Przeziębienie, grypa, a może angina? Co mi dolega?

02.11.2016 12:00
Chociaż łatwo je rozróżnić, przeziębienie i grypa są najczęściej mylonymi chorobami.

Chociaż łatwo je rozróżnić, przeziębienie i grypa są najczęściej mylonymi chorobami. (Fot. Shutterstock)

Po kilku godzinach w pracy, czujemy się jak po przebiegnięciu maratonu. Głowę rozsadza ból, a do tego jest ciężka, jak kula od kręgli. Czujemy już gorączkę i bolą nas stawy. Znane? Na pewno! Jak zdiagnozować pierwsze objawy choroby?
Chociaż łatwo je rozróżnić, przeziębienie i grypa są najczęściej mylonymi chorobami. Towarzyszą im podobne objawy - gorączka, ból głowy, łamanie w kościach, osłabienie i brak apetytu. Ale te symptomy mogą oznaczać także inne choroby. Jakie?

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Przeziębienie

Przeziębienie czyli wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych (nosa, gardła i ich okolic) rozwija się stopniowo, przez kilka dni - czujemy się wtedy lekko osłabieni, boli nas głowa, szybciej dostajemy zadyszki, biegnąc do autobusu czy wchodząc po schodach. Ale myślimy, że to tylko przemęczenie, spowodowane zmianą pory roku czy stresem w pracy. Za kilka dni pojawia się katar, ale na tyle nieuciążliwy, że nadal bagatelizujemy chorobę.

W początkowym stadium przeziębieniu nie towarzyszy gorączka ani kaszel, za to możemy skarżyć się na kilkudniowy ból gardła. Jednak, gdy po kilku dniach pojawi się gorączka, nasz organizm będzie domagał się odpoczynku pod ciepłą kołdrą. Wtedy pojawi się kaszel, bo od leżenia wydzielina spływa nam do gardła, drażni śluzówkę i wywołuje kaszel. Gorączka towarzysząca przeziębieniu nie przekracza 39 st. C., a najczęściej utrzymuje się w okolicach stanu podgorączkowego, czyli między 37 a 38 st. C. Podwyższona temperatura utrzymuje się przez 1-2 dni, po czym ustępuje, a my czujemy się znacznie lepiej, wręcz - prawie zdrowi.

Grypa

Grypa przebiega znacznie gwałtowniej i może zasiać spore spustoszenie w organizmie. Jest trudna w leczeniu, a powikłania po niej mogą być bardzo poważne.

Zaczyna się nagle i mocno - jesteśmy dosłownie "zwaleni z nóg". Natychmiast pojawia się gorączka, która jest wyższa niż przy przeziębieniu - oscyluje w okolicach 38, a nawet 40 st. C.

Jesteśmy bardzo osłabieni, wydaje nam się, że nie mamy siły nawet na bezczynne leżenie w łóżku. Bardzo boli nas głowa, mięśnie i stawy. Bardzo charakterystyczne dla grypy są też bóle w klatce piersiowej.

Eksperci mawiają, że grypy nie da się "przechodzić", tak jak przeziębienia - wirusy grypy mają taką moc, że położą do łóżka nawet twardziela. I to na kilka dni! Chory na grypę nie ma siły wstać z łóżka przez 4-5 dni.

Ale grypa nie znika po tych kilku dniach przeleżanych pod kołdrą. Uczucie ogólnego rozbicia i silnego osłabienia może utrzymywać się przez 2-3 tygodnie!

Wirusy grypy podzielono na trzy typy: A,B i C. Dla człowieka najgroźniejszy jest wirus typu A, odpowiedzialny za epidemie oraz częściowo wirus typu B, wywołujący lżejsze postacie choroby.

Co ważne, obie choroby - przeziębienie i grypa - mają podłoże wirusowe, więc powinno się je leczyć lekami przeciwwirusowymi i to podanymi jak najszybciej. Jeśli wirusy zadomowią się na dobre w organizmie, muszą same zakończyć swój żywot, a jedyne co, może zrobić chory, to wzmacniać swój organizm i skracać życie wirusów. Lekarze tłumaczą, że przepisują antybiotyki, bo taka jest presja społeczna. Rzeczywiście, coś w tym jest, w Polsce mamy jeden z najwyższych wskaźników sprzedaży i zażywania antybiotyków. Chociaż wirusy (np. grypy czy rinowirusy) torują drogę bakteriom i "przechodzona" infekcja wirusowa może przerodzić się w zakażenie bakteryjne - osłabiony chorobą organizm jest bardziej podatny na atak bakterii. Wtedy antybiotyk jest jak najbardziej wskazany. Ale pamiętajmy - antybiotyki to bardzo silne środki, których nie należy nadużywać, dlatego nie domagajmy się na siłę tych leków, jeśli lekarz nie chce nam ich przepisać.

Antybiotyki pomagają zwalczać bakterie, które są odpowiedzialne za inne choroby, np. za anginę. Leczy się nimi także powikłania grypy, gdy dojdzie do nadkażenia wirusowego (więcej na ten temat )

Angina

To zmora dzieci i nastolatków, która po 25. roku życia występuje bardzo rzadko. Anginę, czyli zapalenie migdałków podniebiennych, wywołują bakterie, głównie paciorkowce.

Towarzyszą jej podobne objawy, jak przy przeziębieniu - gorączka, kaszel, katar. Ale gorączka jest wyższa niż przy przeziębieniu - może sięgać nawet 40 st. C. Mogą jej towarzyszyć dreszcze i bóle w stawach lub mięśniach. Bardzo charakterystyczny jest silny ból gardła, utrudniający przełykanie i powiększenie węzłów chłonnych. W przypadku tzw. anginy ropnej charakterystyczne jest owrzodzenie migdałków - żółty lub biały nalot. Objawem anginy mogą być także wymioty. Choroba powinna minąć po 3-4 dobach od zastosowania antybiotyku, którym w tym wypadku jest penicylina.

Aby uśmierzyć ból w okolicy węzłów chłonnych, należy robić ciepłe okłady na szyję. Na bolące gardło pomogą płukanki na bazie szałwi i rumianku. Chory z pewnością będzie wzbraniał się przed jedzeniem i piciem, bo przez bolące przy przełykaniu gardło, skutecznie straci apetyt. Ale mimo bólu, trzeba jeść, a przede wszystkim pić - by nie odwodnić organizmu targanego gorączką. Chorym na anginę serwujmy napoje chłodne lub lekko ciepłe oraz rozdrobnione lub zmiksowane jedzenie - np. zupę krem, kisiel czy owocowe puree.

Ostre, wyjątkowo dokuczliwe zapalenie gardła może mieć też podłoże wirusowe.

Sepsa

Objawy charakterystyczne dla przeziębienia, oprócz grypy i anginy mogą też oznaczać... sepsę. Bardzo wysoka gorączka, dreszcze, wysoka potliwość, utrata aktywności i chęci do kontaktu z otoczeniem - to mogą być objawy poważnej choroby, wynikającej z obniżenia odporności. Sepsa, czyli posocznica, nie jest właściwie chorobą, a zespołem ostrych objawów organizmu, wywołanych przez jego nadmierną reakcję na "piorunująco" postępujące zakażenie. Przyczyną może być zakażenie bakteryjne, grzybicze, wirusowe, czy pasożytnicze.

Sepsa ma bardzo ciężki przebieg, oprócz objawów grypopodobnych może wystąpić sztywność karku, światłowstręt, a także niedociśnienie tętnicze. Dodatkowym objawem, bardzo charakterystycznym, ale świadczącym o zaawansowaniu choroby jest wysypka. Zaawansowana sepsa prowadzi też do niewydolności nerek i wątroby.

Jeśli lekarz podejrzewa posocznicę, z pewnością zleci badania krwi, które potwierdzą diagnozę - dla sepsy charakterystyczna jest nieodpowiednia liczba leukocytów we krwi oraz zbyt duża ilość niedojrzałych granulocytów. Ponieważ jest to bardzo groźna (śmiertelność ok. 30 proc.!), szybko postępująca choroba, w przypadku jej zdiagnozowania, konieczna będzie hospitalizacja.

Więcej o sepsie

Gorączka, czyli walka

Najpopularniejszym objawem infekcji jest gorączka. Podwyższenie temperatury ciała jest reakcją na działanie szkodliwego czynnika, np. ataku bakterii lub wirusów. To przez gorączkę możemy uskarżać się brak energii do działania, nieadekwatne do wykonanej pracy zmęczenie, ból głowy, wypieki.

Ale gorączka może nie oznaczać tylko przeziębienia lub grypy. Towarzyszy także infekcjom układu moczowego (zapalenie pęcherza) czy chorobom żołądkowo-jelitowym (biegunka i wymioty), może być reakcją na szczepienia, alergie czy oparzenia słoneczne. Może mieć też podłoże psychiczne - w wyniku osłabienia organizmu, spowodowanego silnym stresem. Widać, że gorączka towarzyszy bardzo wielu chorobom, ale skąd się bierze? Odpowiedzią są pirogeny, czyli substancje białkowe, wytwarzane podczas ataku wirusów na organizm. Na skutek różnych reakcji w organizmie dochodzi do rozregulowania ośrodka temperatury w mózgu i podwyższenie temperatury ciała.

Warto zorientować się, jak określa się podwyższoną temperaturę ciała:

- normalna temperatura to 36 -37 st. C.,

- stan podgorączkowy to 37,1-38 st. C.,

- gorączka umiarkowana to 38,1-39 st. C.,

- gorączka wysoka to ta powyżej 39 stopni Celsjusza.

O ile stan podgorączkowy nie jest groźny dla zdrowia, o tyle wysoka gorączka może być niebezpieczna. Przede wszystkim ze względu na odwodnienie i wyczerpanie organizmu. Długotrwała podwyższona temperatura ciała wyniszcza organizm i może doprowadzić do niewydolności układu krążenia.

Jeśli chodzi o leczniczy aspekt gorączki to polega on na zmniejszeniu stężenia żelaza i cynku w osoczu, co hamuje rozwój bakterii. Gorączka także zwiększa ukrwienie tkanek, dzięki czemu komórki obronne i leki mogą szybciej dostać się do miejsca infekcji.

Gdzie jest więc granica "walczącej" i niebezpiecznej gorączki? To 38 st. C. - wyższą niż 38 st. temperaturę lekarze zalecają leczenie farmakologicznie. Dzieciom do lat 12 zalecany jest paracetamol, ewentualnie ibuprofen, nie stosuje się preparatów na bazie kwasu acetylosalicylowego. U dorosłych dodatkowo można wybrać naproksen, ale działa on głównie przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Takie środki są dostępne bez recepty. Dodatkowo należy stosować chłodne kompresy na twarz.

Koniecznie trzeba zgłosić się do lekarza, gdy temperatura jest wyższa niż 40 st. C, a gorączka utrzymuje się powyżej 48 godzin. Także wtedy, gdy gorączka pojawia się u dziecka, które ma mniej niż sześć miesięcy - u tak małych dzieci mogą wystąpić drgawki gorączkowe. Dziecko nagle sztywnieje, drżą mu ramiona i nogi, niekiedy też całe ciało - takie drgawki trwają chwilę i nie są bezpośrednim zagrożeniem dla życia, ale należy o nich powiadomić lekarza.