Badanie, które wykrywa wczesnego raka płuc. Każdy palacz powinien je zrobić raz w roku

Niskodawkowa tomografia komputerowa pozwala wykryć nawet niewielkie zmiany w płucach, których nie widać na zwykłym zdjęciu rentgenowskim. To w tej chwili najskuteczniejsza metoda diagnostyczna, pozwalająca uratować życie.

Rak płuc należy do największych zabójców wśród nowotworów. Jak podaje American Lung Association (ALA) w USA ponad połowa chorych umiera w ciągu roku od postawienia diagnozy. Szanse na przeżycie mają te osoby, u których nowotwór wykryto odpowiednio wcześnie, zanim rozsiał się po organizmie. W przypadku raka płuc kluczowe jest jak najszybsze wykrycie choroby i rozpoczęcie leczenia. Wskaźnik  przeżycia przez następne pięć lat lub dłużej wzrasta wtedy o 56 procent. Jeżeli jednak chory trafi do lekarza w stadium, w którym doszło do przerzutów, wskaźnik ten spada do zaledwie pięciu procent. Dlatego tak istotne są, w przypadku tej choroby, odpowiednio szerokie badania przesiewowe.

Test wykrywający raka płuc we wczesnym stadium

Jak podkreślają lekarze, problem z rakiem płuc jest taki, że po wystąpieniu objawów zwykle jest już za późno na skuteczne leczenie. A ten nowotwór długo nie daje żadnych objawów. Naukowcy wciąż pracują  nad testami wykrywającymi raka we wczesnym stadium. Obecnie za najlepszy uznaje się test o nazwie niskodawkowa tomografia komputerowa (lub niskoemisyjna tomografia komputerowa).

Za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej można wykryć raka płuc znacznie wcześniej niż przy pomocy standardowych testów diagnostycznych, takich jak zdjęcia rentgenowskie i badanie krwi.

- informuje Raymond Casciari, pulmonolog ze szpitala St. Joseph Hospital w Orange w Kalifornii.

Amerykanie zalecają coroczne wykonywanie tego typu testów przesiewowych palącym papierosy i tym, którzy rzucili palenie w ostatnich 15 latach, są w wieku 55 - 80 lat, konsumują tytoń w ilości 30 paczkolat. „Paczkolata" (ang. pack years of smoking) jest to umowne określenie zagrożenia rozwojem chorobami zależnymi od dymu tytoniowego. Wskaźnik oblicza się mnożąc liczbę paczek papierosów wypalanych dziennie przez lata palenia. Skuteczność tej metody wykrywania raka płuc potwierdziły badania National Lung Study Trial z 2011 roku, wykonane na grupie 52 tysięcy osób, a także holendersko-belgijskie badanie NELSON, w których wzięło udział 16 tysięcy ludzi.

Jak wygląda test niskodawkowej tomografii komputerowej?

Test polega na wykonywaniu serii zdjęć rentgenowskich, w pozycji leżącej na stole, który wsuwa się i wysuwa z urządzenia skanującego. Następnie zdjęcia są łączone komputerowo, dzięki czemu uzyskuje się szczegółowy obraz płuc. "Sama procedura jest bezbolesna i nieinwazyjna, zajmuje mniej niż 20 sekund. Nawet nie trzeba się przebierać" - zapewnia w rozmowie z Yahoo Lifestyle dr Matthew Schabath z Moffit Cancer Center.

Dziś lekarze są w stanie usunąć nowotwór bez otwierania klatki piersiowej. O małoinwazyjnych technikach leczenia raka o płuc mówi prof. Tadeusz M. Orłowski. Więcej o tym w naszym filmie

Niskodawkowa tomografia komputerowa w Polsce

W Polsce raka płuc wykrywa się rocznie u około 14 600 mężczyzn i około 7 000 kobiet. A od 2007 roku rak płuc jest najczęstszą przyczyną śmierci z powodu nowotworu nie tylko u mężczyzn, ale i u kobiet. W naszym kraju nie prowadzi się badań przesiewowych na raka płuc. Badania screeningowe wykonywane były okazjonalnie w kilku miastach, takich jak Szczecin, Gdańsk, Poznań i Warszawa. W tym roku dla osób szczególnie zagrożonych rakiem płuc przygotowano Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca za pomocą Niskodawkowej Tomografii Komputerowej, który ma być finansowany  z funduszy unijnych. Przewidywany termin wdrożenia programu to czwarty kwartał 2019 roku.

Teraz testom za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej można się poddać w prywatnych przychodniach. Koszt badania wynosi około 300 zł.

Źródło: Yahoo Lifestyle, pacjent.gov.pl

Więcej o:
Komentarze (5)
Badanie, które wykrywa wczesnego raka płuc. Każdy palacz powinien je zrobić raz w roku
Zaloguj się
  • nessuno

    Oceniono 1 raz 1

    Taaaa, jasne. W szpitalu Bielańskim kilka dni się czeka na przyjęcie na oddział wewnętrzny a co dopiero mówić o dostępności takiego badania. W rzadowej klinice pewnie od ręki, ale zwykły szarak może zdychać. No na nic nie ma kasy, nie starcza bo np. na loty tej mendy kuchcińskiego się nie oszczędzało, a takich sytuacji z trwonieniem naszej kasy są tysiące.

  • puzonik48

    Oceniono 7 razy 1

    Jestem chodzący nałóg ,więc pewnie powinnam się poddać takiemu badaniu ?

  • gadolinn

    Oceniono 4 razy 2

    to nie jest zaden test, tylko zdjecie rentgenowskie

  • zgred151

    Oceniono 3 razy 3

    Kiedy to wprowadza w Polsce? Chyba za 50 lat, bo dzis dostac sie do specjalisty to ok 6 m-cy czekania a tego typu badania dotra do nas nie wiadomo kiedy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX