Zmiana czasu na zimowy: jak to wpływa na nasz organizm

Jak co roku, jesienią czeka nas zmiana czasu na zimowy. Cofamy zegarki o godzinę i mamy nadzieję, że zyskane dzięki temu 60 minut wykorzystamy na dodatkowy wypoczynek. Czy zmiana czasu wychodzi nam na zdrowie?

Około 40 procent krajów stosuje praktykę przesuwania wskazówek zegara dwa razy do roku. O tym czy i jakie daje to korzyści, dyskutuje się prawie od 100 lat, odkąd pierwsze kraje zaczęły wprowadzać zmiany czasu. Zmiana czasu na letni została wprowadzona aby dostosować okres naszej największej aktywności do światła dziennego. Ten zabieg powoduje, że przesuwa się godzina wschodów i zachodów słońca, dzięki czemu zyskujemy godzinę, w czasie której możemy korzystać ze światła słonecznego. Zwolennicy zmiany czasu twierdzą, że ta dodatkowa godzina  powoduje, że pozostajemy bardziej aktywni, możemy ją wykorzystać na wyjście na świeże powietrze i rekreację. Światło dzienne mobilizuje nas bowiem do aktywności, przeciwdziała siedzącemu trybowi życia.

Przeciwnicy zmiany czasu przypominają, że obecnie nie ma to już takiego znaczenia. Nie żyjemy w takiej zależności od dostępu do światła, jak kiedyś. Zmiana czasu nie wpływa także na oszczędność energii. Owszem, kiedyś tak było, ale współcześnie nie ma to już znaczenia, gdy mamy całe mnóstwo urządzeń pochłaniających energię, bez względu na to, czy jest dzień czy noc. Są nawet dowody, że zmiany czasu wręcz zwiększają faktyczne zużycie energii. Zatem powód, dla którego kiedyś wprowadzono zmianę czasu, praktycznie nie istnieje.

Czy zmiana czasu ma wpływ na nasze zdrowie?

Uważa się, że zmiana czasu, nawet o godzinę, może powodować zaburzenia w ludzkim organizmie. Zakłócony zostaje nasz rytm dobowy. O ile dla niektórych osób jest to tylko niedogodność, to dla innych zmiana rytmu dobowego może mieć poważniejsze konsekwencje.

Badania pokazują, że najbardziej niekorzystna dla ludzi jest wiosenna zmiana czasu, gdy "urywa się" nam godzinę snu. Przesunięcie czasu na letni powoduje, że śpimy krócej, co w pierwszy poniedziałek po zmianie, wiąże się z większą liczbą wypadków samochodowych lub fatalnych zdarzeń w miejscu pracy, a także z większą liczbą samobójstw oraz poronień po zapłodnieniach in vitro. Szwedzcy naukowcy stwierdzili, że wiosną, przy okazji zmiany czasu na letni, wzrasta ryzyko zawału serca. Natomiast jesienią dodatkowa godzina snu powoduje, że zawałów serca jest mniej.

Istnieją także dowody na to, że zmiana czasu i dostosowanie aktywności ludzi do światła dziennego, może  oznaczać większe bezpieczeństwo. Badania pokazały, że o 13 procent zmniejsza się liczba śmiertelnych zdarzeń wśród pieszych o świcie i o zmierzchu. O 7 procent spada też liczba napadów rabunkowych w tym czasie.

W naszym filmie usłyszycie, jak rozmawiać z osobą chorą depresję i w jaki sposób możemy jej pomóc.

Za to wcześniej zapadająca ciemność wywołuje depresję zimową. Duńscy naukowcy wykazali, że po zmianie czasu na zimowy przypadki depresji wzrastają aż o 11 procent. Dopiero po 10 tygodniach wskaźniki spadają do zwykłego poziomu. Australijskie badania z kolei pokazały, że liczba samobójstw wśród mężczyzn wzrasta w czasie wiosennej i jesiennej zmiany czasu.

Czy zmiana czasu zaburza poważnie nasz sen? Nasz 24-godzinny zegar biologiczny regulowany jest światłem. W zależności od tego, ile światła do nas dociera, wzrasta lub maleje produkcja melatoniny - hormonu snu. Gdy zachodzi słońce, produkcja melatoniny rośnie, powodując uczucie senności. Zatem przesunięcie zegarów jesienią powoduje, że wcześniej mamy ochotę na sen. To minie po kilkunastu dniach, ale na razie oznacza to, że osoba która wstaje wcześniej, będzie cierpień pewne niedogodności. "Z drugiej strony - mówi jeden ze specjalistów Joseph Gannon z Kliniki Zaburzeń Snu - jeżeli jesteś zdrowy, i nie masz problemów ze snem, taka zmian ci nie zaszkodzi. Najtrudniej jest tym, którzy i tak mają zaburzony sen, chociażby z powodu bezdechu sennego".

Obserwacje pokazują, że na wiosnę, w czasie przejścia na czas letni, spada nasza wydajność w pracy. Czujemy się wtedy bardziej niż zwykle zmęczeni, ale to mija po kilku dniach. Teraz dobra wiadomość:  dodatkowa godzina snu, którą zyskujemy przy przejściu na czas zimowy, może być zbawienna.

Źródło: timeanddate.com

Więcej o: