Kobiety mylą te objawy z napięciem przedmiesiączkowym, a to coś o wiele gorszego. Wiesz, czym jest PMDD? [WYJAŚNIAMY]

16.03.2017 12:06
Przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne objawami przypominają PMS, ale są o wiele poważniejsze

Przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne objawami przypominają PMS, ale są o wiele poważniejsze (fot. Shutterstock)

O PMS, czyli zespole napięcia przedmiesiączkowego, słyszała chyba każda kobieta. O jego "starszym bracie" kryjącym się pod skrótem PMDD pewnie niewiele. Tymczasem przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne to poważny, uznawany w medycynie problem.

Huśtawki nastroju, skurcze i ból brzucha, zatrzymywanie wody w organizmie, a do tego apetyt godny zawodnika sumo. Brzmi znajomo? To typowe objawy PMS, które może odczuwać każda miesiączkująca kobieta - wszystkie naraz albo tylko niektóre i w różnym natężeniu.

Kogo to dotyczy

PMDD to natomiast zaburzenie, które dotyczy od trzech do nawet dziesięciu proc. kobiet, najczęściej w wieku pomiędzy 20 a 30 lat. Jego symptomy są podobne do tych występujących w ramach zespołu napięcia przedmiesiączkowego, tyle że o wiele bardziej intensywne. Amerykańska ginekolożka i autorka książek o "intymnym zdrowiu" Alyssa Deck w rozmowie z serwisem Hellogigles.com porównuje je do "objawów PMS, ale na sterydach".

Należą do nich:

1. Poważne huśtawki nastrojów, które wpływają na osobiste relacje

2. Wyraźna zmiana apetytu

3. Zmęczenie

4. Depresja albo poczucie bezsilności

5. Bardzo intensywne bóle brzucha

6. Silny niepokój

7. Brak poczucia kontroli

8. Trudności z wykonywaniem codziennych czynności

9. Problemy ze snem

10. Nadwrażliwość piersi i puchnięcie ciała

PMDD można podejrzewać, kiedy kobieta kilka dni przed okresem odczuwa przynajmniej pięć z nich w stopniu ekstremalnym, czyli takim, który "powoduje znaczący stres i negatywnie wpływa na codzienne aktywności i nasze relacje z innymi".

Zirytowanie czy nieuzasadniony smutek to objawy PMS. Kiedy jednak pojawiają się wściekłość, rozpacz czy poczucie beznadziei, które sprawiają, że wyjście z łóżka wydaje się albo jest niemożliwe, podobnie jak jakakolwiek racjonalna komunikacja z bliskimi, wtedy można mówić o PMDD.

Zasadnicza różnica

Inną różnicą jest to, że o ile PMS w jakimś stopniu dotyczy niemal wszystkich kobiet i jest to naturalna reakcja organizmu na comiesięczne krwawienie, przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne ostatecznie diagnozuje psychiatra.

Jeśli zastanawiasz się, czy może cię to dotyczyć, dokładnie przeanalizuj objawy, jakie odczuwasz w konkretnie określonym czasie, czyli w trakcie drugiej fazy cyklu owulacyjnego i do kilku dni od początku okresu. Jeśli niepokojące symptomy utrzymują się dłużej albo występują nieregularnie, to nie PMDD. Jednocześnie, by móc podejrzewać te zaburzenia, objawy muszą się powtarzać co miesiąc przynajmniej przez rok. W innym przypadku jest to według doktor Dweck prawdopodobnie silniej odczuwany PMS, co może się zdarzyć na przykład z powodu długotrwałego stresu.

Przyczyny i leczenie

Póki co nie wiadomo jeszcze, jakie są przyczyny PMDD. Jedna z teorii mówi, że może mieć to związek z niskim poziomem serotoniny w mózgu. To hormon wpływający m.in. na skurcze mięśni gładkich (w tym macicy), apetyt, ale także agresywność, zmęczenie czy zaburzenia depresyjne. Jak dotąd nie ma jednak badań naukowych, które by tę tezę potwierdziły.

Na tym etapie świadomości przyczyn i podłoża PMDD nie wyklucza się również, że dolegliwości związane z przedmiesiączkowymi zaburzeniami dysforycznymi mogą oznaczać problemy zdrowotne w przyszłości.

Tak samo jest z opinią, że PMDD dotyka najczęściej osób z predyspozycjami do zaburzeń natury psychicznej, na przykład depresją czy fobiami. Mimo że część symptomów PMDD jest taka sama jak w przypadku klinicznej depresji, również nie ma na to jeszcze twardych, naukowych dowodów. Ale zdaniem doktor Dweck "nie zaskoczyłoby jej to, gdyby w istocie tak było".

Zwłaszcza że symptomy przedmiesiączkowego zaburzenia dysforycznego łagodzi się najczęściej właśnie antydepresantami regulującymi poziom serotoniny albo pigułkami antykoncepcyjnymi, które normują gospodarkę hormonalną i tym samym pomagają "uporządkować emocje", a co za tym idzie złagodzić odczuwanie objawów PMDD.

Mogą cię też zainteresować:

Zespół policystycznych jajników (PCOS) - przyczyny, objawy, diagnostyka i leczenie

Trzydziestolatka, czyli kobiecość w rozkwicie. Dziś zatroszcz się o kolejne dekady

Balkonowy kwietnik ze skrzynki po owocach. Efekt murowany, a wykonanie dziecinnie proste!

Już nikt tak do was nie powie. Pamiętacie teksty z dzieciństwa? [QUIZ]
1/11Dostaliście jedynkę w szkole, jednym z waszych usprawiedliwień było: ''ale wszyscy dostali!'' Jak odpowiadali rodzice?
Komentarze (7)
Kobiety mylą te objawy z napięciem przedmiesiączkowym, a to coś o wiele gorszego. Wiesz, czym jest PMDD? [WYJAŚNIAMY]
Zaloguj się
  • momy

    Oceniono 15 razy 9

    A nie można nazwać tego jakoś po polsku, tylko albo angielszczyzna, albo skróty, albo jedno i drugie. Jakoś dawnemi czasy świetnie sobie radzono z nazewnictwem anatomicznym, biologicznym chemicznym itd. A teraz o co? Niedorozwój językowy wszystkich ogarnął.

    zwłaszcza w przypadku chorób jest to ważne - bo jeśli coś swojsko brzmi, to bardziej przemawia do wyobraźni. A nie jakieś medyczne abstrakcje, na które większość wzruszy ramionami.

  • monikaaleksandra

    Oceniono 19 razy -1

    Bardzo chwalę tabletki jednoskładnikowe. zaaplikowano mi je chyba wtedy kiedy się pojawiły, dwa razy je odstawiałam - za każdym razem po 2 tygodniach byłam już w ciąży. Urodziłam dwoje dzieci, wykarmiłam, cały czas przyjmując - można przy karmieniu stosować tę antykoncepcję - od 20 lat nie miałam okresu. Żadnych wahań nastroju, utraty krwi, anemii, puchnięcia i bezsensownego uaktywniania układu rozrodczego kiedy nie jest potrzebny do rozmnażania. Mój organizm zawsze działa dokładnie tak samo, każdego dnia. Mam idealne wyniki wszystkich badań, układ rozrodczy jak u nastolatki - bo endometrium nie pracuje, zero mięśniaków, cyst, polipów, pęcherzyków w jajnikach i torbieli. Coraz więcej kobiet stosuje taką antykoncepcję przerywając ją tylko na czas ciąży. Nigdy nie wybrałabym tabletek dwuskładnikowych. Bez okresu mogę "dotrwać" do końca menopauzy. Okres jest dla mnie czymś ohydnym i można bez niego świetnie funkcjonować - na pewno lepiej niż z bezsensownym krwawieniem do miesiąc. Najważniejsze - robić co roku pełen komplet badań, mammografię co dwa lata.

  • basiacan

    Oceniono 13 razy -5

    Firmy farmaceutyczne naprodukowaly duzo lekarstw na "depresje". Teraz szukaja CHOROB do tych lekarstw!!!

  • Basia Witkowska

    Oceniono 13 razy -5

    Co by to nie było to na takie dolegliwości jest sposób, odkąd biorę belarę wszystkie dolegliwości zniknęły, hormony doskonale sobie radzą też z obfitymi i bolesnymi miesiączkami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX