Biały szum: jakie daje korzyści? Kiedy i jak go stosować

Biały szum to rodzaj jednostajnego, albo niemal jednostajnego dźwięku, przypominający odgłosy szemrania, szelestu. Coś jakby delikatny szum morza, wodospadu, lekkiego wiatru i tym podobne łagodne odgłosy o stałym natężeniu. Wykorzystywany jest do maskowania hałasu otoczenia, działa relaksująco i usypiająco na wiele osób.

Biały szum - co to takiego?

Jeżeli sprawdzić definicję białego szumu (ang. white noise) dowiemy się, że jest to rodzaj szumu akustycznego o całkowicie płaskim widmie. Przez ludzkie ucho odbierany jest jako jednostajny, rytmiczny i raczej wysoki dźwięk. Biały szum maskuje inne dźwięki, które nas otaczają, takie jak hałas dobiegający z ulicy czy też z domowych urządzeń elektronicznych, albo trzaskanie drzwiami itp. Zmniejsza bowiem różnicę między dźwiękami tła a dźwiękiem „szczytowym”, co ułatwia na przykład spokojny sen. Już dawno zauważono, że taki niezbyt głośny, jednostajny, rytmiczny szum wpływa uspokajająco i usypiająco na ludzi. W sypialni tak działa np. wentylator, klimatyzacja itp. Biały szum wykorzystuje się często jako pomoc przy zasypianiu, stąd aktualnie mnóstwo aplikacji i nagrań w sieci, wykorzystujących szum morza, lekki deszcz i inne kojące dźwięki.

A świeżo upieczeni rodzicie są zachęcani do używania białego szumu gdy usypiają noworodka. Zamiast ręcznych grzechotek mają do wyboru gotowe do pracy urządzenia, które stawiają w pobliżu łóżeczka. Wykorzystuje się przy tym specjalnie skomponowane kołysanki bądź dźwięk przypominający pracę serca i inne rodzaje odgłosów, uznawanych za uspokajające. To ma pomóc w wyciszeniu dziecka i ułatwić mu zasypianie - przekonują reklamy. Czy jednak biały szum jest całkowicie bezpieczny dla noworodka?

Biały szum a dzieci - zalety i wady białego szumu w usypianiu dzieci

Zamiast gotowych nagrań dźwiękowych rodzicom zdarza się wykorzystywać do usypiania marudzącego dziecka także domowe sprzęty, takie jak choćby suszarkę do włosów, wydającą jednostajny uspokajający odgłos. Jednak nie jest to idealna metoda. Lekarze zalecają, aby dla ułatwienia snu dziecka zdecydować się raczej na zajęcia relaksacyjne, takie jak ciepłe kąpiele itp. Biały szum to także jedna z alternatyw, ale musi być stosowana z umiarem i w bezpieczny dla dziecka sposób. Zatem, zanim zdecydujemy się na użycie białego szumu w pokoju dziecka, przeanalizujmy wszystkie za i przeciw.

Sprawie przyglądali się naukowcy. W 1990 roku na łamach Archives of Disease in ChildhoodTrustet Source pojawił się artykuł podsumowujący badania nad czterdziestoma noworodkami, mającymi od 2 do 5 dni, które podzielono na dwie grupy. Jedną poddano działaniu białego szumu, druga grupa zasypiała w naturalnym otoczeniu dźwiękowym. Okazało się, że aż 80 procent maluchów z grupy słuchającej białego szumu smacznie spało już po po pięciu minutach, a tylko 25 procent z grupy kontrolnej. Od tego czasu zaczęto mocno propagować biały szum jako metodę usypiania dziecka. Niektórzy wręcz mówili, że taki jednostajny hałas może przypominać dziecku bicie serca matki z czasów życia płodowego, co oczywiście działa uspokajająco.

Puszczenie dziecku tego typu "kołysanki" pomaga rzeczywiście w zamaskowaniu odgłosów domu i niweluje hałas z zewnątrz, co jest szczególnie pomocne jeśli dziecko przebywa w hałaśliwym środowisku. Ponadto, mając dzieci w różnym wieku, trudno jest zsynchronizować ich pory snu i biały szum może po prostu ułatwiać rodzicom zadanie.

Niestety, są także wady takiego rozwiązania. Po pierwsze istnieje niebezpieczeństwo, że urządzenia emitujące dźwięk mogą być za głośne dla dziecka. Zdarza się, że producenci sprzedają coś, co przekracza zalecane dla małych dzieci limity głośności. Ponadto uważa się, że dziecko może się uzależnić od białego szumu i gdy go zabraknie - trudniej zasypia. Nie wszystkie dzieci dobrze tolerują ciągły szum wokół siebie. Naukowcy uważają także, że nadużywanie białego szumu może spowodować problemy rozwojowe u dzieci.

Biały szum a dzieci - co pokazują badania?

Gdy w 2014 roku Amerykańska Akademia Pediatrii przetestowała 14 urządzeń do emitowania białego szumu, przeznaczone dla niemowląt, okazało się, że wszystkie przekroczyły zalecane limity hałasu, wynoszące 50 decybeli. Zaniepokojeni pediatrzy stwierdzili, że regularne narażanie małego dziecka na biały szum, w dodatku zbyt głośny lub zbyt wysoki, może powodować u niego problemy ze słuchem, a zatem i z późniejszym rozwojem mowy. Maleńkie dziecko jest jeszcze zbyt delikatne aby narażać je na nieustanny hałas.

Stąd opublikowane przez amerykańską organizację zalecenia, aby urządzenie emitujące dźwięki nie stało bliżej niż dwa metry od łóżeczka dziecka. Należy także zadbać o to, aby dźwięk nastawiony był możliwie najciszej. Nie poddawajmy dzieci działaniu białego szumu ciągle i w każdej sytuacji. Maluch musi mieć różnorodne bodźce. Urządzenia zatem można bezpiecznie używać pod warunkiem przestrzegania tych zaleceń. Trzeba uważać też, aby niemowlę nie uzależniło się od białego szumu przy zasypianiu, bo może się to stać nie lada problemem, gdy nagle znajdziemy się w innej sytuacji. A niektóre dzieci, przypomnieli pediatrzy, po prostu nie lubią białego szumu i źle na niego reagują, co warto sprawdzić, zanim zdecydujemy się kupić urządzenie emitujące dźwięki lub płytę CD.

Wciąż bowiem mało wiemy o tym, w jaki sposób odbierane są sygnały akustyczne i jak są one przetwarzane oraz jak wpływają na rozwój mózgu.

Źródła: Healthline Parenthood, American Academy of Pediatrics (AAP),

Więcej o: