Woda i bezcenne elektrolity. Co gwarantuje nam picie dobrej wody z butelki?

Zaburzenia nastroju i układu pokarmowego, bóle mięśni i głowy - to tylko niektóre dolegliwości, w dodatku te łagodniejsze, które mogą być skutkiem niedoboru elektrolitów. Możesz je uzupełniać w prosty, przyjemny sposób - pijąc wodę o gwarantowanym składzie.

Elektrolity, czyli jony rozpuszczalne w wodzie, regulują właściwie wszelkie czynności życiowe: dotleniają komórki naszego ciała, przewodzą impulsy nerwowe, biorą udział w transportowaniu wody przez błony komórkowe, utrzymują odpowiednią kurczliwość mięśni. Kluczowy wpływ na nasze zdrowie mają wodne roztwory potasu, sodu, magnezu i wapnia.

Pamiętaj o jonach

Każdego dnia tracisz potrzebne jony podczas oddychania, pocenia się czy oddawania moczu. Zarazem skutecznie je uzupełniasz podczas posiłków czy picia wody zawierającej minerały.

Stężenie elektrolitów w organizmie waha się, ale rzadko ma to negatywny wpływ na nasze zdrowie. Czasem jednak szybko tracimy elektrolity, także osoby zasadniczo zdrowe, a to już może solidnie dokuczyć.

Sytuacje, które mogą zdarzyć się każdemu, a dochodzi w nich do zauważalnego spadku elektrolitów, to choćby:

  • intensywny trening, generalnie wysiłek
  • nadmierna potliwość (spowodowana upałem, ale także np. stresem)
  • niedostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości płynów
  • gorączka
  • biegunka
  • wymioty
  • dieta eliminacyjna, głodówki
  • wyjście z domu bez śniadania.

Nawet chwilowe zaburzenie równowagi elektrolitowej może sprowokować nieprzyjemne objawy (np. zawroty głowy, skurcze mięśni, osłabienie). Zdarzają się nawet zasłabnięcia, które kończą się hospitalizacją. Przewlekły niedobór elektrolitów, często spowodowany chorobą ogólnoustrojową (np. nerek), zwykle długo nie daje żadnych objawów, dopóki ich utrata nie jest bardzo znacząca. Zarazem: konsekwencje bywają bardzo poważne, z zagrożeniem życia włącznie.

Wypij elektrolity

Prostym sposobem uzupełniania bezcennych pierwiastków jest regularne picie wody. Właściwie każda woda zawiera jony. Jeśli jednak zależy ci na ich odpowiedniej ilości i optymalnych proporcjach, a zarazem chcesz mieć pewność, że sama woda jest czysta i dobrej jakości, warto postawić na wody mineralne, przeznaczone do codziennego stosowania.

Wody mineralne, w przeciwieństwie do źródlanych czy stołowych, pochodzą z najgłębszych ujęć podziemnych, a ich skład jest stabilny i gwarantowany (w przypadku wód źródlanych nie musi tak być). Nie wszystkie można pić bez obaw codziennie.

Wody wysokozmineralizowane i lecznicze najlepiej stosować przez określony czas, pod nadzorem lekarza.

Niskozmineralizowane są wskazane dla osób, które muszą ograniczać ilość niektórych pierwiastków (czasem: co za dużo to niezdrowo, np. gdy masz skłonność do kamicy nerkowej).

Wody średniozmineralizowane, do których należy choćby Nałęczowianka, są przeznaczone do codziennego stosowania przez osoby zdrowe, które chcą dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość potrzebnych składników.

Moc magnezu i wapnia

Nałęczowianka jest bogata w magnez i wapń, których znakomity wpływ na zdrowie nie budzi wątpliwości. Wapń to nie tylko ważny budulec kości i zębów, ale także regulator ciśnienia tętniczego i wsparcie dla układu nerwowego. Magnez wpływa pozytywnie na nasz nastrój, koncentrację czy pracę mięśni, w tym mięśnia sercowego.

Ze względów zdrowotnych uważa się, że w wodzie do picia najkorzystniejsze są stężenia wapnia powyżej 100 mg/l, ale magnezu powinno być nie więcej niż 35 mg.* Pierwiastki wzajemnie na siebie wpływają i do ich optymalnego przyswajania przez organizm potrzebne są właściwe proporcje – przewaga wapnia ma być przynajmniej dwukrotna. Nałęczowianka ci to zapewnia.

Sód i wodorowęglany - po co w wodzie siedzą?

Sprzymierzeńcem serca jest też potas, a nasze zęby potrzebują również fluoru. W wodach pitnych nie ma za dużo akurat tych minerałów, jednak w racjonalnej diecie sporo jest cennych źródeł potasu i wystarczy, gdy woda jest jej uzupełnieniem. Niska zawartość fluoru także jest wskazana, bo jego niewielkie przedawkowanie grozi choćby odbarwieniem szkliwa. Wody o przewidywalnym składzie, dobrze skomponowanym przez naturę, jak Nałęczowianka, znoszą takie zagrożenie.

Nałęczowianka jest wodą niskosodową. To korzystne dla zdrowia, bo nadmiar sodu sprzyja choćby nadciśnieniu. Zarazem: niewielka obecność pierwiastka jest wskazana. Sodu w umiarkowanych ilościach potrzebuje nasze serce i jest nam niezbędny do utrzymania prawidłowego poziomu nawodnienia organizmu.

Zaskakuje cię, że w wodzie mineralnej, takiej jak Nałęczowianka, są wodorowęglany? Obca nazwa brzmi groźnie? Wodorowęglany mają wręcz zbawienny wpływ na funkcjonowanie układu trawiennego, gdyż neutralizują kwasy żołądkowe. Są szczególnie polecane wszystkim, którzy miewają od czasu do czasu problemy trawienne, zwłaszcza dolegliwości takie jak zgaga, nudności czy wzdęcia.

Materiał powstał we współpracy z partnerem Nałęczowianka.