Stymulacja przezczaszkowa - innowacyjna metoda leczenia depresji

15.02.2016 11:45
Metodę tDCS, czyli bezpośrednią stymulację przezczaszkową, można stosować przy depresji oraz gdy chcemy poprawić uwagę i koncentrację.

Metodę tDCS, czyli bezpośrednią stymulację przezczaszkową, można stosować przy depresji oraz gdy chcemy poprawić uwagę i koncentrację. (istock.com)

Stymulacja mózgu słabym prądem może pomóc ludziom cierpiącym na depresję, uzależnienia, a także wspomagać pamięć i koncentrację - twierdzą neurolodzy. Metodę tDCS, czyli bezpośrednią stymulację przezczaszkową wykorzystuje już z powodzeniem armia. Na czym polega i czy jest bezpieczna?

Stymulowanie pracy mózgu mikroprądem dla efektu terapeutycznego ma długą i burzliwa historię. Już starożytni Grecy i Rzymianie, wliczając w to samego Pliniusza Starszego, razili się prądem generowanym przez ryby drętwokształtne pływające w Atlantyku, aby leczyć migreny. W XIX wieku „elektroterapia” była używana przez lekarzy uważanych za odważnych lub szarlatanów.

Obecnie metody tj. przezczaszkowa bezpośrednia stymulacja (tDCS ang. trancranial direct current stimulation) wydają się być obiecującymi metodami leczenia depresji, uzależnień i innych chorób opornych na leczenie farmakologiczne - twierdzi Michael Weisend, neurolog z Wright State Research Institute. Naukowcy uważają, że użycie mikroprądów nadaje się do stymulowania mózgu w celu poprawy skupienia, pamięci, szybkości uczenia i zdolności matematycznych.

Metoda tDCS - na czym to polega?

Dość enigmatyczny skrót metody niewiele wyjaśnia, nie mówiąc już o sposobie aplikacji mikroprądu i możliwości jego działania na nasz mózg. Na czym zatem polega metoda tDCS?

Najkrócej mówiąc, na wykorzystaniu bardzo słabych prądów elektrycznych (1-2 mA), które są przepuszczane przez tkanki mózgu za pomocą elektrod umieszczonych na skórze głowy. Aplikowany mikroprąd ma wpływ na miliony komórek w mózgu, zwiększając ich wydajność i działanie poprzez modyfikacje siły połączeń synaptycznych. Większość rezultatów testów laboratoryjnych dotychczas prowadzonych wskazuje, iż opisana technika jest całkowicie bezpieczna dla użytkowników. Czego się spodziewać, jeśli chcemy skorzystać z tej metody?

Jak to wygląda w praktyce?


Na głowie pacjenta umieszczamy dwie elektrody EEG. Elektrody są mocowane z pomocą czepka (szybki montaż), w którym wyodrębnione są prawidłowe punkty styku elektrody ze skórą pacjenta. Pacjent wygodnie siedzi. Najlepiej kiedy jest w pełni zrelaksowany. Za pomocą programu w komputerze włączamy stymulację mikroprądem, który dociera do elektrod.

Czas przeprowadzania zabiegu to z reguły 20 - 30 min. W razie potrzeby można zatrzymać sesję w dowolnym momencie podczas stymulacji. Trener i pacjent ma na ekranie wizualizację modelu mózgu z zaznaczonym obszarem stymulacji i wielkością trenowanego pola elektrycznego.
Użytkownik ma możliwość zapisu każdej sesji i uzyskania informacji o wykonanej stymulacji w postaci wydruku po każdej sesji.

Historii "elektroterapii" ciąg dalszy

Pierwsze eksperymenty z tDCS przeprowadzono na początku lat 80-tych. W 1981 roku Niels Birbaumer, neurolog z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech, poinformował, że stosując bardzo niskie dawki prądu stałego wśród badanych, udało mu się skrócić ich czas reakcji w badaniu. Włoski neurofizjolog Alberto Priori rozpoczął swoje eksperymenty w 1992 roku, stosując stymulację prądem większym o pół miliamperów. Odkrył, że to wystarczająca ilość energii elektrycznej, aby spowodować pobudzenie komórek mózgu. W konsekwencji neurony wytwarzały silne połączenia neuronalne, czyli skutecznej funkcjonowały, poprawiając pracę całego mózgu. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie naukowym, w roku 1998. Jak powiedział: "Ludzie mówili mi, że to nie może być prawda, że to zbyt proste" - komentował.

"Po podłączeniu akumulatora do elektrod umieszczonych na skórze głowy może zmienić zachowanie” - twierdził Leonardo G. Cohen, szef sekcji neurorehabilitacji w Narodowym Instytucie Chorób Neurologicznych i Udaru Mózgu (NINDS) w Bethesda. Felipe Fregni, brazylijski lekarz i neurofizjolog z Uniwersytetu Harvarda podkreśla: "tDCS nie sprawi, że staniemy się nadludźmi, ale pozwoli na pracę mózgu w swojej maksymalnej pojemności. Powiedzmy, że wcześniej źle spałeś w nocy. A może jesteś w depresji lub po wylewie. Metoda pozwala osiągnąć osobisty najlepszy poziom funkcjonowania mózgu”.

Metoda tDCS w leczeniu depresji i nie tylko

Najbardziej obiecujące zastosowanie terapeutycznej metody tDCS uzyskano w leczeniu depresji. W jednym z badań klinicznych grupa ochotników w depresji została poddana pozornej stymulacji oraz kontrolowanemu badaniu z użyciem tDCS. Okazało się, że poza poprawą nastroju uzyskano dodatkowe korzyści. Uczestnicy zgłaszali spontanicznie zwiększoną uwagę i koncentrację podczas tygodni, gdy otrzymywali aktywną stymulację. Znacznie poprawiła się ich szybkość psychomotoryczna. Prace naukowe opublikowane w wiodących czasopismach naukowych od 2005 roku wykazały, że tDCS może być przydatne nie tylko w rehabilitacji pacjentów cierpiących z powodu zaburzeń neurologicznych i psychicznych, ale także przynieść poprawę funkcji poznawczych, motorycznych i nastroju u osób zdrowych.

Na użytek armii

Z nowych technologii równie chętnie korzysta armia USA. Poprawione skupienie u snajperów korzystających ze stymulacji mikroprądem pozwoliło znacznie poprawić ich wyniki. Jednak jednym z najbardziej uderzających przykładów poprawy funkcji poznawczych pochodzi z badań wspieranych przez US Air Force, które pokazują, że tDCS poprawiło czujność i wykrycie celów w złożonych obrazach dostarczanych pilotom przez radary.

Zainteresowani metodą tDCS naukowcy Air Force przeprowadzili badania nad możliwością skrócenia szkoleń pilotów i poprawą ich skuteczności dostarczając do ich mózgu za pomocą elektrod przymocowanych do skóry głowy bardzo łagodny prąd elektryczny podczas szkolenia na symulatorach wideo.

Cywilny inżynier biomedyczny, który studiuje tDCS w Air Force Research Laboratory Wright-Patterson w Bazie Sił Powietrznych w Ohio poinformowali o wynikach przezczaszkowej stymulacji prądem tDCS na dorocznym posiedzeniu Society for Neuroscience. „tDCS nie tylko przyspieszyło uczenie się , ale również koncentrację i dokładność, którą pilot utrzymał w badaniach trwających do 40 minut. Zazwyczaj dokładność w określaniu zagrożeń spadała systematycznie po 20 minutach” - powiedział McKinley.

Autorka artykułu: Elżbieta Wolak, Certyfikowany Trener tDCS

Możliwe będzie skorzystania z treningu tDCS od lutego w Centrum Wsparcia dla Mózgu i Umysłu NIP 7951722021 współpracującego z Ośrodkiem Terapii BenMed w Warszawie.

Centrum korzysta z innowacyjnych rozwiązań technologicznych – systemu StarStim. Sprzęt do terapii posiada certyfikaty medyczne bezpieczeństwa zgodne z Unijną Dyrektywą 93/42EEC.

Zobacz także
Komentarze (14)
Stymulacja przezczaszkowa - innowacyjna metoda leczenia depresji
Zaloguj się
  • wolo71

    Oceniono 24 razy 24

    innowacyjna metoda stosowana od 60 lat....

  • dannniello

    Oceniono 17 razy 11

    Hmmm... Ja wiem że to wynika z kontekstu, ale czy tego typu materiał nie powinien być oznaczony poprzez dopisek "artykuł sponsorowany", albo "materiał reklamowy"?

  • greg44pol

    Oceniono 10 razy 4

    Pani wolak nie ruszaj tematu ktorego nie rozumiesz zostaw to specjalistom nie rozumiesz nawet definicji

  • Michał Hał

    0

    Osobiście nie mogę się doczekać tej terapii na depresję
    www.human2.com.pl/ketamina-pomaga-osobom-chorym-lekooporna-depresje/

  • evita196

    0

    Nie wiem na pewno ale wydaje mi się że jest błąd w tłumaczeniu nazwy tej metody. Raczej nie chodzi o bezpośrednią stymulację ale o stymulację prądem stałym (ang. direct current, DC), czyli należałoby napisać "metoda przezczaszkowej stymulacji prądem stałym". Czekam na opinię specjalistów stosujacych tę metodę ale wydaje mi się, że jestem chyba bliższa właściwej nazwy tej metody niż autor artykułu

  • napletekgandalfa

    Oceniono 5 razy -1

    www.wiz.pl/8,1522.html
    Życzę zdrowia...

  • kuzyn.snowdena

    Oceniono 13 razy -11

    Jak ktos ma zryty beret, to nic nie pomoze. Wszelkie leki i terapie to zwykle oglupiacze, zeby nie myslec o chorobie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o psychologii: