Pierwsze rodzime przypadki zachorowań na Zika w Europie

Wirus Zika zagraża naszemu kontynentowi. Odnotowano pierwsze przypadki zachorowań wywołanych ugryzieniami komara tygrysiego rozprzestrzeniającego się po Europie. Ocieplenie klimatu sprzyja inwazji nowych gatunków.

Wirus Zika jest w Europie

Kilka dni temu francuskie władze potwierdziły trzeci rodzimy przypadek choroby Zika, który nie miał związku z podróżą zagraniczną do krajów endemicznego występowania wirusa. Tak więc mamy w Europie lokalnie roznoszonego wirusa Zika, który odpowiada za zachorowania na zespół Guillaina-Barrégo, a także zagraża ciężarnym kobietom. Zakażenie w czasie ciąży grozi urodzeniem dziecka z mikrocefalią, czyli małogłowiem i innymi komplikacjami.

Wszystkie trzy zachorowania miały miejsce w mieście Hyeres i w sąsiednich miejscowościach na francuskiej Riwierze. Dwa pierwsze przypadki autochtonicznej choroby Zika zauważono jeszcze w sierpniu. W tej chwili te osoby są już zdrowe - poinformowały francuskie służby epidemiologiczne. Wdrożono odpowiednie procedury bezpieczeństwa, a kobiety w ciąży, mieszkające w tym regionie, zostały powiadomione o zagrożeniu - informuje European Centre for Disease Prevention and Control (ECDC).

Według ECDC to pierwsze przypadki przenoszenia wirusa Zika przez komary Aedes albopictus (komary tygrysie) w Europie. Zachorowania na choroby wywołane wirusem Zika zdarzały się już wielokrotnie na naszym kontynencie, ale za każdym razem była to infekcja przywieziona z podróży zagranicznych. Natomiast obecne zachorowania na południu Francji to pierwsze znane przypadki zakażeń wirusem, który przenoszony jest lokalnie.

Francuskie władze uważają, że na razie nie istnieje niebezpieczeństwo rozszerzania się infekcji, ponieważ nadchodzą chłodniejsze dni, a to spowoduje spadek aktywności komarów.

Nasz kontynent nie jest przygotowany na nową chorobę - twierdzą eksperci

Prof. James Logan z wydziału kontroli chorób w London School of Hygiene and Tropical Medicine stwierdził:

Mamy teraz nową egzotyczną chorobę w Europie.

Odkąd wybuchła epidemia Zika w Ameryce Południowej, czyli od 2015 roku, w Europie wykryto około 2400 przypadków choroby. Zawsze jednak były to zakażenia przywiezione przez turystów podróżujących na inne kontynenty. Teraz, po zachorowaniach we Francji, jest oczywiste, że na naszym kontynencie pojawił się wirus roznoszony przez komary tygrysie.

Ten gatunek komara rozprzestrzenia się po Europie już od połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, ale źródłem zakażenia m.in. wirusem Zika staje się teraz z powodu ocieplenia klimatu. Specjaliści już od jakiegoś czasu ostrzegają, że zmiany klimatu przyniosą nowe zagrożenia, w tym nieznane wcześniej w Europie choroby, takie jak denga, malaria, Zika i inne.

Komar tygrysi niedawno dotarł także do Polski. Zakażony owad roznosi około 20 arbowirusów odpowiedzialnych za takie choroby jak choroba Zikamalaria, denga, żółta febra i inne. Trzeba także pamiętać, że wirus Zika może być przenoszony przez kontakty seksualne. Został wykryty w nasieniu, krwi, moczu, płynach owodniowych, ślinie, a także płynach ustrojowych w mózgu i rdzeniu kręgowym. Do teraz, jak podaje WHO, 86 krajów i terytoriów zgłosiło przypadki zakażenia Zika przenoszonym przez komary.

Sam wirus Zika uważany był za łagodny i wywołujący tylko niewielką gorączkę, wysypkę i ból głowy. Ale okazało się, że jest niezwykle niebezpieczny dla kobiet w ciąży. Zakażenie wirusem grozi przedwczesnym porodem, poronieniami oraz urodzeniem dziecka z wrodzonymi wadami, w tym z małogłowiem. Wirus Zika jest także odpowiedzialny za schorzenie neurologiczne zwane zespołem Guillaina-Barrego. Jest to choroba autoimmunologiczna, prowadząca do stopniowego osłabienia siły mięśni i uszkodzenia nerwów obwodowych, w konsekwencji prowadząca do niepełnosprawności, a nawet śmierci.

Ponieważ nie ma szczepionki przeciwko wirusowi Zika, eksperci wzywają do przygotowania się na nowe zagrożenia. 

Źródło: The Telegraf, European Centre for Disease Prevention and Control

Więcej o: