Moje przyjaciółki soczewki

Są wygodne, umożliwiają uprawianie sportu, a według niektórych nawet podnoszą naszą atrakcyjność. Zdecydowana większość osób z wadami wzroku może nosić je bez obaw o zdrowie.

Justyna, dziś 26-letnia lektorka angielskiego wspomina swoje pierwsze przygody z soczewkami kontaktowymi: - Miałam chyba 14 lat. Rodzice w ogóle nie chcieli słyszeć o soczewkach, bo przecież to takie niebezpieczne, można uszkodzić rogówkę, zakazić, ściągnąć na siebie gronkowca albo inne groźne schorzenia. Ja, z niemałym kompleksem okularnicy, myślałam, że wraz z włożoną do oka soczewką wszystkie problemy odpłyną, a życie stanie się prostsze. I poniekąd tak się stało. Już wtedy soczewki były nowoczesne: miękkie i łatwe w aplikacji. Szybko przełamałam wewnętrzny opór do - jak mówię do dziś - grzebania sobie w oczach i dziś jestem w stanie w higieniczny sposób zdjąć i założyć soczewki nawet w maleńkiej i kołyszącej się toalecie w polskim pociągu. Oswoiłam się z gałką oczną na tyle, że gdy mój chłopak zachorował na jęczmień, sama mogłam aplikować mu maść antybiotykową pod dolną powiekę. I chociaż na co dzień, do wielogodzinnej pracy przy komputerze, noszę okulary, to nie rozstaję się z soczewkami w czasie wolnym. Nie wyobrażam sobie uprawiania sportu w okularach. Również na imprezy zakładam soczewki - czuję się atrakcyjniej, poza tym jest mi dużo wygodniej niż w okularach.

Tak, jak rodzice Justyny, wiele osób ma błędną lub przestarzałą opinię o soczewkach kontaktowych. Dziś soczewki są bezpieczne i mogą je stosować niemal wszyscy. Jakie są najczęstsze kontrowersje związane z tymi okrągłymi kawałkami delikatnego tworzywa?

Soczewki mogą nosić tylko osoby z krótkowzrocznością

Nowoczesne soczewki kontaktowe ułatwiają życie nie tylko krótkowidzom. Na rynku są dostępne soczewki także dla dalekowidzów: są grubsze na środku i cieńsze na brzegach (odwrotnie niż w tradycyjnych soczewkach dla krótkowidzów). Są też soczewki toryczne dla astygmatyków, w których stosuje się technologię przyspieszonej stabilizacji - dzięki temu soczewki nie przesuwają się, a ostrość jest utrzymana przy każdym mrugnięciu. Soczewki dla astygmatyków mają dwie moce refrakcyjne - wybierając je, trzeba znać parametry mocy, cylindrów oraz osi.

Soczewki mogą nosić też chorzy na starowzroczność, czyli prezbiopię. To ci, którzy posiadają okulary do czytania, czyli większość osób po 50. roku życia. Dla nich soczewki są wieloogniskowe, dzięki czemu obraz jest ostry zarówno blisko, jak i daleko.

Dla skarżących się na tzw. zespół suchego oka dedykowane są specjalne, ultragładzkie soczewki ze specjalną, nawilżającą powłoką.

Dostępne w salonach optycznych soczewki mają maksymalnie -12 oraz +8 dioptrii. Większe wady również można korygować za pomocą soczewek, tzw. konwencjonalnych, wykonywanych na zamówienie. Niestety soczewki konwencjonalne mają gorsze parametry i mogą być słabiej tolerowane przez oczy.

Soczewki są trudne w aplikacji i użytkowaniu

Decyzję o możliwości noszenia soczewek musi podjąć okulista. Sprawdzi czy nie ma przeciwwskazań, dobierze odpowiednie moce refrakcyjne. Uwaga! Większość okulistów rekomenduje soczewki "słabsze" o pół lub jedną dioptrię w stosunku do zapisanych okularów. To dlatego, że okulary korygują wadę z odległości 1-2 cm od oka, a soczewki działają bezpośrednio.

Jeśli pacjent nigdy nie używał soczewek, okulista wytłumaczy jak bezpiecznie i łatwo założyć soczewki. Pierwsze dni pewnie będą trudne i stresujące, ale po nabraniu wprawy, aplikacja soczewek nie powinna sprawiać żadnych problemów.

Specjalista zasugeruje też, jaki rodzaj soczewek wybrać. Jedni preferują soczewki jednodniowe: są higieniczne, nie trzeba poświęcać im uwagi, bo się ich nie dezynfekuje ani nie przechowuje. Są też rekomendowane osobom uprawiającym sport, szczególnie chodzącym na basen - soczewki nie staną się "nośnikiem" chloru i innych substancji występujących w wodzie, bo po wizycie na pływalni po prostu je wyrzucimy.

Inni wybierają soczewki dwutygodniowe lub miesięczne, bo są łatwiejsze w aplikacji (soczewki jednodniowe są bardzo delikatne i sprężyste, łatwo odwracają się na drugą stronę) i - w ogólnym rozrachunku - tańsze.

Jeśli chodzi o użytkowanie, to oprócz soczewek potrzebny będzie specjalistyczny płyn, którym przepłukujemy i w którym przechowujemy soczewki. Pod żadnym pozorem nie wolno czyścić soczewek wodą - zawarte w niej substancje konserwujące mogą podrażniać oczy i wywoływać infekcje.

Soczewki przechowujemy w pojemniku napełnionym płynem - musi być go tyle, by soczewka była w całości zanurzona w cieczy. Przed aplikacją należy umyć ręce, a po wyjęciu soczewki jeszcze raz przepłukać ją płynem - najwygodniej położyć soczewkę w zagłębieniu dłoni, nalać do niej płynu i delikatnie, opuszkiem palca oczyścić jej powierzchnię z obu stron. Podobnie robimy po zdjęciu soczewki. Każdorazowo przed odłożeniem soczewki, trzeba bezwzględnie przepłukać płynem pojemnik i usunąć ewentualne drobinki. Jeśli dostaną się do oka mogą spowodować zakażenie. Zanim ponownie założymy soczewki, powinny spędzić w pojemniku ok. 4 h - przyjmuje się, że dopiero po tym czasie są skutecznie zdezynfekowane.

Bardzo ważne jest też przestrzeganie terminów ważności: mimo przestrzegania higieny, na soczewkach odkładają się lipidy i białka znajdujące się w filmie łzowym, które są pożywką dla bakterii. Wielotygodniowe noszenie tych samych soczewek zwiększa ryzyko infekcji. Uwaga! Terminy soczewek liczymy od daty otwarcia opakowania - nawet jeśli nie nosisz soczewek codziennie, nie wydłużaj okresu używania miesięcznych soczewek ponad ten termin.

Soczewki mogą przykleić się, wypaść albo utknąć za gałką oczną

Zdrowe oko jest nieustająco nawilżane, podczas mrugania łzy są równomiernie rozprowadzane po gałce ocznej, tworząc na niej nawilżającą i ochronną warstwę tzw. film łzowy. Dzięki temu soczewka kontaktowa też jest nieustannie nawilżana, nie może się przykleić do gałki ocznej. Soczewki wykonane są z bardzo delikatnego, miękkiego tworzywa.

Wypaść może i czasem, choć bardzo rzadko, wypada. Najczęściej dzieje się tak, gdy w chwili nieuwagi założymy soczewkę "na lewą stronę". Łatwo to zauważyć, ale wiadomo, że np. o 5:30 rano i przed pierwszą kawą, zdarzyć może się wszystko.

Soczewka nie może natomiast utknąć za gałką oczną. Oko pokrywa cieniutka błonka, która łączy się z wnętrzem powiek, więc soczewka nie może przesunąć się poza przednią powierzchnię oka.

Soczewki są tylko dla dorosłych

Nie ma dolnej ani górnej granicy wieku, jeśli chodzi o noszenie soczewek kontaktowych. Ale nie należy stosować ich u małych dzieci. Powód jest prosty: soczewki wymagają ostrożności w użytkowaniu, a przede wszystkim reżimu higienicznego. Zawsze przed odkręceniem biało-niebieskiego pojemnika należy dokładnie umyć i osuszyć ręce. Należy także uważnie odkładać soczewki do pojemnika. To szczególnie istotne w przypadku osób z różnicą dioptrii - jeśli się pomylimy i do przegródki na lewą soczewką, włożymy prawą, przy następnej aplikacji narazimy się na dyskomfort i nieostrość widzenia. Te dwa czynniki to podstawa codziennego korzystania z soczewek.

Jednocześnie to właśnie dzieci i nastolatki najczęściej buntują się przeciwko noszeniu okularów. Dlatego warto obserwować swoje dziecko - jeśli rodzic uzna, że jego pociecha jest już wystarczająco dojrzała i odpowiedzialna, by przestrzegać zasad higieny i ostrożnie obchodzić się z soczewkami, może u okulisty poprosić o parę lub kilka sztuk jednodniowych soczewek na próbę. Może się okazać, że dziecko nie jest jeszcze gotowe i wybierze okulary, a może być też tak, że polubi je od samego początku.

Kobiety w ciąży nie mogą nosić soczewek

Jak wiadomo, ciąża to czas wielkich zmian w organizmie kobiety. Na skutek ciążowej burzy hormonalnej mogą zmienić się właściwości łez, przez co kobiety, które korzystały z soczewek przez wiele lat, nagle zaczynają odczuwać dyskomfort. Soczewki nie mają żadnego wpływu na rozwój płodu.

Jest natomiast kilka innych przeciwwskazań do noszenia soczewek. Przede wszystkim soczewki dyskwalifikują wszelkie zakażenia wirusowe i grzybiczne oraz infekcje. Soczewek nie można nosić także w przypadków stanów zapalnych, gdy występuje zapalenie spojówek, jęczmień, ciężki, przewlekły zespół suchego oka, brak czucia w rogówce oraz jednooczność.

Lekarze radzą odstawić soczewki podczas grypy i przeziębień. Soczewki nie są też rekomendowane osobom z nadczynnością tarczycy, poważnymi alergiami i zaostrzonym przebiegiem trądziku młodzieńczego.

Niekiedy nietolerancja soczewek może pojawić się u osób chorych na cukrzycę oraz nałogowych palaczy - specjaliści ostrzegają, że w obu przypadkach pacjenci mogą mieć gorszy film łzowy, co przekłada się na dyskomfort w użytkowaniu soczewek.

Problemem może być też psychiczna blokada przed aplikowanie "kontaktów".

Stosując soczewki nie można się malować Czy wiesz, co łączy Natalię Kukulską, Annę Muchę i Kim Kardashian? Wszystkie trzy gwiazdy mają wadę wzroku, ale ani nie chodzą w okularach, ani tym bardziej bez makijażu. Stosując soczewki można normalnie się malować, ale ważna jest kolejność - najpierw aplikujemy soczewki, a dopiero później wykonujemy makijaż. Trzeba przy tym uważać na cienie do powiek z drobinkami i tusze do rzęs - pilnujmy, by nic nie nakruszyło się do oka. W przypadku demakijażu obowiązuje kolejność: najpierw soczewki, potem mycie twarzy.

Soczewki kolorowe są niezdrowe

Część osób wybiera soczewki barwiące - zmieniające naturalny kolor tęczówki. Można powiedzieć, że to fanaberia - nie ma żadnych medycznych wskazań, by stosować taki zabieg. Takie soczewki mają nieco gorszą przepuszczalność powietrza i u osób szczególnie wrażliwych mogą powodować lekki dyskomfort. Oczywiście nie musi się tak zdarzyć. Soczewki barwiące są sprzedawane pojedynczo lub w małych opakowania - dzięki temu można je wypróbować bez narażania się na duże koszty.

Ile to kosztuje?

Zdecydowanie bardziej opłaca się kupić soczewki miesięczne. Koszt ich noszenia to 0,80 zł/dzień (para tych soczewek kosztuje ok. 24 zł - mówimy o najbardziej klasycznych modelach, wykonanych z tradycyjnych materiałów). Soczewki jednodniowe, których musimy w miesiącu zużyć 60, to wydatek rzędu 3 zł/dzień. Soczewki dwutygodniowe, plasują się pomiędzy tymi dwoma skrajnościami i wydatek na nie to ok. 1,4 zł/dzień.

Pamiętaj, że w przypadku soczewek nie ma sensu oszczędzać i nosić "kontaktów" dłużej, niż jest to wskazane przez producenta. Na soczewkach, nawet prawidłowo pielęgnowanych, z czasem zbierają się osady białkowe, które mogą podrażniać oko.

Komentarze (1)
Moje przyjaciółki soczewki
Zaloguj się
  • darkstone35

    0

    Noszę kontakty od podstawówki, a mam ponad 40 lat.
    Tak, soczewki już są już tak długo dostępne. Można było je dobrać tylko w Warszawie. Miały strukturę i twardość papy dekarskiej, były robione chyba z silikonu, a noszenie ich zaczynało się od godziny, wydłużając co trochę bo dłużej nie szło wytrzymać. Ale i tak nie zapomnę wspomnienia jak po raz pierwszy zobaczyłem ostro Pałac Kultury bez okularów. To było jak dostanie drugiego życia.
    Nie było wtedy płynów wielofunkcyjnych lub były tak drogie że nie było nikogo stać.
    Takie soczewki codziennie się wkładało do soli fizjologicznej do specjalnego pojemnika, i się GOTOWAŁO w garnku w wodzie destylowanej. Nie żartuję.
    Potem wszedł rewelacyjny Aosept (dostępny do dziś) łącznie z tabletkami odbiałczającymi (potem się okazało że tylko chyba szkodzą :), a ponieważ Aosept był bardzo drogi, to się robiło zamiast płynu roztwór wody utlenionej i używało platynowy katalizator 2-3 razy. Pod koniec trochę oczy szczypały przy wkładaniu, ale po przemyciu solą fizjologiczną było OK. Potem weszły pierwsze night/day - PureVision, które mnie osobiście tak uczuliły że mało mi oczy na wierzch nie wyszły.
    A potem... Od nastu lat perfekcyjne Oasyse i perfekcyjny Biotrue.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX