Wirus odry powoduje osłabienie układu immunologicznego na kilka lat

Unikając szczepień przeciwko odrze narażamy organizm nie tylko na zachorowanie na tę chorobę, ale także na wiele innych infekcji jeszcze przez kilka lat.

Epidemiczny wzrost zachorowań na odrę

W naszym kraju od października 2018 roku rośnie liczba chorych na odrę. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego mamy do czynienia z epidemicznym wzrostem zachorowań na odrę. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy zanotowano 1164 zachorowania. Tak źle nie było od czas, odkąd wprowadzono szczepienia przeciw odrze. Odra jest bardzo zaraźliwą chorobą. Przy takim wzroście zachorowań, jaki obserwujemy w ostatnich miesiącach, w coraz większym niebezpieczeństwie są osoby, które nie są zaszczepione przeciw wirusowi.

Nie ma skutecznego lekarstwa na odrę. Choroba może dotknąć zarówno dzieci, jak i dorosłych. Ma ciężki przebieg i może powodować groźne dla zdrowia i życia komplikacje. Niedawno opublikowane zostały kolejne wyniki badań, pokazujące jak niebezpieczna jest to choroba.

Badania pokazały, że odra uszkadza układ immunologiczny na prawie 3 lata

U osób, który zachorowały na odrę, układ autoimmunologiczny zostaje rozregulowany na kilka lat. I to pomimo wyzdrowienia, wydawałoby się, bez komplikacji. Potwierdziły to wieloletnie badania, prowadzone na terenie USA oraz w Holandii, gdzie badano grupę dzieci z ortodoksyjnej społeczności protestanckiej, w której w 2013 roku wystąpiła epidemia odry. Obserwacjom poddano dzieci nie zaszczepione na odrę. Badano je przed chorobą, podczas, a także po przechorowaniu odry. Naukowcy zidentyfikowali fenotypy zakażonych limfocytów  oraz wykryli istotne zmiany w składzie limfocytów po przechorowaniu odry.

Już dawno zauważono, że epidemie odry wiążą się ze wzrostem zachorowań na inne choroby zakaźne. Po wprowadzeniu szczepień przeciwko odrze, zachorowania na pozostałe choroby zakaźne także znacznie spadły. W 2015 roku wykazano ścisłą zależność pomiędzy zachorowaniami na odrę a zgonami w ciągu trzech lat po przechorowaniu. Nie wiadomo było tylko, dlaczego tak się dzieje, chociaż istniało kilka hipotez. W 2018 roku na łamach Nature Communications ukazał się artykuł, w którym naukowcy zaproponowali nowe wyjaśnienie. Badacze są zdania, że powodem obniżonej odporności po przechorowaniu odry, jest utrata tzw. immunologicznej pamięci przez limfocyty B i T.  

To limfocyty T są odpowiedzialne za odpowiedź immunologiczną organizmu. W nich bowiem przechowywana jest pamięć o strukturze chemicznej patogenów, z którymi zatknął się organizm. Mając taką wiedzę, układ odpornościowy może, po ponownym spotkaniu patogenów, odpowiedzieć szybko na zagrożenie, aktywizując limfocyty B, które przekształcają się i zaczynają produkować antyciała. Jeżeli ten mechanizm zostaje zakłócony, dochodzi do sytuacji, w której układ immunologiczny może nie zareagować właściwie na zagrożenie. W takiej sytuacji jest dużo bardziej narażony na infekcje. Okazało się, że wirus odry jest odpowiedzialny za taką amnezję immunologiczną. A to oznacza, że każda osoba, która zachorowała na odrę, jest dużo bardziej narażona na zakażenia jeszcze przez kilka lat.

Dlatego tak ważne są szczepienia przeciwko odrze. Bronią nie tylko przed zachorowaniem na tę groźną chorobę, ale i przed jej dalekosiężnymi skutkami, takimi jak kilkuletnie obniżenie odporności.

Jaki jest stan zaszczepienia przeciw odrze w Polsce?

Niestety, od lat zmniejsza się liczba dzieci zaszczepionych przeciwko odrze. W 2018 roku stan zaszczepienia wynosił 92,9 proc. dla dawki podstawowej i 92,4 proc. dla dawki przypominającej. Aby utrzymać tzw. odporność zbiorową stan zaszczepienia powinien wynosić 95 proc. Wtedy wirus się zatrzymuje i jest szansa na jego eradykację, czyli całkowite zwalczenie choroby.

Źródło: Nature Communications, NIZP-PZH

Więcej o: