Raport Watchdog: Fatalna sytuacja psychiatrii dzieci i młodzieży

W szpitalach na oddziałach psychiatrii dla dzieci i młodzieży brakuje łóżek, a na przyjęcie na oddział czeka się średnio 36 dni. Brakuje też lekarzy specjalistów i pielęgniarek - wynika z raportu organizacji Watchdog Polska.

Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zaniepokojona doniesieniami na temat rosnącej liczby samobójstw wśród dzieci i młodzieży w Polsce, przygotowała obszerny raport na temat stanu psychiatrii dziecięcej w naszym kraju. Raport został opracowany na podstawie danych, które organizacja otrzymała z Ministerstwa Zdrowia, NFZ-tu oraz bezpośrednio ze szpitali, w których znajdują się oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży.

Korzystając z prawa do informacji publicznej organizacja zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia o informacje na temat prac Zespołu do spraw zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, powołanego do życia rok temu. NFZ dostarczył danych na temat liczby łóżek na oddziałach psychiatrii dziecięcej, miejsc na oddziałach dziennych, psychiatrycznej opieki ambulatoryjnej oraz finansowania opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży. Szpitale natomiast zostały poproszone o wypełnienie obszernej ankiety. Autorzy raportu o stanie psychiatrii dzieci i młodzieży w Polsce mają nadzieję, że stanie się ona początkiem społecznej dyskusji na temat problemów związanych z opieką psychiatryczną nad dziećmi i młodzieżą i dostępem do szybkiego leczenia.

Raport Watchdog - liczba łóżek na oddziałach całodobowych

Jak wygląda zatem obecnie sytuacja w całodobowych oddziałach psychiatrii dzieci i młodzieży, jeżeli chodzi o liczbę łóżek? Okazuje się, że jest ich bardzo mało. I tak, województwo podlaskie nie ma ich wcale. Po przeliczeniu liczby łóżek na ilość dzieci, zamieszkujących dane województwo, okazało się, że najlepiej sprawa wygląda w województwie lubuskim, gdzie na 194 tysiące dzieci przypada 90 łóżek w szpitalu. Najtrudniejsza sytuacja jest w Wielkopolsce, gdzie na ponad 700 tysięcy dzieci jest tylko 50 łóżek oraz w województwie małopolskim, gdzie podobna liczba łóżek przypada na 680 tys. dzieci. Nie najlepiej jest także na Podkarpaciu, gdzie przy 300 tysiącach dzieci dostępne są 24 łóżka szpitalne. 

Co gorsza, łóżek wcale nie przybywa. W sytuacji, gdy nie ma gdzie położyć chorego dziecka, stosuje się tzw. dostawki, których liczba w 2018 roku wyniosła 150, natomiast w 2019 przez pierwsze miesiące roku, aż 115. 

Raport Watchdog - oddziały dzienne psychiatrii dziecięcej

W kraju mamy 37 oddziałów dziennych psychiatrii dziecięcej. Nie ma jednak takich placówek w pięciu województwach: lubuskim, opolskim, świętokrzyskim, warmiństwo-mazurskim oraz zachodniopomorskim. Najwięcej miejsc na oddziale dziennym jest w województwach dolnośląskim oraz lubelskim. Najmniej zaś w podlaskim.

Raport Watchdog - kolejki do szpitala

Jeżeli dziecko nie znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, na przyjęcie do szpitala musi poczekać. Z raportu wynika, że tylko przez cztery pierwsze miesiące tego roku w kolejce na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego czekały 634 chore dzieci. Okazuje się, że jedynie w sześciu szpitalach na 30 możliwe jest przyjęcie chorego dziecka od razu. Czas oczekiwania w pozostałych szpitalach waha się od 7 do 720 dni. Średnio wynosi więc 36 dni. Natomiast na przyjęcie na oddział dzienny czeka się średnio 2 miesiące. W kolejce na przyjęcie oczekuje teraz 246 dzieci. 

Raport Watchdog - co się dzieje, gdy dziecko musi zostać hospitalizowane?

W przypadku, gdy stan dziecka nie pozwalał na czekanie w kolejce, 20 szpitali na 30 przyjmowało dziecko od razu, nie bacząc na brak łóżek. W pozostałych szpitalach trzeba było czekać średnio 12-13 dni. W takim wypadkach szpitale starały się znaleźć dziecku miejsce w innym mieście lub na innym oddziale. Z takimi problemami borykał się co trzeci szpital. Dziecko trafiało wtedy na oddział psychiatryczny dla dorosłych, albo na oddział pediatryczny lub neurologiczny.

Raport Watchdog - czy liczba psychiatrów oraz pielęgniarek  jest wystarczająca? Czy prowadzone są zajęcia terapeutyczne w szpitalu?

Okazuje się, że psychiatrów dziecięcych jest w naszym kraju o wiele za mało. Podczas gdy, wg norm WHO, powinno być 10 specjalistów na 100 tysięcy dzieci, u nas jest to 5,2 na 100 tys. Naczelna Izba Lekarska podaje, że w tej chwili jest czynnych 419 lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży. Lekarzy specjalistów brakuje zarówno na oddziałach całodobowych, jak i na oddziałach dziennych.

Pielęgniarek na oddziałach psychiatrii dzieci i młodzieży brakuje już od lat. W tej chwili to średnio 0,54 etatu na łóżko, na całodobowym oddziale. Tylko 13 szpitali całodobowych miało zatrudnionych sanitariuszy. Szpitale mają etaty psychologów, terapeutów i socjoterapeutów na oddziałach w większości zgodnie z normą ministerialną, wynosząca 1 etat na 10 łóżek.

Tylko jeden szpital z 30 nie prowadzi terapii zajęciowej. Pozostałe codziennie mają jakąś formę terapii dla chorych dzieci. Najczęściej jest to arterapia, muzykoterapia, socjoterapia oraz zajęcia relaksacyjne. W większości szpitali do prowadzenia zajęć służy oddzielna sala. Natomiast terapia rodzinna i konsultacje rodzinne dostępne są w 3/4 szpitali. Większość oddziałów szpitalnych prowadzi także zajęcia szkolne na poziomie szkoły podstawowej oraz w co drugim są zajęcia z zakresu szkoły średniej.

Raport Watchdog - poradnie zdrowia psychicznego

W kraju funkcjonują w sumie 164 poradnie zdrowia psychicznego, zlokalizowane głównie w większych miastach. Najwięcej środków na ambulatoryjną pomoc dla dzieci przeznaczyły województwa kujawsko-pomorskie, pomorskie oraz mazowieckie, a najmniej województwo opolskie.

Źródło: Sieć obywatelska Watchdog, www.siecobywatelska.pl

Więcej o: