Antykoncepcja awaryjna już tylko na receptę. Co musisz wiedzieć o tabletce "dzień po"?

23.07.2017 08:47
EllaOne niedługo na receptę

EllaOne niedługo na receptę (Spiegl / Face to Face)

Od 23 lipca tabletkę "dzień po" można kupić w Polsce już tylko na receptę. Jak wygląda obecna sytuacja i kto najwięcej na niej zyska? Co robić, gdy lekarz odmówi wypisania recepty?

25 maja w Sejmie przegłosowano projekt ustawy, na mocy której pigułka "dzień po" ma być dostępna tylko na receptę. Przez ostatnie dwa lata - od 2015 roku - pigułkę ellaOne można było dostać bez recepty. 23 czerwca nowelizację podpisał prezydent Andrzej Duda, a 23 lipca zmiany weszły w życie.

Kontrowersyjny projekt zmiany w ustawie wywołał spory zamęt; w odpowiedzi na sytuację w Polsce organizacja Women on Waves raz jej siostrzana organizacja Women on Web zaoferowały Polkom pomoc. Ma ona polegać na tym, że każda kobieta potrzebująca antykoncepcji awaryjnej może wypełnić kwestionariusz na stronie Women on Web, a następnie dostać receptę zagraniczną na wybraną pigułkę "po" podpisaną przez lekarza z Unii Europejskiej. Receptę trzeba wydrukować i pójść z nią do apteki.

Niby proste, ale tu sytuacja się komplikuje - podpis na recepcie jest wydrukowany, więc, sensu stricto, nie odręczny. Według informacji zamieszczonych na stronie Ministerstwa Zdrowia recepta (także ta zagraniczna) musi mieć "złożony na awersie recepty własnoręczny podpis osoby wystawiającej receptę". Takiego na wydrukowanej przez pacjentkę recepcie zagranicznej nie ma.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Recepty z Women on Web przetestował serwis Noizz oraz Gazeta Wyborcza. Autorka Noizz wyważyła otwarte drzwi, ponieważ kupiła na receptę lek ellaOne, który w tamtym momencie dostępny był jeszcze bez recepty. Gazecie natomiast udało się kupić Escapelle (pigułkę "po" dostępną w Polsce na receptę) za pomocą recepty z wydrukowanym podpisem z Women on Waves. Jednak, jak przyznaje w tekście Wyborczej Tomasz Leleno, szef biura prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej, "Ta sprzedaż raczej nie powinna mieć miejsca".

Jak więc wygląda sytuacja na rynku w tym momencie?

>> Czytaj więcej o receptach Women on Waves >>

Czy recepta transgraniczna się liczy?

Odwiedziłam pięć warszawskich aptek. W każdej z nich zostałam potraktowana życzliwie, udzielono mi potrzebnych informacji. Pytałam o dostępność ellaOne, różnicę pomiędzy ellaOne a Escapelle, ceny i recepty.

Farmaceutki przyznają, że dotychczas nie spotkały się z receptami zagranicznymi. Są jednak zgodne co do tego, że potrzebny jest odręczny podpis lekarza. - Jeśli recepta będzie wyglądała tak, jak zwykła recepta i nie będę mieć co do niej wątpliwości, to ją zrealizuję. Ale tak, brak odręcznego podpisu jest problemem - zastrzega jedna z farmaceutek.

- To takie na siłę, naciągane trochę, przecież można iść do lekarza tutaj. Ale tak, recepta z Unii Europejskiej może być zrealizowana - dodaje druga.

Czym różnią się tabletki "dzień po"?

Zastanawiające jest to, że ellaOne można było jeszcze do niedawna kupić bez recepty, a Escapelle, pigułkę o podobnym działaniu, nie. Farmaceutki, które o to pytam, są zgodne: chodzi tu o zarejestrowanie leku na rynku. - EllaOne została zarejestrowana do obiegu bez recepty, a Escapelle nie. Wszystko zależy tu od rejestracji przez firmy farmaceutyczne - słyszę. Tylko w jednej aptece (akademickiej) słyszę dość powściągliwą odpowiedź: "Ja się w to już nie mieszam".

Escapelle i ellaOne różnią się czasem skuteczności. Aby Escapelle zadziałało, trzeba je przyjąć maksimum 72 godziny (trzy dni) po ryzykownym stosunku. EllaOne trzeba zażyć w ciągu maksymalnie 120 godzin (czyli ma się na to aż pięć dni od stosunku). Tabletki różnią się też substancją aktywną. Escapelle zawiera lewonorgestrel, ellaOne - octan uliprystalu. Obie pigułki mają jednak dać ten sam efekt. Te dwa rodzaje pigułek "po" to jedyne, które można dostać w Polsce.

Duża jest różnica ceny. Cztery z pięciu aptek, które odwiedziłam, oferowały ellaOne za około 120 złotych. Jedna, na Bródnie, proponowała znacznie tańszą alternatywę - 90 złotych. Escapelle, tabletka na receptę, kosztuje zaledwie 30-40 złotych.

Kto zyska na nowelizacji ustawy?

Z pewnością nie kobiety. To one będą musiały szukać lekarza, który prędko je przyjmie i wypisze receptę na pigułkę "po". Wiadomo, że często ciężko dostać się "na już" do przychodni NFZ. Zostają wtedy gabinety prywatne, bo przecież liczy się każda godzina. Lekarze z prywatną praktyką za jednorazową wizytę po tabletkę "po" życzą sobie najczęściej sum dość wysokich - około 150 złotych. Dodajmy zatem 150 do 120 i mamy już wydatek, na który nie każda z nas może sobie pozwolić, czyli prawie 300 złotych. Doliczmy do tego jeszcze stres i atmosferę kraju, w którym bardziej liczy się tzw. klauzula sumienia niż dobro pacjentki. Koszty są zawrotne.

Z pomocą przychodzi grupa osób zrzeszonych wokół inicjatywy Lekarze Kobietom. "Grupa kilkudziesięciu lekarzy w Polsce zdecydowała się wystawiać recepty kobietom w ramach niniejszej akcji. Recepty wydajemy pro publico bono/za symboliczną złotówkę/rezygnując z naszej części opłaty za wizytę w gabinecie prywatnym" - czytamy na facebookowym fanapage'u. Lista lekarzy, którzy są chętni do przyłączenia się do akcji, ma się tam pojawić 24.07.

To także może cię zainteresować:

Pigułka "dzień po". Jak działa, ile mamy czasu na jej połknięcie i jakie są jej skutki uboczne?

W tym quizie komplet punktów to obowiązek. Co wiesz o antykoncepcji?
1/13Stosunek przerywany, jeśli naprawdę takim jest, uniemożliwia zajście w ciążę.
Zobacz także
Komentarze (82)
Antykoncepcja awaryjna już tylko na receptę. Co musisz wiedzieć o tabletce "dzień po"?
Zaloguj się
  • dr_bloger

    Oceniono 32 razy 26

    Jestem lekarzem, pracuję w przychodni. Gdybym natrafił w aptece na osobę, potrzebującą takiej taletki, po prótkiej rozmowie receptę wystawię. Za darmo.

  • egmc

    Oceniono 25 razy 21

    Mlodzi ludzie, w taki sposob klechy wam zabieraja wolnosc...

  • lob1

    Oceniono 21 razy 17

    Jak zabronią stosowanie pigułki,będzie więcej skrobanek,a to jeszcze bardziej jest szkodliwe dla kobiety i trauma na całe życie.Dlaczego wy mężczyżni wtrącacie się w sprawy kobiece,najpierw ją zapładniacie,macie przyjemność a potem się zbieracie i zakazujecie kobietom robić to co jest dla niej konieczne.Dzieci mają się rodzić chciane,wtedy będą szczęśliwe.

  • kazimierz111

    Oceniono 12 razy 12

    Chciałbym by na drzwiach aptek było wyraźnie napisane "Tu przestrzega się klauzuli sumienia". Będę omijał je szerokim łukiem.

  • wawiak57

    Oceniono 15 razy 11

    Jedno co się zmieni to większa grupa "wielbicieli" Pis-u i kościoła katolickiego. Brawo wbijajcie sobie kolejne gwoździe do trumny.

  • szabepio

    Oceniono 11 razy 9

    Katopislamabad nawet wam kobiety dopi***ił. Wszystkie te tabletki kupicie bez recepty w czechach na slowacji na litwie w niemczech. Jestesmy wyspą idiotow na mapie europy.

  • waldus059

    Oceniono 8 razy 8

    lac pisdzielskie apteki. Omijac je na odległosc a nawet zaznaczać aby normalni ludzie omijali to gó... z daleka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o zdrowiu kobiety: