USA: Pierwsza śmiertelna ofiara choroby płuc związanej z używaniem e-papierosów

Amerykańskie instytucje publiczne ds. zdrowia zostały zaalarmowane doniesieniami na temat zachorowań, które mogą wiązać się z paleniem e-papierosów. Kilka dni temu władze stanu Illinois poinformowały, że zmarł pacjent, który cierpiał na poważną chorobę płuc. Był palaczem e-papierosów. Zanotowano już 193 przypadki tego schorzenia w 22 stanach.

Śmierć w wyniku używania e-papierosów?

Ameryką wstrząsnęła wiadomość o śmierci w wyniku choroby płuc spowodowanej wapowaniem, czyli paleniem e-papierosów (papierosów elektronicznych). Władze stanu Illinois poinformowały, że z powodu ciężkiej choroby układu oddechowego zmarła jedna osoba, a dziesiątki innych cierpią na schorzenia płuc związane z używaniem e-papierosów. Nie podano płci, wieku oraz daty śmierci pierwszej ofiary wapowania, ale stwierdzono, że liczba hospitalizacji z powodu trudności z oddychaniem wzrosła w ciągu tygodnia do 22 osób. Są to osoby w wieku od 17 do 38 lat. Skarżą się na kaszel, duszność i osłabienie, a niektórzy również na wymioty i biegunkę.

Do tej wiadomości odniosło się Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) w Atlancie. Organizacja sprawdza te doniesienia we współpracy ze stanowymi i lokalnymi departamentami zdrowia oraz FDA ( Food and Drug Administration) Agencja Żywności i Leków.

Jak napisano na stronie internetowej CDC:

Ta tragiczna śmierć w Illinois wzmacnia poważne ryzyko związane z e-papierosami. Wapowanie wystawia użytkowników na działanie wielu substancji, co do których nie ma pewności, jak działają i jakie szkody wyrządzają. Są to środki aromatyzujące, kanabinoidy, rozpuszczalniki oraz oczywiście - nikotyna

Od dawna podkreśla się, że e-papierosy nie są bezpieczne dla młodzieży, dorosłych w młodszym wieku, kobiet w ciąży, a także dla dorosłych, którzy nie palą papierosów - przypomina Robert R. Redfield, dyrektor w CDC.

Czy papierosy "light" mniej szkodzą? Obejrzyj nasz film na temat mitów, związanych z paleniem papierosów.

Wapowanie - co to takiego?

Wapowanie (vaping), czyli palenie e-papierosów, jest od kilku lat modne, szczególnie wśród młodych ludzi. Polega na wdychaniu oparów, wytwarzanych w wyniku przekształcenia płynnych lub roślinnych substancji w aerozol. Taki dym zawiera m.in. nikotynę (chociaż nie zawsze), tetrahydrokanabinol, kanabinol (są to składniki narkotyków), aromatyzujące substancje chemiczne oraz rozpuszczalniki, w tym glicerynę roślinną lub glikol propylenowy.

E-papierosy pojawiły się na rynku w 2004 roku. Początkowo urządzenia do wapowania przypominały nieco tradycyjne papierosy z tytoniem, jednak w miarę jak wzrastała ich popularność, zmieniały się w wyrafinowane gadżety o wielu kształtach, kolorach, ze specjalnymi dodatkami. Są zasilane bateriami lub akumulatorami, które ładuje się jak telefon. Na amerykańskim rynku jest dostępnych około 460 marek e-papierosów.

Nie ma, jak dotąd, zbyt wielu badań naukowych, o tym jak e-papierosy wpływają na zdrowie. Kilka eksperymentów pokazało, że waping zmniejszył liczbę palaczy tytoniu, co uznaje się za sukces.

Początkowo e-papierosy miały na celu pomaganie palaczom tytoniu w rozstaniu się z nałogiem, ale jednocześnie pojawiły się doniesienia na temat szkodliwości wapowania. Nadal przecież narażamy organizm na działanie nikotyny, chociaż ta dostaje się do organizmu nie w formie dymu. Jest za to wdychana wraz z parą w bardziej skoncentrowanej postaci, co może prowadzić do zatruć. Ponadto w aerozolu z e-papierosa znajduje się kilka innych, nie zawsze dobrze przebadanych związków (barwniki, aromaty), a także formaldehyd czy podobne rakotwórcze składniki. W 2018 roku amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Johna Hopkinsa uznali, że e-papierosy są potencjalnym źródłem kontaktu z toksycznymi metalami podczas wdychania.

W USA e-papierosy traktowane są jak wyroby tytoniowe i podlegają podobnym regulacjom prawnym. Nie wolno ich sprzedawać osobom poniżej 18 lat, a od kwietnia 2019 roku amerykański Urząd ds. Żywności i Leków analizuje doniesienia na temat napadów duszności i innych dolegliwości związanych z używaniem e-papierosów.

Jaki status prawny mają e-papierosy w Polsce?

Zasady dotyczące wytwarzania oraz wprowadzania do obrotu e-papierosów zostały objęte prawem unijnym w 2014 roku. Uchwalono wtedy Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/EU. Polska, podobnie jak wszystkie kraje członkowskie, dostosowała swoje przepisy do dyrektywy Unijnej. E-papierosy, analogicznie jak zwykłe papierosy, są objęte zakazem reklamy i promocji, producenci i dystrybutorzy e-papierosów nie mogą też sponsorować imprez sportowych, kulturalnych, oświatowych, zdrowotnych oraz społeczno-politycznych.

We wszystkich miejscach, gdzie nie wolno palić papierosów, nie wolno też używać papierosów elektronicznych. Dla przypomnienia: są to pomieszczenia zamknięte, takie jak lokale, zakłady pracy, a także publiczne tereny otwarte, jak na przykład - przystanki komunikacji publicznej, miejsca przeznaczone do zabaw dzieci. Zakaz palenia obowiązuje w środkach komunikacji publicznej, w samolotach. Jest też wymóg znakowania miejsc, w których nie wolno używać  papierosów elektronicznych. W lokalach gastronomicznych można stworzyć zamkniętą przestrzeń zarezerwowaną tylko dla e-papierosów.

Ustawa wyraźnie podkreśla, że istnieje zakaz udostępniania papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych osobom do 18 roku życia.

Źródło: Reuters, Centers for Disease Control and Prevention, National Institute on Drug Abuse

Więcej o:
Komentarze (95)
USA: Pierwsza śmiertelna ofiara choroby płuc związanej z używaniem e-papierosów
Zaloguj się
  • ad2009

    Oceniono 33 razy 25

    Nie przejmujcie sie. Palcie dalej. To tylko jakieś bajki, ze wciąganie czegokolwiek do płuc poza powietrzem, szkodzi..

  • baaag

    Oceniono 32 razy 20

    Na zdrowy rozsądek, jeśli wkład jest od renomowanego producenta to e-papieros MUSI BYĆ MNIEJ SZKODLIWY od spalarni śmieci jakim są zwykłe papierosy. Co nie znaczy że jest nieszkodliwy.

  • mark6

    Oceniono 54 razy 20

    Trzeba być niespełna rozumu aby wierzyć w amerykańskie " badania" finansowane p[rzez producentów papierosów.

  • j.zawada

    Oceniono 25 razy 19

    Zapewne słyszeliście o serii nieszczęść użytkowników e-fajek w USA, którzy wylądowali w szpitalach z poważnymi problemami z układem oddechowym. Pisałem o tym na moim drugim blogu, więc nie będę się tu powtarzał. Spokojnie czekałem na rozwiązanie tej kwestii, bo byłem w 100% pewny, ze ci ludzie nie używali żadnych klasycznych liquidów. Byłoby też trudne, zeby doprowadzić się do takiego stanu mieszając własne liquidy.
    No i powoli sprawa zaczyna się wyjaśniać. Okazało się, że to wszystko było wynikiem eksperymentów z kanabinoidami zawartymi w liquidach sprzedawanych przez z etykietą firmy Dank Vapes. Sprawa jest skomplikowana, ponieważ sama firma odcina się od tego, że ich liquidy mogą poważnie szkodzić płucom. Podejrzewają, że ktoś wypuścił na rynek jakieś tanie podróbki. No cóż, to już pewnie będzie badane przez policję stanową i federalną i zapewne jeszcze o tym usłyszymy.
    Ale idźmy dalej – co tak naprawdę było szkodliwe. Okazuje się, że w zbadanych liquidach był wyraźnie przekroczony poziom związku, który znamy pod nazwą myclobutanil. Jest to dość złożony fungicyd (środek grzybobójczy), którego strukturę można zobaczyć poniżej.

    Zwróćcie uwagę na jeden element tego wzoru, a mianowicie na ugrupowanie CN na dole. Tak, to jest grupa cyjanowa, znana też jako nitrylowa. W trakcie podgrzewania tego związku ulega on rozkładowi z wytworzeniem HCN. Tak, to cyjanowodór, ten sam, który zabijał w komorach gazowych w Auschwitz. I właśnie to jest bardzo możliwą przyczyną problemów z układem oddechowym tych nieszczęsnych eksperymentatorów. Nie wiadomo, jak były ekstrahowane substancje służące do produkcji tych płynów. Na pewno była to produkcja niespecjalnie kontrolowana, skoro w liquidzie był przekroczony poziom tego fungicydu. Stosowanie go na plantacjach konopi podlega restrykcjom, ten problem jest już znany od jakiegoś czasu. Myślę, że niebawem napłyną nowe informacje w interesującej nas sprawie.
    Jak więc widać, to nie chmurzenie samo w sobie jest szkodliwe, ale używanie jakichś niezbadanych liquidów. Oczywiście w mediach będzie dalej jazda na e-papierosy, ale to niespecjalnie dziwi. Dziennikarstwo powoli acz w sposób stały stacza się do poziomu Copy’ego & Paste’a. Szkoda.

  • remo29

    Oceniono 15 razy 13

    Po pierwsze ŻADNA używka nie jest zdrowa! Używanie e-fajka w nadmiernych ilościach może pacjenta przekręcić tak samo jak wszystko, czego się nadużywa. Wypij na raz 10 litrów wody, a też trafisz do grobku. E-papierosy, Iqosy itp. wynalazki mają POMÓC wyrwać się z nałogu palenia zwykłych papierosów, a nie uczyć palenia. Jak słyszę, że to jest zdrowe, to mi się flaki przewracają...

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 11 razy 9

    Kłopoty z oddychaniem, osłabienie, biegunka. To wygląda ostre zatrucie nikotyną. W tym przypadku ze skutkiem śmiertelnym.

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 10 razy 8

    Szkodliwość nikotyny jest dość ograniczona. Natomiast wdychanie podgrzanego Borygo z rozpuszczalnikiem faktycznie wydaje mi się przeciętnym pomysłem.

  • jiddu

    Oceniono 9 razy 7

    W porównaniu do papierosów czy nawet spożywania cukru i tłuszczu to ogromnie mała liczba przypadków, praktycznie śladowa. Pomijając fakt, że niektórzy mogą mieć po prostu uczulenie na jakiś składnik i zapewne takie osoby także są.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX