Kobiecie częściowo amputowano ręce. Pies polizał jej zadrapanie

Lekarze musieli częściowo amputować ręce mieszkance Ohio w Stanach Zjednoczonych. Jej tkanki zostały zaatakowane przez bakterię. Lekarze podejrzewają, że do infekcji doszło po tym, jak pies polizał zadrapanie na ramieniu kobiety.

Pierwsze symptomy infekcji kobieta wzięła za objawy grypy. Po kilkunastu dniach okazało się jednak, że sytuacja jest dużo poważniejsza i pacjentkę trzeba nie tylko leczyć, lecz także ratować jej życie. Lekarze po usunięciu licznych skrzepów w rękach i nogach pacjentki, które doprowadziły do gangreny i obumarcia tkanek, musieli częściowo amputować jej obie ręce. Uszkodzenia były bowiem zbyt duże, aby można było je uratować.

Jak podaje amerykański serwis Fox 8, przeprowadzone przez specjalistów badania wykazały, że infekcję spowodowała bakteria Capnocytophaga. Prawdopodobnie doszło do niej po tym, jak pies polizał zadrapanie na ciele kobiety.

Serwis Science Alert, który również opisał przypadek Amerykanki, zwraca uwagę, że poważne zakażenia bakterią u ludzi zdarzają się rzadko, Capnocytophaga często występuje jednak u zdrowych psów i kotów. Ze strony amerykańskiej organizacji National Center for Biotechnology Information dowiadujemy się, że bakteria pojawia się u od 22 do 74 procent zdrowych psów. 

Większość osób, które mają do czynienia ze zwierzętami, prawdopodobnie nie zachoruje. Ryzyko zakażenia jest wyższe u osób z osłabionym systemem odporności, osób starszych, a także tych, które zostały ugryzione przez zwierzę.

W rozmowie z Business Insider Thomas Butler, specjalista ds. chorób zakaźnych, tłumaczy, że bakteria może się rozprzestrzeniać, gdy ślina zwierzęcia zetknie się z otwartą raną, uszkodzeniem na skórze lub błoną śluzową, np. oczu, nosa czy ust. 

Jakie są objawy zakażenia?

Zainfekowanie bakterią Capnocytophaga przypomina objawy grypy. Amerykańska organizacja Center for Disease Control and Prevention podaje, że od dnia do dwóch tygodni po zetknięciu się z bakterią mogą wystąpić m.in. bóle mięśni i stawów, gorączka, wymioty, pęcherze. 

Zakażenie może prowadzić do poważnych komplikacji, na przykład sepsy. Stanowi ona bezpośrednie zagrożenie życia i wymaga leczenia na oddziale intensywnej terapii.

Sepsa, czyli gwałtowna, ogólnoustrojowa reakcja organizmu na zakażenie, może mieć kilka stopni, z których najcięższy to wstrząs septyczny, gdy dochodzi już do niewydolności wielonarządowej, czyli uszkodzenia i upośledzenia funkcji najważniejszych organów w ciele.

Polizał go pies, stracił obie dłonie i obie nogi

Przypadek kobiety z Ohio nie jest odosobniony. W ubiegłym roku pisaliśmy o mężczyźnie, któremu lekarze amputowali obie dłonie i obie nogi w wyniku zakażenia bakterią Capnocytophaga. Infekcja rozwinęła się po tym, jak w trakcie zabawy 48-latka polizał pies. 

Przypadek 48-letniego Amerykanina lekarze określili jako wyjątkowy i rzadki. Zakażenie Capnocytophaga canimorsus doprowadziło u niego do wstrząsu septycznego (zakażenia krwi), przez które część tkanek i mięśni w jego organizmie obumarła. On również początkowo odczuwał symptomy typowe dla grypy, później jednak się zaostrzyły i mężczyzna trafił do szpitala.

Po tygodniu podawania antybiotyków w szpitalu lekarze zdecydowali o amputacji obu nóg pacjenta - najpierw stóp, później aż do kolan. Obumarcie tkanek spowodowane przez powstające w żyłach zakrzepy okazało się zbyt duże, by można je było uratować, nie ryzykując dalszego postępu choroby i śmierci pacjenta. Ta i tak okazała się bezlitosna - niedługo później mężczyzna stracił też obie dłonie.

Więcej o:
Komentarze (67)
Kobiecie częściowo amputowano ręce. Pies polizał jej zadrapanie
Zaloguj się
  • hipis3308

    Oceniono 74 razy 44

    Mnie się zdaje, że dziennikarza co ten artykuł, pies musiał po głowie polizać i niech się cieszy, że mu tylko rozumu ujęto i nie trzeba mu było obciąć głowy. Za mało jeszcze u nas jest porzucanych, bestialsko zabijanych i maltretowanych psów i kotów, to trzeba rozpętać idiotyczną histerię w społeczeństwie, żeby tą ilość zwiększyć. Trzeba mieć mentalność wiejskiego chama, nielubiącego zwierząt których nie można wydoić, więc gdy niema z nich pożytku, to wziąć kołka i zatłuc. Dla tego smażąc taki artykuł, dziennikarz jest takim wsiowym chamem. Miałem trzy psy i dwa koty, znam setki ludzi mających takie zwierzaki i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś z nich zachorował na odzwierzęcą chorobę. W Polsce mającej ze dwa miliony psów i kotów, też nie było takiego przypadku. Ćwok żeby zarobić, pisze artykuł wyssany z palca. Powinien go Ardanowski zatrudnić, albo mitoman Matołuszek.

  • muscaelatina

    Oceniono 48 razy 30

    sepsa od psa buhahahaha ....dotkniesz klamki w sklepie i tam jest milion potencjalnych bakterii mogących wywołać sepsę i nie tylko ....lepiej nie myśleć. Słaby organizm i odporność to zazwyczaj przyczyny tego typu zakażeń.

  • miszogun

    Oceniono 37 razy 25

    Ze dwa tygodnie temu tę samą brednię napisaliście o facecie. Tylko bakteria miała inaczej na nazwisko. Gdzie te lata kiedy straszyliście Paskudą, anakondą albo krokodylem...

  • czesiekkk

    Oceniono 39 razy 21

    To ryzyko jest niczym w porównaniu do tego ile uczuć może dać człowiekowi pies.

  • wesslingharald

    Oceniono 31 razy 21

    Dwa przypadki w USA. Może jeszcze kilka innych w ostatnich stu latach. A ile kotów i psów żyje w Ameryce? Ponad 70 milionów. Procentowo wychodzi, ze opisany przypadek jest dużo mniej prawdopodobny niż np. śmierć w wyniku ataku krowy ( w USA średnio 20 przypadków rocznie )

  • kingstonny

    Oceniono 26 razy 18

    Wlasnie powiedzialem moim psom ze zostana uspione, bo ryzyko zakazenia mnie jest stanowczo za duze. Liza mnie dzien w dzien i to wiele razy, szczegolnie ten duzy, Obydwa sie rozplakaly. I kto mnie teraz bedzie lizal? Poor me.

  • az555

    Oceniono 22 razy 16

    miałem ok.2 lat coś w rodzaju drożdżaka łokcie .Maście nie pomagały.Polizał mnie po tym(niespodziewanie)pies znajomego .Za dwa dni łokieć jak u noworodka.Do dziś(10lat)

  • okoolar

    Oceniono 24 razy 16

    25 tys osób umiera w Polsce rocznie na sepse(w USA 270tys), będziecie opisywać wszystkie przypadki czy tylko te, którymi da się jakoś efektownie postraszyć czytelnika?

  • haha-to-ja

    Oceniono 16 razy 14

    No to jest dopiero kątent pod maDki czytelniczki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX