Zachować płodność po chemioterapii. Krioprezerwacja i reimplantacja tkanki jajnikowej

16.09.2016 14:32
Krioprezerwacja tkanki jajnikowej. Na zdjęciu: prof. Marcin Jóźwik i dr n. med. Paweł Szymanowski podczas zabiegu laparoskopowego

Krioprezerwacja tkanki jajnikowej. Na zdjęciu: prof. Marcin Jóźwik i dr n. med. Paweł Szymanowski podczas zabiegu laparoskopowego (mat. Grupa Scanmed)

Nowoczesna onkologia powinna nie tylko ratować pacjentce życie i zdrowie, ale stwarzać możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania. Chemioterapia już nie musi odbierać szans na macierzyństwo

Zamrożenie fragmentów tkanki jajnika pobranej laparoskopowo przed chemioterapią oraz wszczepienie ich ponownie wtedy, gdy kobieta jest już zdrowa, to właśnie krioprezerwacja i reimplantacja tkanki jajnikowej.

Pozwala nie tylko uchronić kobietę przed  przedwczesną menopauzą (do czego prowadzi wygaszenie funkcji jajników , będące czasem skutkiem chemioterapii) i zabezpieczyć jej kości przed osteoporozą. Możliwe jest także przywrócenie pełnej płodności i urodzenie zdrowego dziecka. To szczególnie istotne, gdy choroba nowotworowa dotyka bardzo młode osoby.

Dać nadzieję

„Nowocześni lekarze myślą dziś nie tylko o bieżącej terapii, ale także o przyszłości swoich pacjentek: starają się nie tylko dać chorej szanse na powrót do zdrowia, ale także stworzyć perspektywę jej prawidłowego funkcjonowania po zakończeniu terapii. Na naszych oczach dokonuje się na świecie wielki postęp w onkologii i cieszymy się, że możemy w nim uczestniczyć” – przyznaje dr n. med. Paweł Szymanowski, ordynator Oddziału Ginekologii w Szpitalu Św. Rafała w Krakowie

„Opisano już pierwsze ciąże po reimplantacji tkanki jajnikowej pobranej od pacjentek przed leczeniem nowotworu” – dodaje prof. dr hab. med. Marcin Jóźwik, ginekolog-onkolog, konsultant naukowy w Szpitalu Św. Rafała w Krakowie i kierownik Katedry Ginekologii, Endokrynologii Ginekologicznej i Położnictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, który szkolenie z zakresu reimplantacji odbył w Uniwersyteckiej Klinice Ginekologii w Erlangen w Niemczech.

Niedawno prof. Jóźwik i dr Szymanowski, przygotowując pacjentkę chorą na nowotwór piersi do leczenia onkologicznego, podczas zabiegu laparoskopowego pobrali do zamrożenia jej fragmenty jajników. Do ich uszkodzenia i zaniku funkcji hormonalnych dochodzi nie tylko u pacjentek z rakiem jajnika , ale z różnymi chorobami nowotworowymi, których leczenie wymaga chemioterapii. Zresztą: akurat rak jajnika jest przeciwwskazaniem dla reimplantacji tkanki jajnikowej, ze względu na spore ryzyko wznowienia procesu nowotworowego.

Zabieg nie jest też wskazany w przypadku białaczek i dziedzicznego raka piersi (BRCA-1 i 2). Niektóre typy nowotworów okresu dziecięcego, takie jak nerwiak zarodkowy (neuroblastoma), guz Wilmsa, mięsak kości (osteosarcoma), mięsak Ewinga, chłoniak czy mięsak prążkowanokomórkowy (rhabdomyosarcoma) wymagają zachowania szczególnej ostrożności, gdyż nie można wykluczyć obecności przerzutów do jajników.

Zobacz także:

Reimplantacja tkanki jajnikowej w Polsce

Metoda pobrania i wszczepienia graftów jajnikowych stanowi innowację w opiece onkologicznej, stosowaną w Polsce od niedawna. Jest dostępna bezpłatnie w ramach standardowego ubezpieczenia z NFZ. Zarazem: nie jest i zapewne długo nie będzie procedurą stosowaną w wielu placówkach. Pacjentki muszą być kierowane do specjalistycznych ośrodków.

Podobnie jest w krajach, w których krioprezerwacja dostępna jest od wielu lat. Procedura wymaga bowiem prowadzenia w odpowiednich warunkach przez wysokiej klasy specjalistów.

Grafty i kontrowersje

Zasadniczo zabiegu nie stosuje się u kobiet po 35. roku życia, ze względu na naturalny proces wygaszania funkcji jajników. Kobieta musi być "wolna od nowotworu" co najmniej 5 lat przed wszczepieniem tkanki jajnikowej. Nietrudno zauważyć, że jej stosowanie jest w pełni uzasadnione u młodych kobiet i dziewczynek, zwłaszcza że ryzyko uszkodzenia rozwijających się jeszcze jajników podczas chemioterapii jest szczególnie wysokie.

Na świecie żyją tysiące kobiet, których tkankę zamrożono, a jednak reimplantacja to zabieg rzadki. Jak przyznają specjaliści ze Szpitala Uniwersyteckiego Akershus w Norwegii odsetek reimplantacji po krioprezerwacji tkanki jajnikowej w Skandynawii wynosi zwykle tylko kilka procent. Kilkanaście kobiet na całym świecie urodziło po zabiegu dziecko.

Przeciwwskazania, warunek "5 lat bez nowotworu", ale także fakt, że metoda wciąż jest traktowana jako eksperymentalna (a to odstrasza kobiety), ma z pewnością decydujący wpływ na ten wynik.

Na te choroby cierpią miliony Polaków, a wciąż za mało o nich wiemy. Banalny quiz? Przeciętny wynik w redakcji to tylko 7/10. Pójdzie ci lepiej?
1/10Co roku najwięcej Polaków umiera z powodu:
Zobacz także
Komentarze (2)
Zachować płodność po chemioterapii. Krioprezerwacja i reimplantacja tkanki jajnikowej
Zaloguj się
  • leser.1

    Oceniono 5 razy 1

    Skuteczność chemioterapii szacowana jest na ok 2%.
    Oznacza to, że 5 lat po jej zastosowaniu żyją dwie kobiety na sto poddanych tej "terapii".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o zdrowiu kobiety: