Aktywność i ruch zmniejszają ryzyko zachorowania na depresję. Wystarczy nawet godzina tygodniowo

Już godzina ćwiczeń fizycznych tygodniowo może uchronić nas przed depresją. Taki wniosek wysnuli naukowcy z University of New South Wales w Sydney po 11 latach obserwacji. W dodatku niekoniecznie muszą to być ciężkie i długotrwałe ćwiczenia. Wystarczą umiarkowane, ale regularne zajęcia.

Wnioski, do których doszli naukowcy z Sydney, to efekt jedenastoletnich badań, w których wzięło udział niemal 34 tysiące osób. Obserwacji poddano ich sposób życia, stan zdrowia oraz kondycję psychiczną. Naukowcy brali pod uwagę ilość i jakość ćwiczeń fizycznych, wykonywanych przez uczestników badania, oraz czas poświęcany na jakąkolwiek aktywność sportową i rekreacyjną. Następnie dane te skorelowali z częstotliwością występowania epizodów depresyjnych. Uwzględnili też takie czynniki jak: osobowość, indywidualne skłonności, sposób odżywiania, masę ciała oraz czynniki społeczne, w tym główne środowisko.

Wystarczy tylko jedna godzina ćwiczeń w tygodniu

Badacze doszli do wniosku, że przynajmniej co dziesiątemu zachorowaniu na depresję można było zapobiec, gdyby te osoby nie unikały aktywności fizycznej. Już jedna godzina ćwiczeń tygodniowo poprawia nastrój i wpływa na zdrowie psychiczne. Jednocześnie brak ruchu to o 44 procent większe prawdopodobieństwo zachorowania na depresję. To w gruncie rzeczy jeden z niewielu sposobów zapobiegania depresji, na który mamy tak naprawdę wpływ. Nie jesteśmy bowiem w stanie zapanować nad wrodzonymi skłonnościami do depresji, a nawet nad czynnikami społecznymi, które mogą zdeterminować zdrowie psychiczne.

Jak podkreślają naukowcy, wcale nie trzeba się katować wielogodzinnymi treningami. Badacze nie znaleźli bowiem bezpośredniej zależności między ilością i intensywnością ćwiczeń, a zmniejszeniem się ryzyka zachorowania i podkreślają, że wystarczą zwykłe rekreacyjne zajęcia przynajmniej raz w tygodniu.

Jak wynika z danych WHO, depresja to choroba, która dotyka około pięciu procent całej populacji świata, a w samej Europie dotyczy aż 27 procent mieszkańców. Lekarze wciąż szukają odpowiedzi na pytanie o przyczyny depresji i o to, czy jesteśmy w stanie ją powstrzymać. Dlatego wnioski, które wynikają z australijskich badań, wydają się nieść nadzieję, że przynajmniej częściowo jesteśmy w stanie zapanować nad tą chorobą. Innymi słowy - bardziej aktywne osoby są mniej narażone na depresję i warto się trochę postarać.

Ruch chroni nie tylko przed depresją

To nie pierwsze dowody na to, że ruch fizyczny ma dobroczynny wpływ na zdrowie. Całkiem niedawno, na łamach British Journal of Sports Medicine, opublikowano artykuł podsumowujący dwunastoletnie badania, prowadzone na próbie ponad 88 tysięcy Amerykanów w wieku 40-85 lat, które wyraźnie wykazały, że umiarkowany ruch fizyczny, jeśli tylko jest wykonywany regularnie, zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory i choroby układu krążenia.

Podkreśla się, że regularne ćwiczenia zapobiegają demencji. WHO zaleca minimum 150 minut ruchu tygodniowo, a Amerykanie wyliczyli, że wystarczy 7500 kroków dziennie, aby dłużej żyć. Coś w tym jest!

Źródło: American Journal of Psychiatry

Więcej o:
Komentarze (3)
Aktywność i ruch zmniejszają ryzyko zachorowania na depresję. Wystarczy nawet godzina tygodniowo
Zaloguj się
  • yzek

    Oceniono 3 razy 3

    Zawsze jak takie "rewelacje" czytam, to się pytam: a może to osoby dotknięte depresją po prostu rzadziej ćwiczą, co?

  • stone_age

    Oceniono 1 raz 1

    Ja ćwiczyłem 5 razy w tygodniu po godzinie. A potem przestałem ćwiczyć, bo pojawiła się depresja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX