbka termiczna miałaby poprawiać parametry witaminy nieodpornej na działanie temperatury?" - drogi autorze tego beznadziejnego tekstu ! - 100 gramów owoców suszonych to nie to samo co 100 gramów świeżych - owoce suszone są pozbawione prawie całej ilości wody i dlatego stężenie witaminy C jak i innych składników w takiej samej ilości (tzn wadze- biorąc pod uwagę taką samą wagę owoców świeżych) będzie większe. ot co!

  • Gość: masakra

    Oceniono 8 razy 2

    Jak "niewiadomo" jak pisać, to warto wklepać w wyszukiwarce: http://so.pwn.pl/lista.php?co=nie+wiadomo
    Bosz... w redakcji wszyscy ze starą maturą już na wakacjach?

  • Gość: Znachor

    Oceniono 74 razy 4

    Brednia brednię pogania, ale to typowe dla "medycyny ludowej", a tym jest moda na goji.

    Witamina C? Zjedz kapustę, cytrynę, czy wypij piwo i masz witaminę C.
    Selen ? Zjedz kukurydzę, jajko, rybę.
    Witamina E? Tej ci nie brakuje, ale jeśli to: zjedz jajko orzechy, migdały marchewkę, olej jadalny, itd.

    A jeśli cierpisz na silny niedomiar któregoś z w/w składników to idź do apteki po jakiś suplement i z głowy.

  • Gość: Himils

    Oceniono 9 razy 7

    Wszystko bardzo dokładnie i kompetentnie jest... w wikipedii?
    Brawo jasiu. Tyle że trzeba znać angielski.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Goji

  • idiomka.blog.pl

    Oceniono 9 razy 9

    Nie wiem jak to jest z tymi owocami goji, ale już spieszę wyjaśnić, jak to jest z tym zwiększeniem się ilości witamin w owocach suszonych.

    A przy okazji - jestem zaskoczona, że ktoś w ogóle wyraża zdziwienie tym faktem, w artykule.

    Owoce składają się w dużej mierze z wody, która, jak zapewne autorka wie, nie zawiera witamin. Kiedy owoce są suszone (nie musi być to robione w temperaturze powyżej 70 stopni, zatem witamina ma szansę przetrwać), woda odparowuje i większość masy owocu "znika". Witaminy zostają, w ilości niezmienionej (na sztukę owocu), zatem rośnie mocno ich stężenie w przeliczeniu na jednostkę wagi. Im więcej wody ma owoc tym bardziej ta proporcja się zmienia.
    Czy w przypadku tych jagód jest możliwa zmiana z poniżej 150 mq do 2.500 mg? Musiałyby składać się składać wówczas z 94% wody, czyli podobnie jak truskawki, zatem hipotetycznie, byłoby to możliwe.
    Trochę żenujące jest dla mnie to, że muszę takie podstawowe procesy tłumaczyć komuś, kto dostaje kasę za pisanie do działu "zdrowie" :( nie wymagam od dziennikarzy znajomości medycyny, ale podstawy chemii, na poziomie dawnej podstawówki - przydałyby się.

  • Gość: mirek2811

    Oceniono 11 razy 9

    Zgadzam się z "amorvertical". Dodam od siebie, że monotonne charakteryzowanie żywności tylko poprzez witaminy i mikroelementy niewiele mówi o działaniu farmakologicznym tego czy innego artykułu spożywczego. Istotne znaczenie mają tu metabolity wtórne, często o dużej sile działania. To one determinują kierunki aktywności biologicznej nie tylko ziół leczniczych ale i artykułów spożywczych a co za tym idzie ich zastosowanie medyczne, tak lecznicze, jak i dietetyczne. Cała ta pisanina o witaminie C, E i różnych metalach obecnych w owocach kolcowoju jest analogiczna do tejże którą można czytać w odniesieniu do wszystkich innych owoców w Zachodniej literaturze dietetycznej. Prawie wszystkie owoce mają witaminę C, minerały, barwniki - i co z tego? Nie one jedyne decydują o ich działaniu na ludzki organizm. W owocach kolcowoju też występują konkretne związki, które determinują ich działanie. Jakie to związki? Sa obszerne badania składu jakościowo-ilościowego które prowadzono i prowadzi się w Chinach i w innych krajach. Stosowne publikacje można znaleźć na fachowych portalach internetowych.
    Druga kwestia. Nie bez powodu owoce kolcowoju zaliczane są do zielarskich surowców leczniczych. Ich duża siła działania, wynikająca ze składu chemicznego, sprawia że nie powinny być jadane jak jabłka czy borówki. Ich spożywanie nie jest obojętne dla organizmu i jest obciążone działaniami niepożądanymi w przypadku przedawkowania lub spożywania bez wskazań terapeutycznych. Jeśli ktoś nie cierpi na schorzenia w których owoce kolcowoju są wskazane może sobie jedynie zaszkodzić.
    I ostatnia kwestia. Aby uzyskać te wszystkie cudowne efekty, o których czyta się w przypadku owoców kolcowoju (m.in. odmładzanie, działanie przeciwcukrzycowe) trzeba je połączyć z innymi surowcami leczniczymi w złożoną recepturę leczniczą, której skład dobrano indywidualnie stosownie do wzorców chorobowych chorego. Same owoce kolcowoju spożywane bez zastanowienia mogą prędzej zaszkodzić niż poprawić zdrowie. Jak pisałem wcześniej: to nie jabłka, ażeby można je było spożywać w dowolnej ilości i przez każdego. Zresztą, nawet jabłka nie każdemu służą i nie dla każdego są wskazane a co dopiero owoce kolcowoju.

  • ryjko-muminko

    Oceniono 20 razy 10

    Nie wiem czemu służy ten artykuł. Nic nie wnosi, nic nie wyjaśnia... A jagody goji są smaczne i to wystarczy, żeby sobie parę sztuk zjeść od czasu do czasu.. wszystko jest dla ludzi.

  • Gość: bazyl

    Oceniono 14 razy 10

    Chcesz jeść zdrowo - nie kupuj w marketach.

  • Gość: domestos

    Oceniono 22 razy 12

    Napiszcie coś o MMS bo ludzie masowo się trują tym "cudownym"lekiem na nowotwory.

  • drugiepietro

    Oceniono 29 razy 17

    Wszystko świadczy o przemożnej sile reklamy.

  • Gość: gonzo

    Oceniono 30 razy 24

    Zyjemy w takich smiesznych czas, ze jak cos jest nieobrandowane (czytaj nie mozna tego opatentowac), to nikt nie robi badan, bo po co.. Dotyczy to calej masy ziol, darow natury.. Koncerny farmaceutyczne preferuja syntetyczne wynalazki, bo na nich moga zarobic. Je moga opatentowac, a natury opatentowac biznes nie moze.
    System jest do d.py.

  • Gość: czoper62

    Oceniono 28 razy 24

    Regeneracja wątroby - temat zawsze na czasie.

  • Gość: Vega

    Oceniono 39 razy 27

    Dość żenujący artykulik z godzinę wysmarowany z kilku popularnych serwisów internetowych. I cos takiego na główna stronę z dużym obrazkiem. Nawet na Onecie by się tak nie wygłupiali.

  • cucurucu

    Oceniono 71 razy 29

    Najnowszy hit? W ktorych dziuplach zyjecie? Jagody Goji sa uzywane od dobrych kilkunastu lat tylko do Polski nowinki przychodza z duuuuuuzym opoznieniem. A na temat: sa u nas w kraju lepsze jagody niz jakies chinskie gowno.

  • arbor

    Oceniono 66 razy 54

    Może nieładnie tak krytykować, ale ten artykuł naprawdę jest tragiczny. Pisany był chyba w autobusie w czasie drogi do redakcji. Badań na temat Lycium barbarum, czyli owoców goji jest całe mnóstwo. W bazach publikacji naukowych Jstor, SpringerLink, czy EBSCO znaleźć można co najmniej po kilkadziesiąt tytułów. Spośród ogólnie dostępnych źródeł mamy drugs.com www.drugs.com/npp/goji-berry.html , Postępy Fitoterapii www.postepyfitoterapii.pl/spfn.php?ktory=4101 i wiele innych w miarę poważnych źródeł. To, że jakaś pani doktor dietetyk nie zna tych źródeł, wcale mnie nie dziwi, bo to nie jej branża. Trzeba było pytać pracowników katedr farmakognozji. A zawartość witamin w owocach zawsze będzie się różniła w różnych badaniach, bo jest zależna od bardzo wielu czynników (cechy osobnicze, temperatura, pogoda, klimat, pora zbioru, czas i sposób przechowywania i suszenia itp.).

  • wkkr

    Oceniono 64 razy 58

    Szokująca to jest niewiedza autora tekstu.
    1) Suszenie to nie jest obróbka cieplna. Wbrew pozorom do suszenie wcale nie jest potrzebna temperatura (można suszyć także na mrozie - można nie wysuszyć przy temperaturze bliskiej 100 stopni Celsjusza). Do suszenia potrzebna jest - niska względna wilgotność powietrza.
    2) Stężenie (ilość danej substancji na jednostkę masy produktu) wszelkich stałych substancji w suszonym produkcie wzrasta ponieważ ubywa z niego wody.
    Jest to elementarna wiedza na poziomie szkoły średniej sprzed reformy.
    ========

  • tobajka

    Oceniono 67 razy 63

    Pani Elizo, to chyba oczywiste, że jak ktoś sprzedaje cudowne lekarstwo na wszystko, to jest to towar dla wierzących (nie odnoszę się tu do religii!).
    Ale czy nie można po prostu posadzić sobie krzaczka i po prostu cieszyć się jego owocami. Wszystko trzeba rozebrać na mg witaminy xx? Przeprowadzić ich pełną analizę? Po co?
    A na borówki też pójdę, bo też sobie posadziłam i mam głęboko w nosie czy mają witaminy.
    Bo lubię owoce... jeść.
    Czego i innym życzę.

  • Gość: nadgajowy

    Oceniono 126 razy 86

    Rozumiem, że największy problem że nie ma badań ! Ciekawe kto finansuje takie projekty ? Farmamafia ma wyłożyć kasę by okazała się że w "zieleniaku" można znaleźć za 1/20 ceny 90% zawartości apteki !?

  • Gość: i

    Oceniono 166 razy 114

    Różną zawartość witamin w suszonych i świeżych owocach można łatwo wyjaśnić... Zawartość witamin podawana jest na 100g owoców - suszone jagody pozbawione są wody, a co za tym idzie ewentualne witaminy są bardziej skoncentrowane, bo potrzeba więcej owoców, aby uzyskać podobną wagę :>

  • amorvertical

    Oceniono 546 razy 398

    Nie rozumiem po co pisać taki artykuł. Chyba tylko dla wierszówki. Czytam i czekam, że znajdę jakieś wyjaśnienie, ile i czego tam w końcu jest. Ale nie. Widać Elyza poprzestała na wyczytaniu kilku etykietek i telefonu do pani która też nic nie wie. I tak dwie osoby stworzyły artykuł w którym pochwaliły się, że żadna nic na ten temat konkretnego nie wie, ale jedna za to wzięła jeszcze dodatkowo pieniądze. Autorka się wzbogaciła czytelnicy stracili czas.
    Co za nędza ludzka i intelektualna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX