Ketamina pomoże skończyć z nałogiem - wyniki badań są bardzo obiecujące

Ketamina może pomóc osobom nadużywającym alkoholu ograniczyć ilość wypijanych trunków i skończyć z nałogiem. Do takiego wniosku doszli naukowcy po eksperymencie przeprowadzonym w jednej z klinik w Londynie.

Jak działa ketamina?

Ketamina jest to środek znieczulający,pochodna fencyklidyny, substancji należącej do grupy środków halucynogennych. Ma działanie przeciwbólowe i nasenne, powoduje także niepamięć. Ketaminę wykorzystuje się do krótkotrwałego znieczulenia przy niewielkich zabiegach chirurgicznych lub jako znieczulenie wstępne przed znieczuleniem ogólnym. Jest stosowana zarówno u ludzi, jak i w weterynarii, gdzie używa się jej do znieczulania zwierząt przed zabiegami.

Jest ponadto środkiem halucynogennym, stąd jej popularność jako "narkotyku imprezowego". Użyta niewłaściwie jest śmiertelnie niebezpieczna. Uznawana przez angielskie prawo za lek klasy B, czyli taki, który może być użyty legalnie tylko do określonych procedur medycznych, a jego wytwarzanie, przenoszenie, rozpowszechnianie bez zezwolenia i zażywanie jest nielegalne. Nadużywana ketamina niszczy nerki i pęcherz moczowy, może spowodować porażenie mięśni, mdłości i wymioty, a także zaburzenia pamięci, omamy oraz depresję.

Na czym polegały badania?

Badacze z University College London podali jednorazowo ketaminę  osobom od dawna pijącym alkohol w celu stłumienia u nich wspomnień związanych z potrzebą i przyjemnością picia. Zaobserwowali, że osoby poddane eksperymentowi nadal spożywały alkohol, ale w mniejszych ilościach, a ich potrzeba picia zaczęła powoli maleć.

W eksperymencie wzięło udział 55 mężczyzn i 35 kobiet nadużywających alkoholu, którzy średnio wypijali około 30 litrów piwa tygodniowo, czyli pięć razy więcej niż ilość uznawana za neutralną dla organizmu. Nie zdiagnozowano u nich alkoholizmu i nie były leczone z tego powodu. W trakcie badania pokazano im najpierw zdjęcia piwa i innych napojów alkoholowych i poproszono o opisanie, jak dużą mają ochotę na ich wypicie i jaką, ich zdaniem, sprawi im to przyjemność, a następnie zaserwowano napoje.

Na kolejnym etapie eksperymentu podzielono uczestników na trzy grupy. Dwóm pierwszym pokazano znowu zdjęcia piwa z prośbą o opisanie odczuć, a następnie jednej grupie zamiast alkoholu podano dożylnie niedużą dawkę ketaminy, druga grupa otrzymała dożylnie placebo, a trzecia znowu dożylnie ketaminę, ale tym razem nie pokazano wcześniej zdjęć alkoholu. Następnie przez kolejne 10 miesięcy obserwowano, jak zachowują się uczestnicy eksperymentu.

Okazało się, że wszyscy badani zaczęli w tym czasie pić mniej alkoholu, ale pierwsza grupa osiągnęła najbardziej spektakularny sukces. Połowa badanych osób w grupie, której pokazano alkohol najpierw, a potem podano ketaminę, zmniejszyła spożycie alkoholu o 50 procent, piła też rzadziej oraz mniej ich cieszył widok kufla piwa, a samo picie nie sprawiało im już większej przyjemności.

Eksperci twierdzą, że ten eksperyment pokazał iż istnieją potencjalnie terapie, oparte o ketaminę, które mogłyby pomóc w skuteczniejszym leczeniu uzależnień. Mimo wielu zastrzeżeń, związanym na przykład z narkotycznym działaniem ketaminy lub ryzykiem uszkodzenia pęcherza moczowego przez lek, postulują dalsze badania nad rolą tego związku w leczeniu uzależnień.

Źródło: BBC News

Więcej o: