Witaminę D3 trzeba brać także latem? Wzmacnia kości w starszym wieku? Badacze nie są pewni

Witamina D3 powstaje w naszej skórze pod wpływem promieni ultrafioletowych, tych samych, które odpowiadają za opaleniznę. Drugie źródło witaminy D to żywność, wśród której prym wiodą tłuste morskie ryby. Zdrowej osobie w zupełności wystarczają te dwa źródła, aby pokryć zapotrzebowanie organizmu na ten związek. Naukowcy od lat rozważają jednak, czy suplementy witaminy D3 w ogóle działają? Wyniki są raczej rozczarowujące.

Witamina D istotna dla osób starszych

Niedobór witaminy D lub zaburzenie procesu przemian chemicznych tego związku, powodują, że organizm ma problem z wchłanianiem wapnia i fosforu. Na braki wapnia reaguje więc uwalnianiem go z kośćca. Tak dochodzi do demineralizacji kości i w konsekwencji do rozwoju osteoporozy.

W młodszym wieku proces demineralizacji kości nie jest jeszcze tak groźny. Nosi nazwę osteomalacji. Gorzej jest w starszym wieku. Tutaj niedobór witaminy D, a co za tym idzie wapnia, grozi osłabieniem i większą łamliwością kości. Stąd zaleca się starszym osobom zażywanie dodatkowo witaminy D, co ma zapobiegać właśnie procesowi demineralizacji kości. Jest to o tyle ważne, że w starszym wieku procesy syntetyzowania witaminy D w skórze są już wolniejsze, a ponadto takie osoby rzadziej przebywają na słońcu - szczególnie gdy zdrowie nie pozwala im na dłuższe spacery.

Czy suplementy z witaminą D naprawdę działają?

Niedobór witaminy D jest powszechny u starszych osób i prowadzi do zwiększonej demineralizacji kości, upośledzenia funkcji mięśni, a w konsekwencji do zwiększonego ryzyka upadków i złamań. Wyniki dotychczasowych badań klinicznych, dotyczących wpływu suplementacji witaminy D na gęstość mineralną kości u starszych osób, są niejednoznaczne. Sugeruje się jednak, że zażywanie witaminy D może być korzystne u osób zagrożonych niedoborem witaminy D.

Najnowsze badania, opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition, przeprowadzone na Uniwersytecie w Newcastle w Wielkiej Brytanii, pokazały jednak, że przyjmowanie suplementów witaminy D nie przynosi starszym osobom takich korzyści, jakich można by się spodziewać. Badaniem objęto grupę 400 osób w wieku od 70 lat wzwyż. Podzieleni zostali na trzy grupy. Przez rok, co miesiąc, każda z grup zażywała inne dawki witaminy D: 300 µg, 600 µg i 1200 µg.  Dzienna dawka wynosiła zatem 10 µg, 20 µg i 40 µg. Badacze mieli za zadanie sprawdzić wpływ zażywanych suplementów z witaminą D na zmianę gęstości mineralnej kości (BMD), który jest miernikiem wytrzymałości kości i wskazuje na stopień rozwoju osteoporozy.

Po 12 miesiącach dawkowania odkryto, że stan kości się u starszych osób nie uległ większej zmianie. Nie odkryto też żadnych istotnych różnic między grupami, które przyjmowały różne dawki witaminy D. Potwierdziło to przypuszczenia badaczy, że nawet wysokie dawki suplementów nie zmieniają struktury mineralnej kości, ale z drugiej strony - mogą hamować postęp osteoporozy.

Naukowcy stwierdzają ostatecznie, że wyższe dawki są korzystniejsze dla organizmu i bezpieczne dla starszych ludzi. Jak mówią autorzy badania, mimo że nie ma dowodów na to, że wysokie dawki suplementów witaminy D poprawiają gęstość kości, to jednak witamina D może mieć korzystny wpływ na metabolizm kości w starszym wieku, więc jej doustne zażywanie jest bezpieczną strategią. Jednak najlepiej, aby witamina D była dostarczana w naturalny sposób, a więc wraz z pożywieniem, dzięki stosowaniu zrównoważonej diety oraz odpowiedniej ekspozycji na słońce. Dla zdrowia kości, jak podkreślają badacze, ważne są ponadto regularne ćwiczenia.

Niektórzy mogą jednak potrzebować suplementów witaminy D. Chodzi tutaj o osoby chore, które rzadko przebywają na słońcu i zagrożone są brakami witamin. Ale wtedy zażywanie suplementu odbywa się pod kontrolą lekarza. Natomiast w miesiącach letnich, gdy możemy korzystać ze słońca i witamina D powstaje naturalnie w skórze, suplementacja u zdrowych osób jest zupełnie niepotrzebna. Lepiej zadbać o dostarczanie witaminy wraz z pokarmem. Duże ilości tej dobroczynnej substancji dostarczą nam tłuste ryby morskie, jajka, wątroba czy żółte sery i masło.

Witamina D3 i jej rola w organizmie

Witamina D3, zwana cholekalcyferolem, jest jedną z wersji witaminy D. Jest to związek chemiczny syntetyzowany w naszej skórze z cholesterolu pod wpływem działania promieni słonecznych. Istnieje także witamina D2, czyli ergokalcyferol, który z kolei znajdziemy w wielu roślinach oraz w drożdżach. Witamina D ma jeszcze inne wersje, ale już mniej istotne dla organizmu.

Witaminy D3 i D2 ulegają w ciele procesowi aktywacji, inaczej hydroksylacji, pod wpływem parathormonu. Aktywna postać witaminy D3 ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. To dzięki niej zwiększa się wchłanianie wapnia i fosforu w jelitach, witamina D hamuje więc proces demineralizacji kości, ponadto reguluje wiele procesów immunologicznych i jest niezbędna właściwie wszystkim komórkom w organizmie.

Źródło danych badawczych: ScienceDaily, The American Journal of Clinical Nutrition

Więcej o:
Komentarze (18)
Witamina D3 ochroni kości przed złamaniami? Badacze sceptyczni
Zaloguj się
  • kopernik_byl_akobieta

    Oceniono 2 razy 0

    Jak myśmy kuźwa żyli te wszystkie lata przed wynaleznieniem suplementów diety...... Ludzie to chyba musieli umierać na ulicach ....

  • jan700

    Oceniono 5 razy 1

    Linię programową Gazety Wyborczej wytycza ideologia Paula Ehrlicha, którą opisał w wydanej w 1968 roku książce „Bomba populacyjna”.

    HttP://wyborcza.pI/7,75399,21428930,albo-opanujemy-przeludnienie-albo-czeka-nas-katastrofa-alarmuja.html

    Podchodzić z dystansem do porad zdrowotnych tutaj zamieszczanych, to mało powiedziane.

  • bjuras

    Oceniono 2 razy 2

    Rozumiem, że to przedruk /dowolny/ i stąd powierzchowne liźnięcie tematu. Wypada więc dodać, że przyswajalność wit. D3 ze słońca /główny dostawca tej witaminy/ maleje wraz ze starzeniem się skóry. Wit. D3 ma wpływ na działanie wielu organów i około 3000 genów, znajduje się w każdej ludzkiej tkance i prawie w każdym typie komórek. Działa prozdrowotnie nie tylko na stan kosci ale też na inne narządy. Poziom cholesterolu, ciśnienie krwi, stan kości i uzębienia, stany zmęczenia etc - można utrzymywać to na przyzwoitym poziomie przyswajając sobie zalecaną dawkę wit. D3.
    Ale każdy człowiek inaczej ją przyswaja więc powinno się badać /raz na wiele lat/ poziom tej wit. we krwi. Samym pożywieniem nie utrzymamy zalecanego poziomu. Np. szklanka mleka może zawierać ok. 100 iu / jednostka międzynarodowa, 1 iu = 40 µg (mcg)/. Gdyby chcieć więc zażyć zalecaną dla ludzi starszych />60 lat/ normę 2000 iu dziennie /czyli 50 µg/, to by trzeba było w pić 205 l mleka dziennie bez innych produktów zawierających tę wit.
    Aha, dla naszej strefy klimatycznej / niedługo niestety nieaktualne/ osbom starszym WHO zaleca spożycie dzienne 2000 . Polska oczywiście podważyła te zalecenia i wprowadziła arbitralnie dawkę 800 iu.

  • gazetatodno

    Oceniono 3 razy 3

    Bzdury. Zapraszam do zapoznania się z publikacją WHO ujawniającą korelacje pomiędzy spożyciem nabiału a osteoporozą. Chcesz zdrowe kości - nie pij mleka.

  • jb56

    Oceniono 11 razy 3

    A o witaminie K2, która należy brać razem z D3 to pewnie ci naukowcy nie słyszeli, no i czy podawali ta D3 z tłuszczem? No i czy ta D3 miała odpowiednia jakość, jak np ta z Visanto?

  • amityr

    Oceniono 9 razy 3

    Piszesz takie pierdoły i przedruki ,że jak ktoś nie jest , to zostanie głupi. Hahaha

  • dbasia

    Oceniono 10 razy 8

    jestem w średnim wieku, zrobiłam badanie na poziom wit. D, wyszło dużo za mało, brałam po 2000 j.m. dziennie, po badaniu krwi jeszcze brakowało do minimum, dopiero dawka 4000 j.m. unormowała mój poziom witaminy, od razu przestałam być senna w pracy, czuję się lepiej itd.

  • buk.horror.dulszczyzna.00

    Oceniono 16 razy 16

    Po zapoznaniu się z tą publikacją,stwierdzam,żę:
    "Bardzo podoba mi się fraszka Jana Izydora Sztaudyngera: ,,Są matoły,różnej szkoły,

  • paseo

    Oceniono 29 razy 21

    Przez rok, co miesiąc, każda z grup zażywała inne dawki witaminy D: 300 µg, 600 µg i 1200 µg. Dzienna dawka wynosiła zatem 10 µg, 20 µg i 40 µg

    Jakosc ; jak zwykle.Ktos to w ogole sprawdzal przed publikacja ???JAKI sens ma w ogole podawanie dawek 300 i 600 mikrogramów,jesli wiadomo od dawna ze minimalna ,dzialajca dawka to ok. 1000 -1500 mikrog ,zaleznei od plci???
    ILE trzeba zjeść roznych produktów,zeby mieć dziennie taka dawke ???ILE to by kosztowalo???Caly swiat stosuje D3 w kapsułkach a dzieciom w PRL powszechnei pdoawalo się do picia tran,zeby nie miały krzywicy ani deformacji.Tran miał sens,ale wasze opowoesci zadnego

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX