Aplikacja, która bada "gen homoseksualizmu" może być niebezpieczna - ostrzegają specjaliści

Środowiska naukowe mocno oprotestowały aplikację, które pokazywała, czy posiadamy "geny homoseksualizmu". Aplikacja zostały wycofana ze sklepu internetowego GenePlaza. To nie naukowcy stoją za interpretacją danych w takich testach, lecz programiści - przestrzegają naukowcy.

Nadal jednak  jest cała grupa testów "genetycznych", które obiecują prawdę o naszych przodkach, zdrowiu, preferencjach itp. wyłącznie na postawie analizy genów.

Australijscy badacze z Uniwersytetu w Sydney podkreślają, że "aplikacje genetyczne" nie są dziełem naukowców lecz informatyków. Bazują na analizach naukowych, które szukają powiązań pomiędzy wariantami genetycznymi a określonymi cechami, ale te nie są gotowymi wzorami, według których można oceniać ludzi i ich predyspozycje psychiczne. A już z pewnością nie w ten sposób, w jaki wykorzystują tę wiedzę genetyczne testy internetowe.

Dla przykładu test pt. "Jak bardzo jesteś gejem" został oparty na wyimku z badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma Science. Naukowcy pisali w nim, że około 8-25 procent zachowań seksualnych określanych jest przez informację genetyczną zawartą w genomie konkretnego człowieka. To zainspirowało programistów do stworzenia aplikacji, która niestety, bardzo uprościła to zagadnienie.

Orientacja seksualna, przypominają naukowcy - Kate Lynch, Ilan Dar-Nimrod oraz James Morandini z Uniwersytetu w Sydney - jest złożonym problemem. Zależy nie tylko od działania kilku genów, ale także od wpływów środowiska. Genetyki nie można wykorzystywać do przewidywania orientacji seksualnej, a już z pewnością nie w ten sposób, w jaki proponowała tamta aplikacja. Takie testy są nie tylko bezużyteczne, ale i potencjalnie niebezpieczne.

Informacje o naszym genomie mogą mieć głęboki wpływ na sposób, w jaki rozumiemy siebie i innych

- przypominają badacze, których wypowiedzi ukazały się w serwisie The Conversation. Potrzebne są dalsze badania, aby sprawdzić, jakie są psychologiczne konsekwencje, które niosą ze sobą wyniki testów genetycznych. Uważa się bowiem, że taki tekst może zadziałać jak samospełniająca się przepowiednia.

Już wiele razy przekonywano się, że wiara w to, że jakaś cecha jest uwarunkowana genetycznie, poczyniła wiele złego. Przeprowadzono badania, które wykazały, że kobiety które uwierzyły, że mają wrodzone słabsze zdolności matematyczne, rzeczywiście z tą matematyką radziły sobie gorzej, niż te, którym powiedziano, że jest to kwestia doświadczenia. Podobnie jest z wiarą w to, że to geny są odpowiedzialne na otyłość. W rzeczywistości to tylko ułamek przypadków, ale osoby, które uwierzyły, że to sprawa genów już nic ze swoją otyłością nie zrobiły. I na przykład przestały ćwiczyć lub stosować odpowiednią dietę.

Za jeszcze bardziej niebezpieczne uznano aplikacje, które mają pokazywać, czy dana osoba ma genetyczne skłonności do depresji. Tutaj już samospełniająca się przepowiednia może naprawdę źle się skończyć. Psychologie wykazali w serii doświadczeń, że jeśli powie się ludziom, że mają genetyczne predyspozycje do depresji, to rzeczywiście stają się niepewni swoich zdolności, a nawet przypominają sobie więcej epizodów depresyjnych z przeszłości, niż rzeczywiście ich doświadczyli.

Zatem, aplikacje bazujące na genetyce, mimo że wyglądają nieszkodliwe i zdają się być zabawą, są w gruncie rzeczy niebezpieczne - podkreślają autorzy publikacji.

Źródło: Science Alert

Więcej o:
Komentarze (1)
Aplikacja, która bada "gen homoseksualizmu" może być niebezpieczna - ostrzegają specjaliści
Zaloguj się
  • ax-les-thermes

    0

    W kraju katolskiego zjeba wszystko jest mozliwe, wlacznie z takimi "genami".
    Najpierw przetestujcie geny tego co po wodzie chadzal i was ma do "niebios zabierac". Smierdzi pedalem od zarania wiekow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX